MOŻECIE LICZYĆ TAKŻE NA MNIE

Czytam wszystkie Wasze sugestie, pytania o mnie i zachęty do częstszego pisania przeze mnie. Nie ukrywam, że bardzo mi miło z tego powodu. Może nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak uskrzydlacie mnie (poza Luizą, która jest moją nimfą) do tworzenia i działania w świecie swingu i w trakcie dnia codziennego.

Jednakże…

Niektórzy czytający Naszego bloga, widzą w nim tylko Luizę. Fakt jest ona zmysłowym twórcą niezliczonych wpisów, przemyśleń, naszych wspólnych odpowiedzi na Wasze listy. Jest moją Kobietą, ale i Dyrektorem Naczelnym swingwithme.pl. Ja zaś niczym Rada Nadzorcza czuwam nad realizacją celów, a także szukaniem motywacji i ciekawostek związanych z Waszym blogiem. Ktoś zapytałby mnie, dlaczego „Waszym?” Chciałbym pokrótce, lecz z gwoli jasności i szacunku do Was odpowiedzieć muszę w dłuższej punktowanej i mam nadzieję przejrzystej formie. 😊

Słów kilka o blogu:

  1. Genezę Bloga znajdziecie w jednym z naszych pierwszych wpisów. Mając na uwadze, iż nie każdy tam trafi napiszę Wam, że powstał on dla mnie. Miał na celu wyjaśnienie mi, jako mężczyźnie co się stało w trakcie naszego drugiego życiowego wyjścia do klubu, po którym swing miał się dla nas zakończyć. Podejrzewamy, że niejedni z Was mogą lub mogli przechodzić przez takie same rozterki.
  2. Za Waszą zgodą publikujemy Wasze listy i staramy się odpowiadać na nie, jak najlepiej umiemy z poszanowaniem Was oraz tematu, z którym przychodzi nam się zmierzyć. Nie udzielamy odpowiedzi bez wcześniejszej analizy. Dzięki Wam czytamy i uczymy się psychologii, o relacjach, seksuologii, anatomii człowieka. Nie piszemy o czymś, czego nie znamy.
  3. Prezentujemy Wam opis imprez, jakie dzieją się w Polsce w danym miesiącu. Wiemy, że niektórzy chcieliby więcej. Prezentujemy Wam eventy, o których sami wiemy, i które są nam rekomendowane przez różne środowiska. Jak coś sami organizujecie napiszcie, miło będzie zaprezentować i Was.
  4. Opisujemy głośne, czasem kontrowersyjne tematy. Staramy się, przy tym być rzetelni i bazować na wielu różnych źródłach. Jak uważnie przejrzycie Nasze wpisy zobaczycie, że podajemy różne odniesienia do naszych analiz.
  5. Dla Was recenzujemy książki i filmy, które niektórych mogą śmieszyć, innych irytować. U Nas znajdziecie jednak drobne wskazówki co można lub warto obejrzeć i przeczytać, a dotyczy erotyki albo samego swingerskiego świata.
  6. Opisujemy kluby, w których bywaliśmy. Bazujemy zawsze na własnych doświadczeniach. Piszemy o klubach polskich, w których bywaliśmy ale także o Niemieckich, w szczególności berlińskich. Mamy do nich łatwy dostęp, więc nie ma co się dziwić, iż opisujemy najczęściej to co znamy. Nie zdarzyło nam się recenzować klubu, w którym osobiście nie byliśmy.
  7. Piszemy opowiadania, ostatnio troszkę mniej, ale… 😊 Nie piszemy ich tylko dla siebie. Sobie szepczemy do ucha, lecz z Wami dzielimy się nimi by podniecić, rozochocić, pobudzić. Mamy nadzieję, że nie macie nam tego za złe. Po prostu lubimy uwodzić nie tylko sobą, ale i słowem pisanym.

Po co to robimy?

Tymi kilkoma wybranymi punktami chciałem zarysować Wam sens naszego tworzenia. Wiem, że nie przekonam nieprzekonanych. Uważam jednak, że ze względu na Wasze oczekiwania także na moje teksty (mimo lubowania się tekstami Luizy :-P) warto napisać, iż w każdym tekście mojej żony skrywam się po części i ja. Nie mogę obiecać, iż na samym blogu będzie mnie więcej. Mogę jedynie upewnić Was, moje ulubione Kobiety, którymi uwielbiam się delektować, i szacownych Mężczyzn, iż pisząc do Luizy możecie liczyć także na mnie. Czytając Luizę, czasem mnie, czytacie Nas. Może nie wprost, ale świat który Wam przedstawiamy jest nasz wspólny. Myśląc NASZ, mam na myśli i Wasz. 😊

Ps. A jak chcecie poznać mnie osobiście, to najlepiej prezentuję się na żywo. 😛

Tekst: Eryk