Jeżeli bawicie się w swingowanie, to prędzej czy później traficie na portal Zbiornik.com. I tak samo jak każda platforma społecznościowa, również Zbiornik rządzi się swoimi prawidłami. Jakimi? O tym już za moment, czyli o zbiornikowej społeczności słów kilka.

Wchodząc na stronę główną, w pierwszej chwili ma się wrażenie, że pomyliło się adresy i zamiast na Zbiorniku jesteśmy na Facebooku. Ta sama niebiesko-biała kolorystyka, podobny układ nawigacyjny. Ale to tylko zmyłka, bowiem rejestrując się na Zbiorniku wchodzisz do zupełnie innego świata. Tu nie zobaczysz zdjęć pociech, psów, jedzenia, a także samojebek na różnym tle. O nie, tu od razu ujrzysz zdjęcia fiutów i cipek w konfiguracjach mniej lub bardziej skomplikowanych. Wszak to zbiornik przeróżnych upodobań, fetyszy, trójkątów, czworokątów oraz innych wielokątów i układów. Tutaj geometria ma znaczenie 😉

Jesteśmy parą, czyli czytaj ze zrozumieniem kurwa mać

Na portalu jesteśmy od października zeszłego roku, czyli „stosunkowo” krótko. Zaraz po zarejestrowaniu nastąpiła fala wiadomości typu: ale jesteś fajna, z chęcią bym zerżnął taką sukę, chciałbym Ci wsadzić itp. Pomijam już prostacki ton wypowiedzi, bo suką owszem i jestem, ale wtedy kiedy ja mam na to ochotę, a wsadzić może mi tylko ten, kto dostanie moją akceptację i uwaga niespodzianka – także mojego męża. Tak, panowie, zdjęcia to nie wszystko, czytajcie także opisy profili. Jeżeli mamy zamieszczoną informację, że jesteśmy parą i jak do pary macie się do nas zwracać, to wiadomości w liczbie pojedynczej są od razu kasowane. Czy to takie trudne?

Gdzie są zdjęcia faceta?

Kontynuujmy temat profili par. Jesteście zarejestrowani jako para. Piękny i zachęcający opis, zatem klikamy dalej na zdjęcia. No i owszem znajdujemy fotografie pani wygiętej, wypiętej, w bieliźnie lub bez, jej cipki z penisem w środku lub w całej okazałości bez „zapychacza”. Zdjęcia pod prysznicem, na łonie natury itp. I tak klikamy, klikamy i na końcu pojawia się pytanie – gdzie są do cholery zdjęcia faceta??? Skoro chcecie umawiać się z innymi parami, to nic dziwnego, że kobieta chce wiedzieć jak wygląda jej ewentualny przyszły partner do pieprzenia. Przecież to jest oczywiste. Zatem panowie aparaty w ruch i uzupełniajcie profile. Wierzcie mi, że to zaprocentuje, o ile nie macie nic do ukrycia…

Wielki brzuch naprawdę nie jest seksowny

Lećmy dalej tym tropem. Zaryzykowaliście. Umówiliście się na kawę/drinka z parą, która miała zamieszczone zdjęcia tylko przedstawicielki płci żeńskiej. Zbliżacie się do miejsca spotkania i już z daleka widzicie, że nic z tego nie będzie. Laska owszem wygląda jak wyciągnięta spod chirurgicznego skalpela, ale co z tego, skoro niknie za wielkim bebzunem jej partnera. Naprawdę tego nie rozumiem. Jeżeli chcecie się bawić z innymi, to atrakcyjność jest podstawą. Nie mówię tu o wstrzykiwaniu botoksu i innych duperelach, ale o ogólnej fizyczności. Nie wyobrażam sobie pójścia do łóżka z facetem, którego brzuch wygląda jak piłka do ćwiczeń i to najczęściej jeszcze dodatkowo owłosiona. Ohyda. Kijem bym takiego mężczyzny nie tknęła. Serio. Oddając siebie innemu, pragnę poczuć fascynację, chcę czuć jego napinające się mięśnie, a nie falujący tłuszcz.

Ogól tego bobra!

Skoro już jesteśmy przy wątku atrakcyjności, to nie sposób nie poruszyć kwestii higieny miejsc intymnych. Czy naprawdę uważacie, że zdjęcia owłosionych genitaliów są podniecające? Otóż nie. Nie wyobrażam sobie poszukiwania łechtaczki w zaroślach włosów łonowych, ani robienia komuś loda w otoczeniu buszu. Chcę lizać cipkę czy penisa, a nie czuć czyjeś włoski między zębami. I jeszcze jedno. Tu uwaga przede wszystkim do panów – same wygolone genitalia nie wyglądają dobrze w sąsiedztwie dżungli na całym ciele. Zatem pogódźcie się z myślą o całościowej depilacji. No cóż, żeby pieprzyć, trzeba czasami pocierpieć.

