Starając się dotrzymać słowa czynię kolejny swój wpis. Tym razem chciałbym zgłębić dla Was i z Wami temat pieszczot mężczyzny… nie wykonywanych przez niego, lecz dla niego. Przeszukując sieć, czytając co ciekawsze pozycje (tym razem książkowe) stwierdzam, że traktowanie męskiego ciała, w tym jego erogennej strefy jest niestety bardzo stereotypowe i sztampowe. Żadna Kobieta nie chciałaby, aby za każdym razem rytualnie bez zastanowienia się przed igraszkami każde zbliżenie zaczynać od gry wstępnej. Tak już się utarło, że tak ma by. Osobiście poznałem uwodzicielskie Nimfy, które wolały od razu przystąpić do konsumpcji mojego ciała niżeli rozgrzewać się pieszczotami. Z seksem oraz każdą jego sferą jest jak z normalnym życiem. Każdy z Nas ma swoje gusta i guściki.

Seks z penetracją jest niejednokrotnie zwieńczeniem wcześniejszego dotyku, pobudzenia… do zaspokojenia. Wiadomo jednak, że lubimy także „prze…ry…wać…”. Co wtedy? Jak pieścić mężczyznę? Podpowiem ze swojego podwórka, co mnie kręci, nęci i pobudza. Pozwolę sobie, tym samym na pewne sugestie, lecz pamiętajmy co dla mnie jest przyjemne, nie zawsze będzie też dla innego… 😉

Stymulacja – zachęcenie do jakiejś aktywności, pobudzające działanie bodźców zewnętrznych na organizm. Po teoretycznym podejściu do sprawy, warto rozróżnić rodzaje pieszczot – manualne, oralne, werbalne. Zatem, doprowadź mnie – tylko zrób to dobrze.

Ręka…

Kobiecy dotyk jest przeważnie czuły i delikatny, lecz pieszczenie mężczyzn niestety bardzo często (podkreślam, że nie zawsze) bardzo agresywne. Silny uścisk i szybkie poruszanie napletkiem góra dół tak częste w filmach porno, nie sprawdza się w rzeczywistości. Jeżeli już jednak, to naszym oczekiwaniem jest uchwyt pełną dłonią, tudzież na przykład dwoma palcami (kciukiem i wskazującym) na wysokości żołędzia, czyli tam gdzie widoczny jest pierścień z wypustkami. Uwierzcie mi Panie, że to miejsce jest bardzo wrażliwe. Łapanie nas podczas ręcznej masturbacji nie sprawdza się na wysokości dołu prącia. Drugim punktem, który gorąco polecam do stymulacji, jest wędzidełko. Nie takie do wędzenia ryb (taki ciężki humor :)), lecz miejsce, w którym napletek łączy się z główką. Delikatne okrężne ruchy, w szczególności nawilżonym palcem sprawiają dużo przyjemności.

Dobrym impulsem do nasilenia wzwodu lub w celu jego wywołania jest także muskanie penisa od dołu do góry opuszkami palców. Niejednokrotnie warto także takie muskanie, przenieść na wewnętrzną stronę ud. Ta technika jest bardzo praktyczna oraz przetestowana przez Luizę. Pozytywne zaskoczenie mężczyzn innym sposobem dotyku jest nierzadkie. Polecam również subtelnie pocierać palcami okolice odbytu. Warto spróbować połączyć masturbację jedną ręką z dotykaniem drugą pomiędzy moszną a pupą. A! I tutaj ważny akcent – MOSZNA. Jest bardzo czuła na dotyk i łasa na pieszczoty. Niezbyt silne ugniatanie moszny w trakcie stymulacji żołędzi jest mocno pobudzające. Trzeba być przy tym ostrożnym, gdyż zbyt mocny ucisk może spowodować silny ból. Przecież moszna to „woreczek” na męskie „klejnoty”. Tyleż samo ważne, co czułe. Techniki sztuk walki bazują m.in. na uderzeniach w ten punkt w celu obezwładnienia przeciwnika. Nie ma mężczyzny, który oprócz przechwałek w rzeczywistości miał stalowe jajka. My to wiemy, lecz uwierzcie mi Panie –  to tak jakby kopnąć Was mocno w waginę. Boli…

