CZY WIEK W SWINGU MA ZNACZENIE?

Ile trzeba mieć lat, aby rozpocząć swingowanie? Czy wiek w swingu ma znaczenie? Kiedy jest za wcześnie, a kiedy za późno na spełnianie swoich fantazji? Skąd wiedzieć, że to jest właśnie „ten moment”?

A teraz weźcie głęboki oddech i przeczytajcie raz jeszcze powyższe pytania? Czy one mają sens? Przecież nigdy nie znajdziecie na nie uniwersalnych odpowiedzi, bo takich po prostu nie ma. Pamiętacie swój pierwszy raz? Zapewne niektórzy z Was skrupulatnie go zaplanowali, a inni dali ponieść się chwili. I ze swingiem jest dokładnie tam samo.

Zróbmy ten krok

Nie ma czegoś takiego, że się jest za starym albo za młodym na swing. Oczywiście nastolatkom tego bym nie doradzała, ale to nie o skrajnościach mam zamiar pisać.

Jestem gotowa na coś więcej.

Do tej pory pamiętam, jak wypowiedziałam te słowa do męża. Byłam onieśmielona, a na mojej twarzy zawitał niewinny rumieniec. Ale chciałam tego. Czułam, że jestem gotowa na nowe doznania. Czy miałam wątpliwości? I to ile! W głowie kotłowały mi się myśli: jak to będzie? Co to zmieni między nami? Jak dalej potoczy się nasze życie?

Miałam wówczas 28 lat. Czy to wiele czy niewiele – nie mi to oceniać. Najważniejsza była nasza wspólna decyzja o rozpoczęciu nieznanego etapu w naszym życiu. I choć od tamtej pory minęło już kilka lat, to wciąż razem piszemy kolejne rozdziały seksualnych przygód dzieląc się sobą z innymi.

Ile lat mają polscy swingersi?

Polskie środowisko swingerskie niewiele różni się od swingersów innych narodowości. Średnia wieku wynosi 30 – 40 lat i tak jak rozmawiamy z parami, to większość z nich właśnie podczas tej dekady życia podejmuje decyzje o poznaniu swingerskiego świata. Dlaczego? Bo wtedy partnerzy są najbardziej pewni siebie, a ich związek zbudowany różnymi doświadczeniami jest dojrzały emocjonalnie. Znają swoje potrzeby, są chętni na spełnianie fantazji, czują, że mogą żądać od życia więcej.

Czy zdarzają się młodsze pary? Owszem, ale praktyka pokazuje, że ich przygody są przeważnie krótkotrwałe i albo wracają do poprzedniego układu lub się rozchodzą. Choć oczywiście od każdej reguły są wyjątki. Dosyć powszechnym zjawiskiem jest natomiast różnica wiekowa między partnerami, w których to mężczyzna przeważnie jest starszy i pełni rolę „seksualnego mentora”.

Nie odmawiajcie sobie tej przyjemności

W klubach najczęściej spotkacie ludzi w wieku 25 – 45 lat. A czy jest górna granica wiekowa? Tak naprawdę to nie ma, jednak w polskich lokalach bardzo mało pojawia się osób w wieku 60+. W Polsce osoby bardziej dojrzałe wiekiem spotykają się w prywatnym i sprawdzonym gronie w apartamentach. I to nas właśnie różni od zachodnich sąsiadów, bowiem w Niemczech do klubów chodzą wszyscy, niezależnie od daty urodzenia widniejącej w dowodzie. Mało tego, często starsze babeczki wręcz są oblegane przez panów od nich młodszych, a niejedna niewiasta mogłaby się od nich uczyć erotycznych trików.

Nie bójcie się pójścia do lokalu, bo myślicie, że nie będziecie tam pasować ze względu na swój pesel. Zatem raz jeszcze na zadane pytanie czy wiek w swingu ma znaczenie odpowiem nie. Bo obydwoje z Erykiem bawiliśmy się już zarówno ze starszymi, jak i młodszymi od nas osobami. Dla nas najistotniejsza jest dbałość o siebie oraz czy iskrzy między nami. A jak już pojawiają się iskry, to potem płoną materace 🙂

Tekst: Luiza

Fot.: http://evelina.me/category/sensual/

  • Szara Kobieta

    Wydaje mi się, że nie wiek ma znaczenie tylko wygląd. Swingować mogą ładne, zgrabne i pewne siebie kobiety. Niezbyt zgrabny pulpecik, z rozciągniętym po ciąży brzuchem nie ma czego szukać w tym klimacie. Z pewnością w nikim nie wzbudzi tych „iskier”. Pozostaje sobie tylko pomarzyć o takich rozrywkach.

    • Ona

      Nieprawda, wielokrotnie widziałam w klubach pary, które miały spokojnie po 50-60 lat i fajnie się bawiły. Oczywiście młoda dziewczyna wzbudza większe zainteresowanie, ale nie znaczy to w żadnym wypadku, że „dojrzałe” nie mają czego szukać, zwłaszcza jeśli są zadbane i pewne siebie 🙂

      • My też wielokrotnie widzieliśmy takie babeczki w akcji, dla których wiek nie był żadną przeszkodą. Mało tego, nawet był ich atutem 😉

    • Nie zgodzę się z Tobą 😉 Swing jest dla każdego, bo wszak uroda jest bardzo subiektywnym postrzeganiem. A i tak większość kompleksów tkwi wyłącznie w głowie, przez co sami niepotrzebnie się ograniczamy.

    • Dariusz Jan

      My mamy po 60 lat a zonie figury i seksapilu może pozazdrościć niejedna 30-latka. Fakt, jesteśmy szczupli oboje i choć ja mam brzuszek ( niestety po 50-ce jakoś sam się zrobił ) nie wstydzimy się siebie.Prawda, że swingujemy raczej w „swoim znanym” gronie ale z parami sporo młodszymi.

      • I jesteście właśnie doskonałym przykładem, że wiek w swingu nie jest jednym z najważniejszych elementów zabawy. Brawo! Oby więcej ludzi miało takie podejście 😀

    • Sylwia Kowalska

      Żeby szybko zmienić zdanie i pozbyć się kompleksów polecam swingowanie w Niemieckich klubach – ludzie wyglądają przeróżnie ale bawią się przednio i swobodnie :)))

    • Sylwia Kowalska

      Żeby szybko zmienić zdanie i pozbyć się kompleksów polecam swingowanie w niemieckich klubach – ludzie wyglądają przeróżnie ale bawią się przednio i swobodnie :)))

      • Potwierdzamy. Widzieliśmy na własne oczy 🙂 I nie raz.

  • Zbyszek Janik

    Podstawowa róznica pomiedzy Polskimi klubami a tymi europejskimi to własnie swoistu „kult młodości”. Znam pary , które przestały chodzic do klubów w Polsce, bo czuły się tam „za stare”. I nie dotyczy to uczestnikó, ale personelu włascicieli. Nawet muzyka, dostosowana do gustów 20-30 latków. W Hiszpańskich klubach, bo te odwiedzam dośc czesto jest zdecydowanie inaczej. Wszyscy czuja się miłymi i chcianymi gośćmi.