JAK MAM ZACHĘCIĆ KOBIETĘ DO ZABAWY?

Cześć,

Z grubsza przejrzałem Wasz blog i stwierdziłem że chyba warto napisać. Otóż jestem ze swoją dziewczyną od maja 2015 roku. Nasz związek był dosyć nietypowy, ponieważ niemalże od początku ze sobą mieszkaliśmy. Jak to zwłaszcza na początku, było mega pożądanie, zaczęło się dosyć niewinnie, od jakiś pieszczot mocno unerwionych części ciała, później przeszliśmy do pieszczot stref intymnych aż w końcu do normalnego seksu. Po pewnym czasie, zorientowałem się, że za każdym razem ja swojej partnerce robię minetę, natomiast ona nie robi mi loda, jedynie ręką dotyka mojego penisa. Póki pożądanie było jeszcze ogromne, to mi nie przeszkadzało.

Po jakimś czasie zaczęliśmy rozmawiać na ten temat, stwierdziła że po prostu tego nie lubi (mimo, że twierdziła, że jestem jej pierwszym partnerem, i stwierdza to na podstawie kilku prób na mnie, czego moim zdaniem nawet nie można było nazwać lodem). Druga sprawa, to nuda. A dokładniej przez kilka miesięcy kochaliśmy się ciągle w jednej pozycji. Po pewnym czasie to wszystko zaczęło mi przeszkadzać i zacząłem drążyć ten temat. Oczywiście nie obyło się bez wielu kłótni i to poważnych. Co najmniej kilka razy komunikowałem, że zaczyna mnie nudzić nasz seks i chciałbym coś zmienić. W międzyczasie poruszałem i proponowałem wiele rzeczy: seksowną bieliznę, inne pozycje, inne miejsca, seks grupowy, robienie fotek/zdjęć, próbowanie nowych rzeczy, jakieś erotyczne gry planszowe, kupiłem czekoladową polewę do ciała aby łatwiej robiło jej się loda, i jeszcze kilka innych rzeczy, jednak na żadną nie przystała, za każdym razem robiąc mi problemy. Ostatnio pokłóciliśmy się mega poważnie ponieważ zacząłem temat seksu grupowego. Stwierdziła, że ją to obrzydza (mimo że nigdy nie uprawiała ani nie była w swingers clubie), i że jak chce to żebym sobie poszedł sam. Póki co odpuściłem ten temat.

Wczoraj z ciekawości spytałem jej co sądzi o takich portalach jak zbiornik, oczywiście abym nie zarzucił jej, że przy wszystkim mówi nie (co podczas ostatniej kłótni jej zarzuciłem) dyplomatycznie stwierdziła, że trzeba by zobaczyć, przeglądanie zdjęć raczej ok, ale wrzucanie nie. Założyłem konto, po pewnym czasie pokazałem kilka zdjęć i stwierdziła, że jest to obleśne :/ Powiedzcie mi czy widzicie jeszcze jakąś szansę abyśmy się dogadali, jak myślicie skąd bierze się taka niechęć do eksperymentów u młodej (23 lata) osoby? Kochamy się, ale dla mnie seks jest bardzo istotnym elementem życia, w którym chciałbym się spełniać, przeżywać nowe rzeczy, poza tym bardzo kręci mnie seks grupowy. Natomiast ją jedynie 1+1, w romantycznej atmosferze, nie jest kompletnie otwarta na nic. Dodam tylko, że za każdym razem mówi że traktuje bardzo poważnie ten związek, i chciała by ze mną założyć rodzinę itd.

 

Będę wdzięczny za odpowiedź.

D.

Witam Ciebie,

Po przeczytaniu Twojej wiadomości do Nas postanowiłem z Luizą, że to ja postaram się Tobie odpowiedzieć na opisany przez Ciebie problem.

To co przedstawiłeś, na pewno nie jest dobrą sytuacją, jak w Twoim przypadku tak i dla Twojej partnerki. Jej opisana niechęć do doświadczania może mieć bardzo wiele różnych podłoży. Może być to wynikiem wychowania w bardzo purystycznej rodzinie, co mogło zakodować w niej, iż każde zachowanie seksualne poza pozycją na misjonarza jest złe. Albo przyczyna tkwi w minionych doświadczeniach które były dla niej na tyle negatywne, że odzwierciedlają się w obecnym związku między Wami.

