O „ZBIORNIKOWEJ” SPOŁECZNOŚCI SŁÓW KILKA

Jeżeli bawicie się w swingowanie, to prędzej czy później traficie na portal Zbiornik.com. I tak samo jak każda platforma społecznościowa, również Zbiornik rządzi się swoimi prawidłami. Jakimi? O tym już za moment, czyli o zbiornikowej społeczności słów kilka.

Wchodząc na stronę główną, w pierwszej chwili ma się wrażenie, że pomyliło się adresy i zamiast na Zbiorniku jesteśmy na Facebooku. Ta sama niebiesko-biała kolorystyka, podobny układ nawigacyjny. Ale to tylko zmyłka, bowiem rejestrując się na Zbiorniku wchodzisz do zupełnie innego świata. Tu nie zobaczysz zdjęć pociech, psów, jedzenia, a także samojebek na różnym tle. O nie, tu od razu ujrzysz zdjęcia fiutów i cipek w konfiguracjach mniej lub bardziej skomplikowanych. Wszak to zbiornik przeróżnych upodobań, fetyszy, trójkątów, czworokątów oraz innych wielokątów i układów. Tutaj geometria ma znaczenie 😉

Jesteśmy parą, czyli czytaj ze zrozumieniem kurwa mać

Na portalu jesteśmy od października zeszłego roku, czyli „stosunkowo” krótko. Zaraz po zarejestrowaniu nastąpiła fala wiadomości typu: ale jesteś fajna, z chęcią bym zerżnął taką sukę, chciałbym Ci wsadzić itp. Pomijam już prostacki ton wypowiedzi, bo suką owszem i jestem, ale wtedy kiedy ja mam na to ochotę, a wsadzić może mi tylko ten, kto dostanie moją akceptację i uwaga niespodzianka – także mojego męża. Tak, panowie, zdjęcia to nie wszystko, czytajcie także opisy profili. Jeżeli mamy zamieszczoną informację, że jesteśmy parą i jak do pary macie się do nas zwracać, to wiadomości w liczbie pojedynczej są od razu kasowane. Czy to takie trudne?

Gdzie są zdjęcia faceta?

Kontynuujmy temat profili par. Jesteście zarejestrowani jako para. Piękny i zachęcający opis, zatem klikamy dalej na zdjęcia. No i owszem znajdujemy fotografie pani wygiętej, wypiętej, w bieliźnie lub bez, jej cipki z penisem w środku lub w całej okazałości bez „zapychacza”. Zdjęcia pod prysznicem, na łonie natury itp. I tak klikamy, klikamy i na końcu pojawia się pytanie – gdzie są do cholery zdjęcia faceta??? Skoro chcecie umawiać się z innymi parami, to nic dziwnego, że kobieta chce wiedzieć jak wygląda jej ewentualny przyszły partner do pieprzenia. Przecież to jest oczywiste. Zatem panowie aparaty w ruch i uzupełniajcie profile. Wierzcie mi, że to zaprocentuje, o ile nie macie nic do ukrycia…

Wielki brzuch naprawdę nie jest seksowny

Lećmy dalej tym tropem. Zaryzykowaliście. Umówiliście się na kawę/drinka z parą, która miała zamieszczone zdjęcia tylko przedstawicielki płci żeńskiej. Zbliżacie się do miejsca spotkania i już z daleka widzicie, że nic z tego nie będzie. Laska owszem wygląda jak wyciągnięta spod chirurgicznego skalpela, ale co z tego, skoro niknie za wielkim bebzunem jej partnera. Naprawdę tego nie rozumiem. Jeżeli chcecie się bawić z innymi, to atrakcyjność jest podstawą. Nie mówię tu o wstrzykiwaniu botoksu i innych duperelach, ale o ogólnej fizyczności. Nie wyobrażam sobie pójścia do łóżka z facetem, którego brzuch wygląda jak piłka do ćwiczeń i to najczęściej jeszcze dodatkowo owłosiona. Ohyda. Kijem bym takiego mężczyzny nie tknęła. Serio. Oddając siebie innemu, pragnę poczuć fascynację, chcę czuć jego napinające się mięśnie, a nie falujący tłuszcz.

