„HOTKA STORY” I ZDRADA KONTROLOWANA

Tak wiele par woli zostać w bezpiecznym świecie ułudy niż wyjść naprzeciw swoim seksualnym pragnieniom. Żyją, wzbogacając kolekcję wzajemnych tajemnic i na własne życzenie pozbawiając się chwil uniesień, które są na wyciągnięcie ręki. Dlaczego? Bo nie wypada, bo co ludzie powiedzą, bo…

Jak zwykle za wiele gdybania, za mało działania. Dlatego tak przyjemnie czyta się o związkach, które znajdują w sobie odwagę do przekraczania stereotypowych granic, wpajanych nam odkąd tylko pojawiamy się na świecie. „Hotka Story” Hanny Nowak, gdyż o niej dzisiaj będę pisać, to nowość na rynku wydawniczym, poruszająca zakazaną tematykę zdrady kontrolowanej.

Czym jest zdrada kontrolowana?

Czymże jest ów zdrada kontrolowana, znana także pod nazwą cuckold? Według fachowych definicji – to czerpanie satysfakcji z poczucia bycia zdradzonym. Najczęściej inicjowana jest przez mężczyznę (rogacza), który udostępnia swoją żonę innym partnerom (bykom). Rogacz często sam też bierze udział w wyborze seksualnych adoratorów. Cuckold może przybierać różne formy, zaczynając od podglądania partnerki w seksualnej akcji z innymi, po pozwolenie jej na wychodzenie na pikantne randki i późniejsze czerpanie satysfakcji z opowiadanych wydarzeń. Zdarza się też, że po akcie seksualnym ukochanej kobiety z kimś obcym, rogacz na koniec penetruje partnerkę, pragnąc udowodnić jej i/lub sobie, kto tak naprawdę jest na pierwszym miejscu. Zresztą, fetyszem może również stać się samo obserwowanie kobiety, jak uprawia wirtualny seks bądź koresponduje z kimś nieznanym. Chodzi o sam fakt, że dana czynność seksualna dzieje się bez aktywnego udziału, ale za wiedzą zdradzanego partnera. I, że pomimo „wypożyczania” partnerki innym – to on jest samcem alfa. Zaś w hotwifingu mąż/życiowy partner będąc dumnym ze swojej kobiety, aprobuje dzielenie się nią z innymi. Co tu dużo pisać – tyle może być rodzajów erotycznych urozmaiceń, ile pomysłów pojawi się w głowie, a jak wiemy – wyobraźnia ludzka nie zna granic.

Wyłączność z wyjątkami

„Masz moją aprobatę na wszystko, cokolwiek się wydarzy. Mam tylko jeden warunek. Obiecaj, że jeśli kiedyś zdecydujesz się zrobić krok dalej, jeśli zechcesz pójść z nim do łóżka, to na noc wrócisz do mnie. Śniadania chciałbym mieć na wyłączność.”

 

„Hotka Story” to krótka opowieść o odkrywaniu drzemiących potrzeb. W przypadku Hanki i jej męża, punktem zapalnym okazał się nowy kolega z pracy. Niewinny flirt przeistoczył się w bardziej zawiłą relację. Wymiana smsów, zdjęć, emaili, sprawiają, że Młody coraz częściej pojawia się w fantazjach Hanny.

 

„W końcu marzenia czy fantazje to najbezpieczniejszy sposób na to, by uwolnić i zaspokoić prymitywne zapotrzebowanie na odmianę seksualną, pozostając jednocześnie wiernym. Gdyby nie one, to pewnie trudno byłoby przetrwać w monogamii.”

 

Jednak co się dzieje, gdy fantazje przestaną już wystarczać? Kiedy żądze coraz trudniej utrzymać na wodzy, a ciało domaga się nowych bodźców?

Poza kratami świadomości

Myśli Hanny nieświadomie krążą wokół niby znajomego, lecz nieznanego mężczyzny. W pracy, w kąpieli, podczas masturbacji. Podniecenie i chęć wcielenia się w niegraną dotychczas postać, nakręca jej męża, wzmaga małżeńskie pożądanie. Do legalnego „skoku w bok” zachęca również Zocha – jej bezpruderyjna przyjaciółka, która jak później się okazuje, też doskonale wie jak urozmaicić swoje życie seksualne.

