EWELINA

Ewelina, była wówczas 24 – letnią, bardzo ładną, zmysłową szatynką, była wysoka, szczupła, o jasnej karnacji. Młoda urzędnicza GUS. Poznaliśmy się z jej inicjatywy miesiąc wcześniej i stanowiliśmy  parę. Lubiła się całować, wręcz lizać, kiedy tylko chciałem –  przyciągałem jej głowę do swojego rozporka. Robiła mi dobrze do samego końca, połykając cały wytrysk. Co nie ukrywam, było to dla mnie nowością, pomimo posiadanego sporego już bagażu przygód erotycznych wyniesionego ze spotkań z innymi damami.

Po kilku miesiącach naszych randek, Ewelina zaczęła szukać kontaktów z innymi facetami, a to potrzebowała jakiejś książki, od kolegi ze studiów i musiała pójść po nią do niego do domu, a to jakiś „tylko kolega” zaprosił ją na piwo. Nie byłem szczególnie zazdrosny o te spotkania, byłem dla niej pierwszym chłopakiem, który jej wsadził. Wcześniej była dziewicą. Krwawiła nawet tydzień po pierwszym stosunku, chciałem wtedy przerwać, bo zauważyłem krew na swoim fiucie, ale Ewelina powiedziała: no to co.  Jej mowa ciała również wskazywała, że nic ją nie boli, wręcz przeciwnie… Ale wracając do zazdrości, to byłem przekonany, że skoro kobieta dotrwała w dziewictwie do wieku 24 lat – to nie puści się teraz z byle kim i przy byle okazji, dlatego zdrady z jej strony nie podejrzewałam w ogóle. W tamtym czasie zabezpieczała się globulkami dopochwowymi, zawsze, miała je w torebce. Kiedyś, kiedy miała już swoje majtki, jak zwykle czarne i koronkowe, w połowie ud, a torebka stała w drugim końcu pokoju – poprosiła, abym przyniósł z niej globulki. I tu niespodzianka, ilość globulek nie zgadzała się z ilością naszych stosunków.

Kilku brakuje, co z nimi zrobiłaś?- – zapytałem.

Nawet nie zadała sobie trudu żeby mi to jakoś wytłumaczyć, wzruszyła tylko ramionami. Zażartowałem, że widocznie zużyła je z kimś innym – pokiwała głową i powiedziała uśmiechając się – no. Podnieciła mnie tyko.

Włożyłem jej globulkę do pochwy, palce zostawiłem w środku i zacząłem delikatny masaż. Leżeliśmy zwróceni do siebie twarzami, równocześnie moja Perełka masowała mi kutasa. W tej pozycji mogliśmy się lizać i rozmawiać na zmianę. Ewelinka, jak zwykle cudownie wzdychała. Wtedy podkręcając atmosferę powiedziałem, że chciałbym żeby spróbowała też się kochać z moimi kolegami… To, co w tym momencie poczułem w jej cipce – to prawdziwy wytrysk soków. Ewelina zawsze miała tam mokro, ale wtedy zrobiła się tam powódź! Wiła się i ściskała moją dłoń udami, na twarzy cała płonęła, swój język włożyła mi głęboko w usta i rozpoczęła prawdziwą szermierkę naszymi organami. Cudownie mi wtedy całowała, sama tez była po tym spektaklu ukontentowana.

Ewelina studiowała w tym okresie zaocznie w Łodzi Chętnych do gapienia się na jej wyprężone pełne piersi nie brakowało, zwłaszcza, że eksponowała je zbyt luźną bluzką, albo prześwitującą koszulką. Podczas rozmowy z facetem, trzepotała powiekami i zmysłowo przeciągała samogłoski, uśmiechała się, tak że po pewnym czasie rozmowa zawsze schodziła na temat seksu. Ale, nie byłem o nią zazdrosny, nie dopuszczałem do siebie myśli, że moja ciepła Niunia mogłaby z kimś innym posunąć się za daleko. Spotykaliśmy się wieczorami dwa, trzy razy w tygodniu, w pozostałe dni Ewelina spotykała się z koleżankami. Kiedyś jak zwykle, przytuliłem ją i zacząłem schodzić ręką w stronę jest szparki, patrzyła mi w oczy, rozpiąłem rozporek spodni i … zaskoczenie, ogoliła sobie cipkę na zero, była tam gładziusieńka. Patrząc mi oczy spytała,

– Podoba ci się?