Ogól tego bobra!

Skoro już jesteśmy przy wątku atrakcyjności, to nie sposób nie poruszyć kwestii higieny miejsc intymnych. Czy naprawdę uważacie, że zdjęcia owłosionych genitaliów są podniecające? Otóż nie. Nie wyobrażam sobie poszukiwania łechtaczki w zaroślach włosów łonowych, ani robienia komuś loda w otoczeniu buszu. Chcę lizać cipkę czy penisa, a nie czuć czyjeś włoski między zębami. I jeszcze jedno. Tu uwaga przede wszystkim do panów – same wygolone genitalia nie wyglądają dobrze w sąsiedztwie dżungli na całym ciele. Zatem pogódźcie się z myślą o całościowej depilacji. No cóż, żeby pieprzyć, trzeba czasami pocierpieć.

Nie biorę każdej

Było o łechtaczce, to poruszmy teraz kwestię damskiego biseksualizmu. I tu też będzie mały suprise, bowiem to, że kobieta jest biseksualna, nie oznacza od razu, że będzie chciała zaspokoić oralnie dosłownie każdą. Albo, że będzie chciała oddać się do lizania byle komu, tylko z racji tego, że przyznaje się do podwójnej seksualności. To tak nie działa. Tu też musi być chemia, zauroczenie, podniecenie. Nie wystarczy sama deklaracja lubię kobiety, zatem bierz mnie i daj siebie. I podobnie jak powyżej były spostrzeżenia odnoście atrakcyjności panów, tak i wy drogie panie musicie o siebie dbać. Bez tego pozostanie Wam jedynie do użytku podręczny wibrator.

Profil widmo

Nieco odbiegłam od samego Zbiornika, ale już wracam. To co jeszcze jest zauważalne na portalu, to ogromna ilość profili widmo. Bez zdjęć, bez szczegółów, bez opisów. Powiedzcie mi, na co ci ludzie liczą? Jak mam mieć ochotę nawiązać jakąś znajomość z osobami, które nawet w minimalnym stopniu nie starają się przykuć mojej uwagi? A potem miauczą, że nikt nie jest nimi zainteresowany, a sam portal to totalne dno. Tacy biedni, nieszczęśliwi, bo nikt ich nie chce przygarnąć. Żałosne.

Oddam się za kasę

O ile da się jeszcze wyłuskać naprawdę ciekawych profili singli, tak z paniami jest już o wiele trudniej. Dlaczego? Otóż większość kobiet wychodzi z założenia, że jak już „tak się bawią”, to czemu od razu przy tym nie zarobić? Takie 2 w 1. I przyjemność i pieniądze. Sponsoring różne ma oblicza. Może to być bezpośrednia zapłata za seks, ale również opłata za pokaz video czy seks-telefon. Oczywiście jeżeli dochodzi do spotkania, to po stronie osoby „zamawiającej” leży kwestia sfinansowania lokum i stworzenia miłej atmosfery w postaci alkoholowych dodatków. W końcu ma być nastrojowo i komfortowo. O tak, „zbiornikowe” damy mają naprawdę wysokie wymagania.