Prawdopodobnie dostrzega Ciebie, jako bardziej doświadczonego i odważniejszego w kwestii seksualnej, tym samym blokując siebie na nowe doznania, w obawie przed Twoimi reakcjami. Zastanawiając się, czy się spełni w Twoich oczach, czy podoła oczekiwaniom itd. Niejednokrotnie niechęć jest wytworem braku pewności siebie. Wiedz też, że nie każdy jest stworzony do śmielszych eksperymentów w łóżku. Osobiście nie polecam Tobie, abyś namawiał ją na przeglądanie zdjęć ze Zbiornika. Sam przerabiałem z Luizą przypadki, gdzie „obleśny” pan przesyłał nam zdjęcia swojego członka. Obrośniętego, zgrzybiałego. Na tym portalu można zetknąć się z bardzo różnymi i nie zawsze „zdrowymi” zachowaniami.

Na chwilę obecną, jeżeli mogę poradzić to zacznij od czegoś subtelniejszego. Pamiętaj, że nie od razu Rzym zbudowano, a w Waszym przypadku mówimy o zmianie postawy psychicznej Twojej Kobiety. To nie stanie się z dnia na dzień. Nawet, jeżeli jesteś zwolennikiem seksu grupowego, a nie możesz znaleźć porozumienia na poziomie samych pieszczot, to wstrzymaj się z mówieniem o tym od razu. Daj sobie i Dziewczynie czas. Na początek obejrzycie wspólnie film o zabarwieniu erotycznym. Nie pornograficzny, lecz delikatniejszy. Do kin wkracza szumnie zapowiadana „Sztuka Kochania”. Zrób niespodziankę. Zaproś Lubą na seans, wcześniej na dobrą kawę na mieście. Nie mów jej co zamierzasz. Poproś ją o okazanie zaufania i powiedz, że masz dla niej miłą niespodziankę i chcesz spędzić z nią miłe romantyczne chwile poza domem. Może właśnie to będzie Twój pierwszy krok. Bądź uważnym obserwatorem. Przyglądaj się jej nienatarczywie i postaraj się wyłapać jak reaguje na poszczególne sceny uniesień. Wiedz też, że po pierwszym seansie na pewno nie będzie gotowa na nagłą odmianę. Niestety musisz dać z siebie dużo, w szczególności być bardzo cierpliwym. Jeżeli film przypadnie do gustu Wam obojgu to znajdziesz punkt zaczepienia. Po pewnym czasie możesz już w domowym zaciszu obejrzeć coś innego, np. „To właśnie seks” (KLIK). Nie zalecam abyś od razu proponował taki seans w domu. Uważam, że potrzebujecie neutralnego gruntu. Sam z doświadczenia, wiem że kobiety długo oswajają się z nowymi zachowaniami seksualnymi. Warto je wpierw pobudzić. Zdarzyło mi się w przeszłości usłyszeć, że dana pozycja seksualna nie wchodzi w rachubę, bo już wcześniej z innym partnerce się nie spodobała. Zajęło mi dość sporo czasu nim sami zaczęliśmy kochać się w tej konfiguracji.

Pamiętaj także, że nie możesz spłoszyć swojej Wybranki. Po (trzymam kciuki) małym sukcesie z filmem, nie wyciągaj od razu najcięższych dział i nie mów o zabawie z kimś innym. Wręcz na odwrót, daj odczuć, że jest tą jedyną. Po Twoim opisie nie wiem, jak wygląda Wasza gra wstępna. Natomiast być może to jest Twój sposób na rozbudzenie jej seksualności. Z moich spostrzeżeń napiszę Tobie, że Kobiety najbardziej rozkwitają po 30. Stają się bardziej świadome swoich ciał i oczekiwań. Nie znaczy to, że do tego czasu masz nic nie robić i czekać aż samo przyjdzie. Ja doświadczyłem, czegoś więcej dopiero w wieku 29 lat. Może i chciałem szybciej, lecz dzisiaj uważam, że nie byłem na to gotowy. I na samym końcu doradzam, byś dużo z nią rozmawiał. Nie o seksie, ale o życiu. Jej obawach, oczekiwaniach, planach. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że odkryjesz w niej to, co zamyka ją przed światem, do którego chcesz wkroczyć. Podstawą jest słuchać. Nie oceniać. Oczywiście istnieje także ryzyko, że nie odnajdziecie się wspólnie w kwestii pożądania. Dużo zależy jednak od Ciebie i tego jak ważną jest dla Ciebie Kobietą.

W Twoim przypadku nie zalecałbym, abyś podsyłał jej Nasze wpisy. Jeszcze nie teraz, gdyż nie chcesz jej wystraszyć. Nadejdzie jeszcze czas, że będziesz mógł to zrobić. Zaufaj mi. 😊

Odpowiedź: Eryk