męski torsZa kilka dni wyjeżdżali do innego miasta. Postanowili połączyć podróż służbową Eryka, z czymś znacznie przyjemniejszym niż tylko praca. Zarezerwowali apartament w samym centrum. Celowo, aby wszędzie było blisko. Wygodnie. Dostępnie.

Weszli na portal i rozpoczęli poszukiwania kogoś do zabawy. Kogoś, kto będzie chciał z nimi wyskoczyć na drinka, a jeśli zaiskrzy, to wróci z nimi do pokoju. W sercu Luizy wciąż tkwiły obawy, czy poradzi sobie z uczuciem zazdrości, które towarzyszyło jej podczas pierwszego takiego spotkania. Wiedziała, czuła, że jest dla Niego najważniejsza. Ale wiedziała również, że piękna i świadoma siebie kobieta potrafi zawrócić w głowie mężczyźnie.

Luiza podobała się sobie. Owszem zdarzały się momenty, kiedy patrzyła w lustro z niechęcią, najchętniej rozbijając je pięścią. Jednak przeważały chwile, w których ze swojego odbicia była bardzo zadowolona. Zwłaszcza teraz, kiedy wreszcie wzięła się za siebie i zaczęła ćwiczyć. Zdawała sobie sprawę, że na spektakularne efekty trzeba będzie długo czekać, ale nawet najmniejsza pozytywna zmiana dodawała Jej odwagi i niszczyła głęboko gdzieś tkwiące kompleksy.

Wysłali wiele wiadomości, ale odzew z portalu nie był dla Nich satysfakcjonujący. Prawdopodobnie wyskoczą z jedną parą do pubu, ale bez większych ekscesów. Ostatnio portal ich denerwował. Zarejestrowali się na nim w konkretnym celu – znalezieniu osób, które tak jak Oni, pragną oddać się chwili. Oddać się innym. Bez zbytecznej ideologii i tworzenia zbędnych historii. A mieli wrażenie, że w tej wirtualnej przestrzeni w większości znajdują się osoby, które coś chcą, ale same nie wiedzą, co dokładnie. Najchętniej to tylko „poczatować”, podglądać, albo co najwyżej – umówić się gdzieś na kawę. Mało było par interesujących i zdecydowanych pójść krok dalej.

Ich poprzednia wizyta w klubie dla swingersów nie zaspokoiła ich. Nawet więcej – lekko ich zniechęciła. Luiza pożądała mężczyzny, w którego ramionach odpłynie. Pragnęła mężczyzny, który nie będzie widział w niej jedynie cipki i cycków, ale kobietę jako całość. Kobietę składającą się z różnych części ciała, idealnych do całowania, podgryzania i podszczypywania. Potrzebowała zmysłowości, a nie tylko ostrego rżnięcia.

Powoli czuła, że jest gotowa…

Pragnęła mężczyzny. Innego. Dojrzałego.

Pragnęła mężczyzn. Wielu. Jednocześnie.