Małe kłamstewka

Ludzie tak już mają w naturze, że pewne rzeczy lubią wyolbrzymiać. A to ile zarabiają, a to ile ich mieszkanie ma metrów, a samochód koni mechanicznych. Na Zbiorniku te kłamstewka dotyczą zwykle kwestii rozmiarowych. Panowie dodają sobie centymetrów w przyrodzeniu, zaś panie werbalnie powiększają miseczki swych dwóch skarbów. W efekcie zderzenie wirtualności z rzeczywistością często bywa bolesne. I tak mężczyzna zamiast wielkiego fallusa posiada takiego sobie fifraczka, zaś kobiety torturują piersi różnymi push-up`ami. I po co to wszystko??? Rozmiar owszem ma znaczenie, ale jest wiele „ale”. Otóż w przypadku mężczyzn ważna jest także technika, a nie tylko standardowe wsadź, wyjmij, wsadź, wyjmij, wsadź i spuść się. Panowie, postarajcie się nieco bardziej. Zmieniajcie tempo, pozycje, głębokość penetracji. Bawcie się kobietą, delektując się nią zarazem. Nie traktujcie jej jedynie jako „zbiornika” na spermę. Próbujcie, eksperymentujcie, szukajcie rozkoszy, a nie tylko wytrysku.

A teraz kilka słów do pań. Nieważne czy macie mały biust czy możecie swoimi cyckami orzechy zgniatać. Uwierzcie mi, że gdy będziecie uwodzicielskie, tajemnicze i kusicielskie, to każdy mężczyzna będzie marzył, aby wycałować wasze sutki. Flirtujcie, zwódźcie, uruchomcie kocie ruchy, a panowie oszaleją na waszym punkcie. Możecie mi wierzyć lub nie, ale rozmiar stanika w praktyce nie ma tu znaczenia. Więc nie oszukujcie, bo nie warto.

 Chyba czas już kończyć…

…zatem pora na słowo ostateczne, a raczej prawie ostateczne, bo czuję, że jeszcze nie wyczerpałam tematu. Przynajmniej będzie pomysł na kolejny artykuł 😉 Na Zbiorniku, jak na każdej innej „społecznościówce” znajdziecie różnych ludzi. Od zwyczajnych osób  szukających urozmaicenia własnego życia seksualnego, skończywszy na fanach BSDM i bardziej hardcorowych zabaw. Ale o gustach się nie dyskutuje i każdy ma prawo do poszukiwania zaspokojenia według własnych potrzeb. Niemniej, niezaprzeczalnym jest fakt, że dzięki temu portalowi udało nam się z mężem poznać naprawdę ciekawe jednostki oraz pary i poszerzać z nimi swoje erotyczne horyzonty…

P.S. Tak coś czuję, że już niedługo będę miała kolejną sensualną opowieść, którą będę się chciała z Wami podzielić… 😉

Tekst: Luiza

Od autorki: Drodzy Zbiornikowicze, czy jest coś o czym nie napisałam odnośnie portalu, a o co warto opisać? Wszelkie podpowiedzi, jak najbardziej wskazane 🙂

  • Ciekawe spostrzeżenia dotyczące ciągle rozrastającej się społeczności. Kto wie, może za kilka lat każdy z nas będzie miał (będzie musiał mieć) jakiś fetysz, który wtedy stanie się trendy. Póki to jeszcze nie nastało, czas cieszyć się tym co jest:)

    I jeszcze jedna kwestia. Odnośnie tego dużego brzucha. Wiem jak ważna jest fizyczność, ale…. No właśnie jest pewne ale. Fizyczność może być tylko dopełnieniem a nie sukcesem samym w sobie. Znam gościa (nie, to nie o mnie), który można rzecz, nie ma najlepszej fizjonomii. Raczej zdecydowanie jest przy tuszy i wygląda jak Ś.P. James Gandolfini. Natomiast ma tak świetną osobowość, że jego wybranką jest pewna dość ponętna gwiazda porno. Więc….da się? Da się.

