AFERA Z PARĄ CREAMPIE

Na czym polega afera z parą Creampie? Od dwóch dni w swingerskim świecie toczą się burzliwe dyskusje na temat tego, co na swojej stronie zamieścił kontrowersyjny Zbigniew Stonoga – Data 4 lutego 2017 roku będzie najczarniejszą datą dla 978 osób z Polski oraz 2449 z Niemiec, Szwajcarii, Belgii i Francji (…). Podobnej katastrofy w Polsce i Europie jeszcze nie było. Pochodząca ze Śląska świadoma swojej śmiertelnej choroby para celowo zaraża wirusem HIV.

Jeszcze wczoraj na stronie Stonogi (KLIK) oprócz alarmującego komunikatu, można było zobaczyć zdjęcia dowodów osobistych pani Karoliny i pana Krzysztofa działających na portalu Zbiornik.com jako paraCREAMPIE. Dziś zdjęć tych dokumentów nie ma, ale na portalu toczą się zażarte rozmowy dotyczące zabaw głównych bohaterów tej afery (ZOBACZ DYSKUSJĘ).

Nie będziemy bawić się w dziennikarzy śledczych, ale sprawę tę warto opisać z kilku powodów.

 

Temat tabu

Nigdy nie ocenialiśmy i oceniać nie będziemy czyichś seksualnych zachowań, bo wychodzimy z założenia, że każdy ma prawo bawić się w sposób najbardziej mu odpowiadający. Ale z jednym warunkiem – bez krzywdzenia i narażania innych na ryzyko. Nie wiemy czy ta para faktycznie jest zarażona wirusem HIV oraz czy świadomie zarażała pozostałych. Wyników ich badań nie widzieliśmy. Za to mamy wyniki swoich badań, bo badamy się regularnie, choć dla niektórych lekarzy jest to wciąż temat tabu (PRZECZYTAJ ARTYKUŁ). Ale dla nas sprawdzanie stanu swojego zdrowia jest czymś naturalnym, wręcz zwyczajnym. Po prostu jesteśmy odpowiedzialni za siebie, ale też i za innych. I gdyby się okazało, że kiedyś z powodu choroby musielibyśmy wycofać się ze swingerskiego stylu życia – zrobilibyśmy to bez wahania, informując także naszych partnerów seksualnych o zaistniałej sytuacji. Czy byśmy się bali? Oczywiście, bo wiemy jacy ludzie potrafią być okrutni. Co prawda z cukru nie jesteśmy, ale z kamienia również nie. Jednak od konsekwencji uciekać nie można.

 

Bez gumki i bez gadania

Piatek/sobota 19 czerwca, udawany gwałt plaża naturystyczna starganiec ROZBITY NAMIOT CAŁĄ NOC , początek dopiero w całkowitych ciemnościach czyli okolo 23.00 , nie wolno ci wypowiedzieć ani jednego słowa do mnie(!) powiesz cokolwiek koniec zabawy i wypraszamy Cie, w namiocie bede ja i bedzie spał mój chłopak, sex tylko bez gumki ze spostem we mnie -nie pasuje odpusc sobie, masz w nocy bez gadania rozpiąć suwak namiotu i zerznać mnie, zaspokoic sie i bez slowa wyjsc, jak jesteś bi od 4.00 rana mozesz z nami zostac we 3, hetero tylko krotki sex poniewaz nie interesuje nas spedzenie nocy z facetem hetero starganiec jest dobry parking, jeziorko okraza sie z lewej strony jakies 500m pieszo , nic nie widac trzeba niec latarke, namiot zielony ale tego i tak nie widac, sam oral absolutnie nie!!! ktos komu sie chce szukac na necie niech wrzuci w ten post mapke gdzie jest ta plaza naturystyczna, kazdy kto tam był nie powinien miec problemu trafic tym razem impreza jest na 99% i raczej nie wypadnie to impreza dla tych co umią fajnie walić, sa konkretni a nie do flustratow nie mamy ochoty z nikim omawiać telefonicznie scenariusza i nie odbieramy wtedy zadnych telefonow.

To opis jednej z imprez organizowanych przez Parę Creampie (KLIK). Co sądzicie?

Bo według nas trzeba być kompletnym idiotą, aby w czymś takim brać udział. Wątpimy czy dodatkowy komentarz ma tu sens, ale… Wchodzisz do namiotu zerżnąć panienkę z warunkiem spustu w środku. Nie wiesz kto był przed tobą, bo ci co będą po tobie przecież już cię nie interesują. Robisz swoje i odchodzisz. I naprawdę wierzysz, że niczego nie złapiesz? Że uchroni ciebie przekonanie, że najwyżej inni się czymś zarażą, a ty na pewno nie? Życie to nie pornos. Chociaż tak jak kończy się film, tak i twoje życie może szybko dobiec końca. Taki „happy end bez happy endu’.

 

Wszystkim się oberwie

Najgorsze, że przez opisywaną aferę, znów wszyscy swingersi zostaną wrzuceni do jednego worka, jako ci co pieprzą się bez zabezpieczeń, wszędzie i z każdym. Nieważne z kim, ważne żeby zaliczyć.

Dla nas swing oznacza dojrzałość, akceptację, eksplorację ciała i duszy. I nam podobnych, w środowisku jest znacznie więcej. Ale przez takie medialne historie, swing niestety będzie kojarzony z brudną rozrywką i totalną degeneracją. Czyli w skrócie – oberwie się wszystkim, którzy mają ze swingiem coś wspólnego.

 

Szantaż?

Na facebooku działa anty-strona skierowana przeciwko działaniom pana Zbigniewa – Stonoga Cała Prawda 2. W jednym z postów zamieściła linki do rozmów telefonicznych przeprowadzonych ze swingerskim małżeństwem, którego afera dotyczy.

POSŁUCHAJ:

http://www81.zippyshare.com/v/NtqyMIWd/file.html

http://www61.zippyshare.com/v/FgqmRGdx/file.html

Podobno Stonoga w zamian za milczenie żądał od pary 100 000 złotych, ale jeżeli to prawda, tym już powinna zająć się policja. Z pewnością będziemy śledzić dalsze losy tej sprawy i na bieżąco Was informować.

I na sam koniec krótki apel – bawcie się, spełniajcie, ale nie zapominajcie, że w seksie oprócz cipki i penisa najważniejsza jest głowa, a dokładniej MYŚLENIE!

Tekst: Luiza i Eryk

Fot.: http://www.huffingtonpost.com/2014/01/02/sex-advice-marriage_n_4533614.html

Close