Nie potrzebuję od Ciebie czułych słów ani palców delikatnie zanurzających się w mych włosach. Nie musisz szeptać mi do ucha, jak bardzo mocno mnie kochasz i jak piękna jestem w Twoich oczach. Wiesz czego teraz chcę? Chcę się pieprzyć. Tu i teraz.

Tak, wykorzystam Ciebie, tak jak Ty wykorzystasz mnie. Dwa ciała, dwie żądze, jedno spełnienie. Nieważne gdzie. W łóżku, w przedpokoju czy na wirującej pralce. Krótka chwila na dziki seks, gdzie oprócz zaspokojenia nie liczy się nic więcej.

Często fantazjuję o tym, gdy przychodząc po pracy do domu, nie pytając się o zgodę, po prostu mnie bierzesz. Twój świdrujący język nakazuje mi milczenie. Jedną rękę przypierasz mnie do ściany, a drugą zdecydowanymi, kolistymi ruchami bawisz się łechtaczką. Im bardziej się prężę, tym mocniej mnie ubezwłasnowolniasz. Czuję, jak wilgoć spływa po mych wargach. Tak, jestem gotowa.

Doskonale o tym wiesz, ale uwielbiasz się mną bawić. Sterujesz mną niczym reżyser marionetką. To ty decydujesz, kiedy spektakl się zacznie i kiedy zakończy.

***

Niepostrzeżenie zniżasz się, każąc mi rozstawić nogi. Dłońmi wypychasz lekko moje biodra do przodu i zaczynasz mnie lizać. Gwałtownie, łapczywie. Słyszę przyjemny odgłos mlaskania. Odgłos sygnalizujący, że możesz wejść we mnie w każdej chwili.

– Weź mnie, proszę – mówię błagalnym tonem.

– Jeszcze nie teraz.

Nie sprzeciwiam się. Zgadzam się na to, że moje zdanie się nie liczy. Ale Twoja stanowczość podnieca mnie jeszcze mocniej. Lubię czuć się taką małą kobietką w Twoich ramionach. Przecież nie zawsze muszę być silna i uparta. Przy Tobie mogę pozwolić sobie na bezbronność.

***

Każesz mi odwrócić się i wypiąć. Jedną ręką nurkujesz palcami w moich włosach, drugą zataczasz małe kółeczka wokół pupy. Czujesz jak mimowolnie się spinam, broniąc się przed mocniejszymi pieszczotami tejże okolicy, lecz Twe sprośne słowa szeptane do ucha, rozluźniają mnie. Sprawiają, że chcę doznań głębszych, agresywniejszych, nasączonych odrobiną brutalności.

Przekornie zwalniasz, muskając skórę niczym cenny jedwab. Zaskakujesz mnie pocałunkami. W napięciu czekam, w którym miejscu poczuję Twe usta. Czy będzie to szyja, a może ucho? Ta niepewność doprowadza mnie do szału.

­ Wejdź… Wejdź! – wręcz skomlę, rozkazując zarazem.

I nagle jesteś we mnie. Rozkoszne ocieranie się osobnych bytów, połączonych w jeden organizm. Ty się ruszasz i ja się ruszam. Zwalniasz i ja zwalniam. Przyspieszasz to i ja galopuję w poszukiwaniu rozkoszy.

Ubóstwiam się kochać z Tobą w naszej sypialni, przy zapalonych świeczkach i nastrojowej muzyce. Ale nie teraz. Teraz nie chcę się kochać, tylko chcę się pieprzyć. Poddać się całkowicie temu zapomnieniu wypełniającemu wszystkie myśli. Sycić zmysły Twym zapachem, dotykiem, głosem urywanych słów.

Odkrywam swą dzikość tak skrzętnie ukrywaną w codzienności. Nie chcę być tylko grzeczną żoną, lecz także seksowną kochanką. Kochanką, o której masz fantazjować na jawie, w śnie czy masturbując pod prysznicem. Pożądaj mnie, karm mną wspomnienia. Bierz mnie…

***

Przyspieszasz, a Twoje palce leciutko zaciskają się na mej krtani. Słodki ból połączony z wewnętrzną eksplozją.

Dojdź we mnie…

Krew pulsuje w żyłach, tak jak Ty pulsujesz w mej cipce. Twoje pchnięcia są coraz gwałtowniejsze, a mi jest tak dobrze. Tak bardzo dobrze.

Jęki wypełniają przestrzeń mieszkania, a ja choć staram się być cicho, jestem coraz głośniejsza. Chyba nie umiem inaczej. Przez ułamek sekundy słyszę na klatce sąsiadów próbujących otworzyć swoje drzwi. Słyszą nas. Na pewno nas słyszą. A co tam, niech wiedzą, że obok nich mieszka para celebrująca seks na różne sposoby. Bo u nich jakoś zawsze tak cicho. Nie to co u nas.

Wypełniasz mnie całą. Lepka sperma powoli sączy się po udach, zostawiając mokry ślad. Tak jak krople deszczu urządzające sobie krótki wyścig po szybie. Zahipnotyzowana śledzę ich drogę, próbując opanować drżenie kolan.

Spoglądam na Ciebie, a ty z łobuzerskim uśmiechem pytasz się mnie tylko:

– To, co – wieczorem powtórka?

– Znasz mnie. Przyjemności nigdy nie odmawiam – odpowiadam.

Tekst: Luiza

PRZECZYTAJ: http://swingwithme.pl/przyjemnosci-nigdy-nie-odmawiam/