    Zapraszam do siebie na biedny, malutki, świeży ale dość niekochany wpis: http://redmind.pl/

    • Red, oczywiście, że się da. Ale tu chodzi o zupełnie inne relacje. Sama znam wielu mężczyzn, którzy do najpiękniejszych nie należą, ale mają to „coś”, że hormony szaleją. Nie potrzebuję facetów wyciągniętych z modowych katalogów. Ale chcę i nawet wymagam, aby o siebie dbać, bo to świadczy o podejściu do własnego ciała i własnego ja. A cóż mamy cenniejszego niż siebie samych? To my jesteśmy swoją wizytówką i dobrze, aby tą wizytówkę chciało się schować do eleganckiego wizytownika, a nie od razu wyrzucać do kosza 😉

  • ~dżi

    Hmmm… Należałoby jeszcze wspomnieć o czymś co nie jest takie oczywiste i częste, ale jak się pojawia to jest burza. Mam na myśli wszelkie wojny, wojenki, hejty i temu podobne zachowania. Często po prostu ręce opadają gdy się czyta wpisy na profilach, lub nawet obserwuje się pewne sytuacje. Niektórzy z premedytacją, bez żadnego powodu uprzykrzają innym pobyt w takim miejscu. Inni się na sobie obrażają i próbują „zniszczyć” swojego przeciwnika… Rozumiem, że to właściwie portal społecznościowy jak każdy inny, a z ludzi w takich miejscach wychodzi kim naprawdę są, ale często zbyt poważnie do tego wirtualnego świata podchodzą. I tu mam apel do czytających: miejcie szacunek do innych oraz dystans do siebie.

    • Niestety, człowiek konfliktowość czasami ma chyba w genach. Szkoda, bo o wiele przyjemniej jest, gdy nie uprzykrzamy sobie wzajemnie życia. Jednak niektórzy chyba nie potrafią inaczej. Może to jest ich sposób na przyjemność? Najważniejsze to odcinać się od osób toksycznych i iść własną drogą 🙂

  • Co do fizyczności zgadzam się z Redem… można mieć duży brzuch i co z tego… liczy się kwestia czegoś ważniejszego… intrygującej charyzmy…. i można góry przenosić… kwestia dotyku, słów, gestów… tak jak sama piszesz o kobietach.. nie ważne czy biust duży czy mały… no może dla Ciebie nie… kwestia więc odrzucania w „selekcji” dużych brzuchów czy nieodpowiednich rozmiarów biustu zdaje się być obiektywna…

    • A. ja na portalu nie szukam partnera życiowego, ale mężczyzny, którego będę chciała zdobyć i posiąść. Atrakcyjność jest tu kluczowa, bo bez pociągu fizycznego po prostu nie zaiskrzy. A kwestia gustu zawsze będzie kwestią subiektywną i to jest w tym wszystkim piękne, bo dla każdego piękne znaczy co innego 😉

      • Więc jak pisałam wykluczasz pewną sferę… to Twój świat i ja go nie neguje natomiast uważam to za mało fajne… negowanie kogoś za fizycznosc.. nie zawsze dbać o siebie idzie w parze z wyglądem… tylko tyle..

        • Decyduję, filtruję i wybieram. To, co najlepsze. Dla mnie.

  • ~eloelo25zbiornik

    Do podtematów można by było dodać jeszcze masę innych przykładów. Np. profile par prowadzone przez mężczyzn (gdzie kobieta najczęściej nic nie wie) lub same zdjęcia facetów na profilu pary, faceci podszywający się pod pary lub kobiety, pojebów wrzucających zdjęcia z ukrycia kobiet z ulicy, notorycznych sms’owiczów którzy swoje wpisy wrzucają za kod sms na tzw. tablicę ogłoszeń po 50 razy dziennie, pary oczekujących samych przystojnych facetów/piękne kobiety a same sobą reprezentujące największe dno umysłowe jak i wygląd oraz wiecznych walikońców. Przebitka mężczyzn jest ok. 10 razy większa niż pań i par razem wziętych. O patologii nie wspomnę nawet… Massacra sam dałem sobie czas do końca kwietnia i jeżeli coś będzie się dziać to zostawię konto, jeżeli nie to usunę. Pozdrawiam.

    • W takim razie będzie ciąg dalszy artykułu o zbiornikowej społeczności 🙂 Dziękujemy za podpowiedzi.

