NIE ZAWSZE JEST DOBRZE

Czasami masz ochotę trzasnąć drzwiami i nigdy nie wrócić. Zacząć wszystko od nowa, odkryć siebie jeszcze raz. Pójść gdzieś, gdzie nikt nie usłyszy twojego krzyku bezradności. Masz wrażenie, że utknąłeś w słodkiej pułapce. Że niby wszystko jest ok, ale tak naprawdę to gra pozorów. I kiedy tłuczesz kolejny talerz kupiony w Ikei – zastanawiasz się o co właściwie poszło?

W związku nie zawsze jest dobrze, bo miłość to nie wieczne mysiu-pysiu i kizi-mizi. To nie jest także ciągłe wpatrywanie się w oczy ukochanej osoby i odczuwanie, że czas się zatrzymał. Nie, czas się nie zatrzymał. On pędzi dalej. Jego ślad zobaczysz w pogłębiających się zmarszczkach w kącikach oczu lub w tym, że zamiast wyjść na imprezę wolisz zostać w domu z kieliszkiem wina w dłoni. Coraz częściej łapiesz się na dostrzeganiu szczegółów, które wcześniej ci umykały. Na uśmiechu pani sprzedającej kwiaty na rogu twej ulicy, na powolnym tańcu chmur na niebie, na zapachu lawendy zasadzonej na balkonie. I wtedy czujesz szczęście.

Ale wystarczy jedno słowo, jedna pierdoła, która potrafi zniszczyć udany dzień. Lawina oskarżeń i wypomnień nabiera rozpędu. Aż jedno z was nie wytrzymuje i wychodzi z domu. Krzyki, łzy, bzdurna argumentacja na bzdurne sytuacje. Czujesz się jak niepotrzebny śmieć, który zanim zniknie na zawsze musi być przetworzony kilkadziesiąt razy.

Marzenia na wyłączność

I wtedy przez głowę przelatują ci myśli – a może to już jednak przyzwyczajenie, a nie miłość? Że bardziej przy sobie trzymają was zobowiązania finansowe niż uczucie? W końcu wspólny kredyt łączy niektórych mocniej niż przysięga małżeńska. Zaczynasz wątpić w siebie, wątpić w siłę, która was połączyła… Twoje pragnienie czerpania z życia więcej powoli znika. Przestajesz marzyć i rezygnujesz z tego, co sprawia że każdego ranka masz ochotę wstawać z energią i wcielać pomysły w życie. Bo niby po co, skoro nikt oprócz ciebie w te marzenia nie wierzy? Lepiej zejść na ziemię i prowadzić schematyczny oraz przewidywalny żywot. Zniknąć w tłumie i umrzeć anonimowym.

Niby razem, a jednak obok. Małżeństwo czy tylko formalna zmiana stanu cywilnego potwierdzona na papierze?

Biała flaga

Jeżeli zastanawiasz się nad tym, to znak, że pora coś zmienić. I choć w związku nie zawsze jest dobrze, to wywieszanie od razu białej flagi jest bezsensu. Przecież coś was połączyło. Coś sprawiło, że postanowiliście dążyć do starości razem. Tak łatwo chcesz się poddać? Tak jednym ruchem skreślisz wspólnie spędzone lata? I co z tego, że twoja kobieta słabo posługuje się śrubokrętem albo gubi się w różnorakich kwestiach technicznych? Może nie potrafi złożyć łóżka, ale za to umie napisać taki tekst, od którego pościel w sypialni zapłonie. I co z tego, że twój mężczyzna nie zawsze jest tak zorganizowany tak jak sam by tego pragnął? Zamiast go oceniać przyjrzyj się, że po prostu ilość dokumentów i obowiązków najzwyczajniej go przytłacza, ale to dzięki jego pracy możesz podróżować i poznawać świat.

Podobno nic co ludzkie, nie jest nam obce. Tak samo dawni mędrcy powiadali, że przez trudności do gwiazd.

Prawdziwa miłość nie jest łatwa.

Prawdziwa miłość chwilami boli.

Ale tylko prawdziwa miłość pozwala unieść się ponad przeciętność.

I o to warto walczyć.

Tekst: Luiza

Fot.: https://shareably.net/why-its-good-for-couples-to-argue/