JAK TO POWIEDZIEĆ?

Jest Wam ze sobą dobrze. Nawet bardzo dobrze. Śmiejecie się z tych samych rzeczy, lubicie spędzać ze sobą czas. W łóżku też Wam się nieźle układa. Wiadomo, codzienność czasem spycha bliskość na dalszy plan. Ale to się nie liczy. Ważne jest to, że udało Wam się stworzyć związek, w którym czujecie się szczęśliwi i bezpieczni. Po co zatem zmieniać coś, co jest sprawdzone i przetestowane przez wspólne życie?

I nagle coś się zmienia. Do Waszej sypialni zawitały fantazje, szeptanie sprośnych wizji do ucha. Zauważacie, że Was to nakręca, że jesteście spragnieni wypowiadanych słów podczas miłosnego aktu. Dreszcze podniecenia przechodzą przez całe ciało, zmysły się wyostrzają, a osiągnięte orgazmy wydają się być mocniejsze niż kiedykolwiek przedtem. Ale po zakończonej zabawie wtulacie się w siebie, a grzeszne myśli przekształcają się w grzeczne gesty. Zasypiacie w intymnym uścisku…

To tylko fantazje?

Lecz, coś Wam nie daje spokoju. Czy to na pewno są tylko fantazje? A może jednak ukryte pragnienia, które czekają na spełnienie? Nie możecie zasnąć…

Dlaczego on tego chce? – myśli ona.

Dlaczego ona tego chce? – myśli on.

Nazajutrz, przy śniadaniu, rozmawiacie ze sobą normalnie, bo przecież to, co w sypialni, zostaje w sypialni. Omawiacie plan dnia i co będziecie robić wieczorem. Ale patrzycie na siebie jakby inaczej.

Czy mogłabym pozwolić mu zaspokoić inną kobietę? – rozważa ona.

Czy naprawdę mógłbym podzielić się nią z innym mężczyzną? – zastanawia się on.

Niepokój. Tak, to on Wam teraz towarzyszy. Jadąc samochodem nie wściekacie się na gościa, który zajechał Wam drogę, lecz na to, że nie potraficie nazwać swoich uczuć. Lęk i ekscytacja, strach i pożądanie.

W pracy nie możecie się na niczym skupić. Umysł krzyczy – lepiej nie ryzykuj, ale serce woła – sprawdź, spróbuj, baw się!

Tak wiele przed nami

Tylko jak rozpocząć rozmowę? Przecież nie chcesz, aby druga strona pomyślała, że czegoś Ci brakuje, albo, że nuda zawitała do Waszego związku. Jak to powiedzieć, że po prostu obudziła się w Tobie żądza do czegoś nieznanego i zakazanego? Że nie chcesz chować pod kołdrą skumulowanych namiętności? Że czujesz iż tak wiele jest jeszcze przed Wami wspaniałych doznań do posmakowania?

Ale nie chcesz tego przeżywać w pojedynkę. Nie w głowie Ci skoki w bok, bowiem zdrada to najprostsze, ale i najbardziej krzywdzące rozwiązanie. Chcesz przeżywać wszystko razem. Sycić oczy wspólnymi przeżyciami, cieszyć się rozkoszą ofiarowaną Wam przez innych.

Wylecz mnie

Boisz się, że wypowiedziane tęsknoty nadszarpną razem uplecioną więź miłości, niszcząc ją bezpowrotnie. Dlatego milczysz, choć fala goryczy powoli wlewa Ci się do trzewi. Jedyne, co Ci pozostaje, to czekanie na noc, kiedy znów w rozgrzanej pościeli, pozwolicie sobie na odrobinę szaleństwa.

Jak to powiedzieć? Jak to do cholery powiedzieć?

Im więcej rozmyślasz, tym bardziej się gubisz i zamykasz w sobie. W Internecie szukasz złotych porad, takich które przyniosą natychmiastowe rozwiązanie. Niczym lek w kapsułce, który zwalcza nie tylko objawy, ale i źródło bólu. Łykasz je garściami, ale problem i tak nie został rozwiązany.

Śpiesz się powoli

Jak to powiedzieć?

Rozpocząć oficjalną rozmowę, a może niby ukradkiem coś napomknąć? Postawić na bezpośredniość czy lepiej nie mówić wszystkiego wprost?

Sami znacie siebie najlepiej i jesteście w stanie przewidzieć niektóre reakcje ukochanej osoby, ale zacznijcie powoli. Pośpiech nigdy nie jest dobrym doradcą. Miejcie świadomość, iż u każdego seksualne pragnienia rodzą się we własnym tempie. To, że Ty chcesz otworzyć się na nowe, nie znaczy, że Twój partner/partnerka czuje to samo, co Ty. Podarujcie sobie czas…

Przejąć inicjatywę

Jak to było u nas? To Eryk był inicjatorem naszych seksualnych doznań. Ale wpierw pozwolił mi rozkwitnąć i odkryć w sobie kobiecość, którą niegdyś chowałam w zbyt luźnym ubraniu i mocnym makijażu. Wielokrotnie mi powtarzał, że byłam niczym nieoszlifowany diament z wielkim apetytem na życie. Czułam się przy nim piękna, wartościowa i z każdym rokiem bycia razem nabierałam coraz większej seksualnej pewności. Swoimi słowami, niegrzecznymi szeptami doprowadzał moje zmysły do wrzenia. Aż sama zapragnęłam więcej.

Ile to trwało? Kilka lat. I nie żałuję, że nie rozpoczęliśmy swoich przygód wcześniej, bo obydwoje nie bylibyśmy na to gotowi, a nasz związek mógłby nie przetrwać tak poważnej próby zaufania. Bo właśnie zaufanie potrzebuje czasu by w pełni dojrzeć. Po drodze i tak napotkacie wiele znaków zapytania, jednak będzie ich znacznie mniej, gdy nie będziecie nic przed sobą ukrywać.

Jak to powiedzieć?

Szczerze. I to jest jedyna słuszna odpowiedź. Oczywista i banalna zarazem. Ale najbardziej prawdziwa.

Tekst: Luiza

Zajrzyj też tu: http://swingwithme.pl/twoja-kobieta-pragnie-sprobowac-swingu/

Fot.: https://prettylittlevirtuosoblog.wordpress.com/2015/02/12/10-things-happy-couples-talk-about/