  • portal ten poznalem juz kilka lat temu, przy obiedzie, na przerwie w pracy za granica z kolgami luielismy sobie popatrzec na cipeczki:) (wiadomo jak to jest z dala od swoich kobiet dluzszy czas:)) wteddy kazdy temat sprowadza sie do jednego.. pozniej jednak juz po powrocie przypomnialem sibie o nim, wszedlem, poogladalem kamerki i wpadlem na pomysl zalozenia konta, tak minela lat chyba ze 3:) zupelnie puste, bez znajomych, zero jakiej kolwiek aktywnosci. no moze czasem popatrzec na kamerki i pokazac siebie, dodam ze nie naleze do ludzi ktorzy lubia sex pod koldra, z jedynie osunientymu MAJTAMI, przy zgaszonym swietle;) kreci mnie sex w zasadzie w kazdej postaci, uwielbiam rozmawiac o sexie, uprawiac sex, i nie sprawia mi problemu uprrawianie sexu gdy mnie ktos widzi, a nawet to mnie motywuje do ze tak powiem dzialania:) no i tak wygladala moja przygoda z tym portalem jakis czas… dopoki nie poznalem swietnej dziewczyny, w zasadzie to pary bo tak istniej na zb. bardzo milo nam sie rozmawialo, spodobalismygo sie sobie i planujemy sie spotkac. ja singiel na zb z doswiadczeniem zerowym w tego typu spotkaniach i Oni, para z jakims juz jednak doswiadczeniem:) No i moze rozpisalem sie bardzo ale zalezy mi na tym zeby mi ktos pomogl, zeby mnie wprowadzil w ten swiat. Bardzo chce sie z Nimi spotkac, nie moge sie doczkac jak poznam glownie Ją:) nie ukrywam ze licze na fajna zabawe choc mam pewne obawy mimo ze wiem ze jej facet wie co robi, nie chcial bym spiac sie zbytnio wiec moze Mogli byscie mi i nie tylko mi podejzewam po krotce opowiedziec, podpowiedziec jak takie spotkanie wyglada i jak sie zachowac zeby tego nie popsuc i bawic sie dobrze. Dodam ze doswiadczenie w roznego rodzaju spotkaniach z kobietami mam, z parami ZADNE:) moze to jest dobry temat na kolejny wpis:) ja czekam na odpowiedz. pozdrawiam

    • Zainspirowałeś Nas i z chęcią poruszymy wkrótce ten temat na blogu. Dzięki wielkie 🙂

  • Witam. Bardzo fajny tekst, przyjemnie się go czyta. Ale…. Ważne kwestie zostały poruszone np z brzuszkiem. Kobiety też mają brzuszki i to dla nie których jest fajne dla nie których nie. Tak samo z Panami jest. To że w momencie kiedy jest para która ma profil i jest większa zdjęć kobiety a żadnych zdjęć panów albo mało.. niektórzy nie wystawiają zdjęć, albo wystawiają mało… bo nie zawsze mają wielkie pole do popisu, mają wspaniałe kobiety które kochają i wszyscy na portalu doceniają piękno partnerki a na zdjęcia partnerów nikt praktycznie nie.zwraca uwagi. Może oglądają ale śladu, komentarzu nie zostawiają. Było napisane że może mają coś do ukrycia. Może mają ale nie zawsze to cechy charakterystyczne są wadą, ale też mogą być wadą która nie ma znaczenia w stosunkach miedzy ludzkich. Ktoś kto ma wadę.i ma.kompleksy może być, bardzo fajnym człowiekiem partnerem… Może nawet fajniejsze niż klata jak u gladiatora, wielki sprzęt i kaloryfer na brzuchu.. Może tak jest, może i nie, ale zazwyczaj promowania.są piękni, męscy Panowie. Być może tylko w moim przypadku, ale może być to poprostu zniechęcają, bo po co wstawiać jak i tak nic. Ważną kwestią poruszona tak.zwanych konio bijcow.. Piszą samotni panowie i mimo tego że widzą że para, piszą tylko do pań. Pozdrawiam i czekam na następne teksty 🙂

