891128_47688958Gładko zaczesane włosy, elegancki żakiet i spódnica przed kolana. Dzień za dniem mija na papierkowej robocie i odbieraniu telefonów od głupich ludzi. Tak proszę Pana, ma Pan rację albo Postaram się zrobić wszystko, co w mojej mocy. Rzygać się chce.

Wiem, że się podobam. Wiem, że wystarczy jedno spojrzenie, aby mężczyzna pragnął mnie posiąść. Uwielbiam to uczucie władzy. Bawię się nim, delektuję. Małe dawki, kęs za kęsem. Myślisz, że jesteś taki boski? O nie Mój Drogi. Na mnie nie działają te tanie triki i sztampowe teksty o pięknych oczach. Jeśli chcesz mnie zdobyć, musisz zrobić coś więcej. Zaintryguj mnie…

Wybieram, selekcjonuję i kolekcjonuję. Ty tak, Ty nie. Tak jak w klubie dla swingersów. Albo mówię spadaj albo mówię wejdź we mnie. To ja decyduję czy szybciej czy wolniej, mocniej czy delikatniej. Jestem suką, dlatego krzyczę, gdy jest mi dobrze. Jestem suką i lubię się pieprzyć, dyktując tempo. Kręci mnie, kiedy inni się na mnie patrzą i robią sobie dobrze. Masturbuję ich wizualnie.

Nie zawsze byłam suką. O, nie. Wszystko musiało być zaplanowane i później odhaczone. Zero spontaniczności, która przecież popsułaby tak misternie zaprojektowany plan. Zmieniłam się i jest mi z tym cholernie dobrze. Odkrywając własną seksualność, odkrywam prawdę o sobie.

Nie cierpię ludzi nijakich, a jest ich zdecydowanie za dużo. Kobiety kryją się ze swoimi fantazjami i jedynie „uprawiają miłość”. Najczęściej misjonarską, bo od tyłu to już grzech. Faceci walą konia przy pornosach, a potem wracają do łóżka swoich żon i zasypiają „na łyżeczkę”. A prawda jest taka, że od czasu do czasu trzeba się porządnie zerżnąć. Prawie, że do utraty przytomności. Dogłębnie i zwierzęco.

I właśnie tak będę pisać. Bez cenzury. Jak będę chciała napisać słowo pierdolić, to tak dokładnie zrobię. Będziecie mnie kochać albo nienawidzić, ale będziecie mnie czytać. Dlaczego? Bo jestem suką i piszę/mówię/robię to, na co mam ochotę.