JESTEŚMY ROMANTYCZNI… CZY TO ŹLE?

candle-1181987_1280Migające, ciepłe światło świec… Dźwięki nastrojowej muzyki sączącej się w tle… Aromatyczny zapach otulający przylegające ciała… Tak właśnie lubimy oddawać się cielesnym uniesieniom i odpływać w ramionach innego mężczyzny czy zatracać się w pocałunkach drugiej kobiety. Po prostu jesteśmy romantyczni.

Seks wiele ma obliczy. Może być szybki, nieco agresywny – wówczas nieważne, gdzie to robimy. Wtedy fizyczne zaspokojenie jest na pierwszym miejscu. Ale w momencie, kiedy mamy przed sobą perspektywę całonocnych pieszczot i wielokrotnego spełnienia, warto dołożyć starań, aby ów wieczór stał się niezapomnianym.

Tymczasem zauważamy, że wiele par nie przywiązuje do tego zbytniej wagi. Że podczas spotkań w apartamentach może być włączony telewizor nadający ciągle reklamy lub muzykę disco polo. Że zamiast celebrowania chwili, liczy się natychmiastowa konsumpcja. Że nieistotne jak – istotne, żeby tylko to zrobić. Owszem, tak też można. W końcu każdy ma swoje upodobania, a podobno o gustach się nie dyskutuje. Ale…

… dla nas swing oprócz wymiaru fizycznego, ma też wymiar emocjonalny. Chłoniemy przewijające się obrazy i unoszący się zapach seksu. Czerpiemy radość, z tego że możemy dostawać rozkosz i ją dawać. Podnieca Nas ten niepowtarzalny błysk w oku zapowiadający zaspokojenie naszych partnerów. Ich przyspieszone oddechy i delikatne krople potu spływające po skórze. Ubóstwiamy możliwość, że po skończonej orgii mamy czas na rozmowę i głębsze poznanie się oraz zobaczenie – jacy jesteśmy naprawdę. Bez pewnego rodzaju sztywności i dystansu, który zawsze się pojawia na początku spotkania.

Lubimy wieczory, do których mamy ochotę wracać w naszej rozmowie. Wieczory, które pozostają w pamięci na dłużej, wywołując we wspomnieniach przyjemny dreszcz podniecenia.

Podobno w dzisiejszych czasach bycie romantycznym jest troszkę przejawem staroświeckości, upodobaniem do lat minionych. W takim razie, my pragniemy łączyć ekscytację teraźniejszości z lirycznością przeszłości…

Czy to źle?

Chyba nie 😉

Tekst: Luiza

  • Jak dla mnie amosfera ma ogromne znaczenie. Swiece, wino, wolna muzyka sa dla mnie nieodlacznym elementem milych wieczorow.

  • Źle nie, ale czy to źle, że inni ludzie mogą mieć inne potrzeby?

    • Ależ nie, wszak napisałam, że każdy może mieć inne upodobania. Po prostu opisałam nasze spojrzenie na tą kwestię 😉

  • Romantyzm jest ważny, ale wedlug mnie nie najważniejszy :). Od czasu do czasu może się pojawić, ale na co dzień byłby dla mnie męczący.

    • Wszystko w przesadzie byłoby udręką, bo ile na co dzień człowiek mógłby znieść tych słodkości i umizgów. Lecz w pewnych sytuacjach romantyzm jest jak najbardziej wskazany 😉

      • Tak, zgadzam się w 100%. W pewnych sytuacjach romantyzm jest wskazany 🙂

        • To w takim razie niech światło świec i Barry White będzie z Tobą! 😉

Close