 

„Małżeństwo to nie więzienie, po co się tak ograniczasz? Niewinny flirt nikomu jeszcze nie zaszkodził, a skumulowane emocje owszem – każdego dnia komplikują codzienność wielu par.”

 

Trudno się z nią nie zgodzić, bowiem zbyt wiele razy widziałam rozpadające się związki ze względu na brak szczerości i otwartości w relacji. Przykre to, ale prawdziwe.

Książkowa przyjaciółka

Czy polecam „Hotka Story” do przeczytania? Tak. Chociaż ma niezbyt wielką objętość, książkę czyta się błyskawicznie. Aż trochę nawet za szybko. Z korzyścią dla fabuły byłoby mniejsze skupienie się autorki na przedstawieniu wymiany wiadomości pomiędzy główną bohaterką, a przyszłym kochankiem, a poświęcenie większej uwagi na przemyśleniach związanych z przekształcaniem się ze „zwykłej” żony w hotkę, gdyż właśnie to mnie najbardziej intrygowało. Chciałam znaleźć odpowiedź co czuje kobieta szykująca się na randkę z innym. Jakie towarzyszą jej uczucia? Czego się obawia, a co ją podnieca? Jak to wpływa na jej relację z mężem? Dlatego czuję lekki niedosyt, ale może był to celowy zabieg i tego wszystkiego dowiem się w kolejnej części?

Polubiłam jednak Hankę za jej odmienność do mnie samej. Ona jest hotką, ja jestem swingerką. Ona pragnie spotykać się bez udziału męża, ja pragnę dzielić się naszą cielesnością we dwoje i w tym samym czasie. Ona poluje w pojedynkę, my polujemy obydwoje. Ona po wszystkim dzieli się przeżytą historią, my tę historię przeżywamy razem. Ale łączy nas niepohamowany apetyt na życie, tylko każda z nas zaspokaja go w odrębny sposób. Jestem jednak przekonana, że gdybyśmy się spotkały przy winie, to nocy by nam nie starczyło na wymianę myśli i erotycznych poglądów.

Nie dla każdego

Wiem, że cuckold nie jest dla mnie, ani dla mojego męża. Chyba nie umiałabym się oddać innemu mężczyźnie bez jego obecności tuż obok. Ba! Bez jego aktywnego uczestnictwa, bo konfiguracje „ja i ich wielu” bez wątpienia należą do moich ulubionych. Ale tak jak lubię dzielić się sobą, lubię dzielić się także nim. Patrzeć na jego unoszące się biodra i napinające mięśnie, kiedy eksploruje zaakceptowaną przeze mnie kobietę. Tak, kręci mnie to niesamowicie! Podglądać, obserwować, odpływać w ekstazie, zatracać się w wymianie ciał. Zaś rankiem opowiadać sobie wzajemnie, co nam się podobało bardziej lub mniej. Natomiast poza granicami mojej wyobraźni jest słuchanie o erotycznych historiach, w których sama bym nie uczestniczyła. I chociaż w dużej mierze udało mi się oswoić zazdrość, to chyba w takim przypadku, czułabym rozrywający ból oraz gniew. Znam siebie, znam Eryka i jestem przekonana, że takie rozdzielenie się byłoby dla nas nie do przejścia. Ale tak samo jak cuckold nie jest dla każdego, tak samo swing nie jest dedykowany wszystkim parom. I to w seksualności człowieka jest najpiękniejsze, że można ułożyć seksualne menu ściśle według własnych upodobań. Odrzucać to, co nie trafia w nasz gust i podążać za ulubionymi smakami.

Aż zrobiłam się głodna. A Wy?

P.S. Książkę „Hotka Story” będziecie możecie kupić tutaj: https://www.hotkastory.pl/

Tekst: Luiza

 

PRZECZYTAJ: http://swingwithme.pl/przywiazana-czyli-historia-zdominowanej-dominy/

Close