Jasne – odparłem.

Dlaczego mi nie powiedziałaś?

Chciałam żebyś sam ocenił.

Zawsze miała wilgotną cipkę, ale wtedy, tam aż chlupało od soków.

Czemu masz tam tak mokro? – spytałem.

Nie wiem – odparła.

Tak się podnieciłaś, czy… już z kimś dziś byłaś? – zażartowałem.

 – Mhhhm…– potwierdziła mrucząc zmysłowo.

Ewelinko, więc ktoś ci dzisiaj już wsadzał?

– Mhhhm, zazdrosny jesteś? – zapytała.

Nie, nie jestem zazdrosny, bo wszystko zmyśliłaś – odparłem, bo tak wtedy myślałem.

Mój pomysł, aby urozmaicić nasze życie seksualne poprzez wprowadzenie drugiej pary, jakiś czas kołatał się pomiędzy nami. Zwykle w trakcie seksu lub zaraz po nim. Razem wybraliśmy nawet parę, która by ewentualnie mogła mieć tego typu ciągoty. Dla mnie jednak problemem było, aby tak wprost zaproponować swojemu koledze, żebyśmy się we czwórkę kiedyś pokochali. Więc pomysł spełzł na niczym.

Nasze relacje stopniowo się psuły. W końcu Ewelina oświadczyła, że nie będzie mnie już oszukiwać.

– Musimy się rozstać, bo ja szukam innego seksu – powiedziała.

Ale jakiego innego seksu, porozmawiajmy o tym – próbowałem coś wyjaśniać.

Na takie tematy mogę porozmawiać tylko ze swoimi przyjaciółkami, a nie z Tobą – zakończyła wszelkie dyskusje. Dzwoniłem do niej żeby usłyszeć jej głos, pokrzepić się, że to chwilowy kryzys i wkrótce do mnie wróci. Któregoś zimowego wieczoru, kiedy błąkałem się po mieście samochodem, znów zadzwoniłem. Tym razem po chwili rozmowy powiedziała, że dziś nie może ze mną długo rozmawiać bo ma gościa, a wkrótce mają przyjść kolejni. Ok. Po godzinie znów zadzwoniłem, podałem jakiś pretekst, była już wstawiona i mocno rozbawiona, powiedziała, że jest sama z kolegą i piją sobie wódkę. Byłem zazdrosny.

Przecież on się może do niej dobierać –– pomyślałem. Znowu zadzwoniłem.

Kochanie, mnie jest tak dobrze, a Ty mi przeszkadzasz – dyszała do słuchawki. Słyszałem, że mówiąc jednocześnie się porusza. Nigdy nie zapomnę dźwięku jej grubego, chropowatego głosu jakim to powiedziała. Zabrzmiała jak rycząca samica w trakcie godów. Rozłączyła się. Podjechałem pod okna jej domu. Napisałem sms-a

Podejdź do okna, chcę zobaczyć, że nie jesteś sama.

Chwilę później stanęła przed oknem, jak zwykle prężąc biust. Zbliżyła twarz do szyby i osłoniła ją dłońmi. W pokoju było ciemno. Zauważyła mnie siedzącego w samochodzie, zapaliła stojącą przy oknie lampkę, teraz widziałem ją wyraźnie. Oparła się łokciami o parapet, na jej plecach pokładał się inny mężczyzna. Wkrótce jej głowa zaczęła rytmicznie podskakiwać – pieprzyła się. Moja delikatna Ewelinka, której cipka zarezerwowana była dotychczas tylko dla mnie, miała teraz w sobie kogoś innego, a ja mogłem tylko patrzeć jak jej ciało rytmicznie podskakuje. Kurwa! We mnie wrzało. W nocy zrobiłem sobie dobrze na okrągło, pięć może siedem razy. Kochałem ją jeszcze mocniej.

Autor: Nick Gregory

Podziel się z nami swoją historią. Pisz na swm@swingwithme.pl.

  • roxanne

    Świetne opowiadanie! Jeśli jest prawdziwe to chciałabym Was poznać :).

    • Gacek Gacula

      Ok 🙂

Close