    • Jak najbardziej dbałość o wygląd dotyczy również Pań. Hipokryzją jest mieć wysokie wymagania samej ich nie spełniając. Natomiast nawiązując do profili par, to jednak uważam, że powinny być zdjęcia obydwojga partnerów. To musi być gra w otwarte karty 😉

  • ~Patryk

    A ja wolę naturalne dziewczyny. Bardziej mnie podniecają, niż te wydepilowane, jak amerykańskie gwiazdy porno. Na szczęście moda na włoski wraca 🙂 Sam też oczywiście się nie depiluję, a moja stała partnerka lubi czochrać włosy na klacie 🙂 Ogólnie to rzecz gustu, ale zdarzają się na Zbiorniku hejterzy zdjęć. Po co włażą, skoro im się nie podoba?

    • Ty lubisz „na szorstko”, a ja na „gładko” 😉 I to jest właśnie w seksie najfajniejsze, że każdemu podoba się co innego, a co za tym idzie – ta dziedzina życia nigdy się nie znudzi. Co do hejterów – oni byli, są i będą, zatem nie warto się nimi przejmować, jeżeli nie mają nic ciekawego do przekazania.

  • Założyłam kiedyś konto na podobnym profili jasno określając czego a właściwie kogo szukam, chodziło o kobietę. A jakie dostawałam propozycje? Większość wiadomości było od facetów i duża część od par. Nie dziwię się, że irytują Was sytuacje, które opisujesz powyżej. Swoją drogą można napisać kodeks właściwego zachowania na takim portalu 🙂
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie 🙂

    • Ciekawy pomysł. Tylko chyba nie do wykonania, bo przecież każdy ma swoje upodobania. Tak samo piękno jest rzeczą względną. Po opublikowaniu tego wpisu posypała się lawina wiadomości zarzucających mi, że uogólniam i nie jetem obiektywna. Ale ja nigdy nie będę obiektywna i na tym blogu razem z Erykiem przedstawiamy tylko i wyłącznie nasze spojrzenie. W końcu taka jet idea bloga 🙂

  • ~tylkoJedenTaki.xes

    Zarówno ten konkretny tekst jaki i pozostałe wpisy oceniam na maksymalnie możliwe wyróżnienie…
    Ponadstandardowy, niespotykany dziś język,
    101% wysokiej kultury,
    Fabuła,
    Na wzorowej składni i formie skończywszy!

    Gratuluje jednocześnie dodając blog do zakładki ulubione, aby móc na bieżąco śledzić, czytać, rozwijać i po prostu się zachwycać:)

    • Aż się zaczerwieniłam. Nie wiem co odpisać. Po prostu dziękuję/dziękujemy 🙂

  • ~mazur-1971

    Rewelacyjny tekst, jestem pod wrażeniem. Oczywiście Zbiornik jest miejscem spotkań, wentylem bezpieczeństwa, podglądarką (nie przeglądarką) i jest taki jak nasze społeczeństwo pełne niedomówień, szowinizmu, braku krytyki wobec siebie, ale poznałem tu trzy fajne kobiety. Chociaż, niestety jestem w większości podglądaczem.