Mężczyzna silnie podniecony jest także czuły na bodźce zewnętrzne co Kobieta. W trakcie wszelakich pieszczot warto przesuwać dłońmi po torsie zmieniając dotyk pełnej dłoni na opuszkami palców w okolicach karku. Uszy potrafią bywać równie wrażliwe, co genitalia. Jednym z błędów powszechnie popełnianych przez płeć męską to całowanie i gładzenie swoich wybranek właśnie po małżowinie usznej. Jest to wynikiem tego, że sami lubimy być w ten sposób pobudzani słowem, dotykiem, językiem.

Usta…

W kategoryzacji sztuk miłosnych przyznam, że pewnie ku zaskoczeniu co niektórych Pań, seks oralny jest niejednokrotnie przyjemniejszy od płciowego. Połączony z manualnym, daje olbrzymie doznania. Dobrym sposobem na zabawę ustami jest wkładanie żołędzia między wargi i zasysanie do środka, przy jednoczesnym wyciąganiu go z ust. Warto poćwiczyć na lizaku, ponieważ dla nie wprawionych trudnym może być ukrycie zębów za wargami. Zahaczanie nimi o członka nie należy do miłych. Szybkie i chaotyczne obciąganie tak stereotypowo zaliczane do najlepszego dla mężczyzn, nie sprawdza się w dłuższej perspektywie. Powstałe, przy tym podrażnienia mogą skutecznie ostudzić zapał do dalszych poczynań.

Podczas stosunku oralnego pamiętajcie dołączyć dłonie. Technika koszyka, czyli splecenia obydwu rąk i obkręcanie ich wokół prącia przy jednoczesnym poruszaniu napletkiem wzmacnia efekt. Tak samo gładzenie moszny (o czym pisałem powyżej) przyjemnie rozkłada powstałe rozkoszne napięcie na strefę erogenną mężczyzny. Silnym wzdrygnięciem mężczyzna odwdzięczy się również, gdy mając go w ustach, nieoczekiwanie pogładzicie go po plecach w odcinku krzyżowym (o ile macie swobodny dostęp do pleców np. pieszcząc w pozycji siedzącej partnera). Znaczna część energii seksualnej kumuluje się u dołu pleców, więc dotyk rozładowuje ją rozprowadzając po całym ciele.

Słowa…

Każdy z nas ma słabość do mówienia. Bez niego nie byłoby komunikacji, bez tego nie byłoby akcji. Pamiętajcie, że słowa wypowiadane szeptem lub z lekkim pojękiwaniem potrafią bywać bardzo rozgrzewające. W trakcie stymulacji, opowiadanie o swoich fantazjach przez Kobietę do ucha mężczyzny powoduje cuda. Niegrzeczne szeptanie, co by było „gdybyś posiadł inną na moich oczach, pieściłabym się przed Tobą, abyś widział jak jest mi dobrze.” Nakręca? Nie możemy tylko się bać fantazjować, a użycie tej możliwości podczas stymulacji jest tajną bronią o dużej sile rażenia. Wytrysk wzmacniany przekazem słownym bywa silny, długi, zaspokajający. Nie trzeba, przy tym być poetką dobierającym wyważenie każde słowo. Trzeba być dziką i dać ponieść się chwili. Po reakcji partnera od razu będzie widać, czy „świntuszenie” jest dobrym kierunkiem zabawy.

Technik stymulacji, seksu oralnego, pieszczot, masaży erotycznych i innych jest nieskończona ilość. Ciężko byłoby opisać je wszystkie. Postaram się jednak odkrywać dla Was co rusz nowe tajniki i dzielić się ciekawymi spostrzeżeniami. Wprawdzie, powyższe wskazówki są po części krótką instrukcją mnie, lecz podejrzewam że nie jedna Pani z nich skorzysta, a i nie jeden pan zgodzi się co do ich sensowności. Zatem nie zostaje mi nic innego, jak życzyć Wam udanych praktyk i unoszących doświadczeń. 😉

Tekst: Eryk

PRZECZYTAJ: http://swingwithme.pl/przeciez-mezczyzna-nie-potrzebuje-pieszczot/