    Pozdrawiam

    • My też dzięki temu portalowi poznaliśmy wiele ciekawych osób. Dlatego wciąż na nim jesteśmy i na razie nic nie zapowiada, abyśmy mieli stamtąd zniknąć. A w podglądaniu nie ma przecież nic złego… Sami jesteśmy zwolennikami podziwiania piękna ludzkiego ciała 😉

  • ~Ona

    Chciałabym coś dodać odnośnie sponsoringu – ja spotykając się z ludźmi też oczekuję, że organizacja przynajmniej pierwszego spotkania będzie w rękach drugiej strony. Nie wynika to z mojego „cenienia się” tylko bardziej z tego, żeumawianiu się z ludźmi z Internetu nietrudno o żartownisiów i bajkopisarzy. Sam fakt podjęcia się rezerwacji stolika w knajpie, hotelu itp świadczy dla mnie o poważnym podejściu do sprawy i zaangażowaniu. To tak z mojego doświadczenia 😉
    Poza tym jeśli dziewczyna oczekuje sponsoringu i mówi o tym otwarcie (np w pierwszej wiadomości) to moim zdaniem jest to jak najbardziej w porządku, można skorzystać albo nie. Gorzej jeśli udaje, że tak nie jest a później wychodzi, że spotyka się jeśli nie dla pieniędzy to dla prezentów…

    • Dokładnie. Chodzi o to, aby była jasność sytuacji. Jeżeli obie strony wiedzą czego chcą i jak ten układ ma wyglądać, to jak najbardziej jest to wskazane. W tekście miałam na myśli bardziej to, że na portalu trudno jest znaleźć singielki, które po prostu mają ochotę się bawić. Bez żadnych „dodatkowych opłat” 🙂

    • mistrz_i_malgorzatka

      Z życia wzięte, to prawdziwe sytuacje:
      Znamy kilka singielek nimfomanek, które próbując umówić się na spotkania przez zbiornik lub inne takie portale, przechodzą przez prawdziwą mękę. To atrakcyjne kobiety. Tysiące wiadomości, już sama selekcja tych propozycji jest tak wyczerpująca, że nie ma już czasu i ochoty na spotkanie. Jak jednak uda się kogoś wybrać, to jeszcze nie jest nawet połowa sukcesu, bo teraz termin spotkania…. dopasowanie zajmuje kolejne kilkanaście wiadomości i czasami kilka czy kilkanaście dni. Ok w końcu się udało umówić, i okazuje się, że facet na profilu miał zdjęcia 20 kg temu i kilka lat temu… Powiedzmy, że jednak udało się i wszystko jest ok. przynajmniej wizualnie jest ok, bo jak przychodzi co do czego, to okazuje się, że facet jest nieśmiały…… potrzebuje czasu….. kuźwa! trzeba z nim „pochodzić”….. dostają jakiegoś paraliżu przy pięknej, atrakcyjnej kobiecie. Masakra.
      I wtedy, w desperacji, wpadają na „szatański” pomysł, dodania info o sponsoringu lub po prostu że tylko za kasę się spotkają. Efekt? Oczywiście setki wiadomości z wyzwiskami o szmatach, kurwach itd. Te lądują w koszu, ale nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki są konkretne propozycje od atrakcyjnych dojrzałych facetów. W ciągu miesiąca kilka konkretnych spotkań z fajnym seksem bez podchodów i zbędnego gadania.
      Znamy te kobiety, kasa nie ma żadnego znaczenia, równie dobrze to one mogłyby zapłacić tym facetom za dobry seks.
      Tak więc nie wszystkie laski które ogłaszają się za kasę to dziwki.

      • mistrz_i_malgorzatka

        I jeszcze jedno, w większości przypadków te dziewczyny nie biorą kasy, tylko, że ci faceci dowiadują się o tym dopiero po „konsumpcji”. Podobno miny tych facetów, bezcenne….

      • Hmmm, to jest bardzo dobry pomysł na kolejny wpis. Tylko musiałabym poznać właśnie historie singielek, bo sama znam swing jako zabawy w parze… Muszę pomyśleć, jak ugryźć ten temat 😉

    • Jasne – konkretnte zasady i zabawa w otwarte karty to podstawa.

      Jednak, jeżeli dochodzi do organizacji spotkania, to najlepiej jak udział w tym jest dwustronny, bo przecież każdy coś od siebie daje – zarówno przed spotkaniem, jak i już w jego trakcie 😉

Close