Nie biorę każdej

Było o łechtaczce, to poruszmy teraz kwestię damskiego biseksualizmu. I tu też będzie mały suprise, bowiem to, że kobieta jest biseksualna, nie oznacza od razu, że będzie chciała zaspokoić oralnie dosłownie każdą. Albo, że będzie chciała oddać się do lizania byle komu, tylko z racji tego, że przyznaje się do podwójnej seksualności. To tak nie działa. Tu też musi być chemia, zauroczenie, podniecenie. Nie wystarczy sama deklaracja lubię kobiety, zatem bierz mnie i daj siebie. I podobnie jak powyżej były spostrzeżenia odnoście atrakcyjności panów, tak i wy drogie panie musicie o siebie dbać. Bez tego pozostanie Wam jedynie do użytku podręczny wibrator.

Profil widmo

Nieco odbiegłam od samego Zbiornika, ale już wracam. To co jeszcze jest zauważalne na portalu, to ogromna ilość profili widmo. Bez zdjęć, bez szczegółów, bez opisów. Powiedzcie mi, na co ci ludzie liczą? Jak mam mieć ochotę nawiązać jakąś znajomość z osobami, które nawet w minimalnym stopniu nie starają się przykuć mojej uwagi? A potem miauczą, że nikt nie jest nimi zainteresowany, a sam portal to totalne dno. Tacy biedni, nieszczęśliwi, bo nikt ich nie chce przygarnąć. Żałosne.

Oddam się za kasę

O ile da się jeszcze wyłuskać naprawdę ciekawych profili singli, tak z paniami jest już o wiele trudniej. Dlaczego? Otóż większość kobiet wychodzi z założenia, że jak już „tak się bawią”, to czemu od razu przy tym nie zarobić? Takie 2 w 1. I przyjemność i pieniądze. Sponsoring różne ma oblicza. Może to być bezpośrednia zapłata za seks, ale również opłata za pokaz video czy seks-telefon. Oczywiście jeżeli dochodzi do spotkania, to po stronie osoby „zamawiającej” leży kwestia sfinansowania lokum i stworzenia miłej atmosfery w postaci alkoholowych dodatków. W końcu ma być nastrojowo i komfortowo. O tak, „zbiornikowe” damy mają naprawdę wysokie wymagania.

Małe kłamstewka

Ludzie tak już mają w naturze, że pewne rzeczy lubią wyolbrzymiać. A to ile zarabiają, a to ile ich mieszkanie ma metrów, a samochód koni mechanicznych. Na Zbiorniku te kłamstewka dotyczą zwykle kwestii rozmiarowych. Panowie dodają sobie centymetrów w przyrodzeniu, zaś panie werbalnie powiększają miseczki swych dwóch skarbów. W efekcie zderzenie wirtualności z rzeczywistością często bywa bolesne. I tak mężczyzna zamiast wielkiego fallusa posiada takiego sobie fifraczka, zaś kobiety torturują piersi różnymi push-up`ami. I po co to wszystko??? Rozmiar owszem ma znaczenie, ale jest wiele „ale”. Otóż w przypadku mężczyzn ważna jest także technika, a nie tylko standardowe wsadź, wyjmij, wsadź, wyjmij, wsadź i spuść się. Panowie, postarajcie się nieco bardziej. Zmieniajcie tempo, pozycje, głębokość penetracji. Bawcie się kobietą, delektując się nią zarazem. Nie traktujcie jej jedynie jako „zbiornika” na spermę. Próbujcie, eksperymentujcie, szukajcie rozkoszy, a nie tylko wytrysku.

A teraz kilka słów do pań. Nieważne czy macie mały biust czy możecie swoimi cyckami orzechy zgniatać. Uwierzcie mi, że gdy będziecie uwodzicielskie, tajemnicze i kusicielskie, to każdy mężczyzna będzie marzył, aby wycałować wasze sutki. Flirtujcie, zwódźcie, uruchomcie kocie ruchy, a panowie oszaleją na waszym punkcie. Możecie mi wierzyć lub nie, ale rozmiar stanika w praktyce nie ma tu znaczenia. Więc nie oszukujcie, bo nie warto.

 Chyba czas już kończyć…

…zatem pora na słowo ostateczne, a raczej prawie ostateczne, bo czuję, że jeszcze nie wyczerpałam tematu. Przynajmniej będzie pomysł na kolejny artykuł 😉 Na Zbiorniku, jak na każdej innej „społecznościówce” znajdziecie różnych ludzi. Od zwyczajnych osób  szukających urozmaicenia własnego życia seksualnego, skończywszy na fanach BSDM i bardziej hardcorowych zabaw. Ale o gustach się nie dyskutuje i każdy ma prawo do poszukiwania zaspokojenia według własnych potrzeb. Niemniej, niezaprzeczalnym jest fakt, że dzięki temu portalowi udało nam się z mężem poznać naprawdę ciekawe jednostki oraz pary i poszerzać z nimi swoje erotyczne horyzonty…

P.S. Tak coś czuję, że już niedługo będę miała kolejną sensualną opowieść, którą będę się chciała z Wami podzielić… 😉

Tekst: Luiza

Od autorki: Drodzy Zbiornikowicze, czy jest coś o czym nie napisałam odnośnie portalu, a o co warto opisać? Wszelkie podpowiedzi, jak najbardziej wskazane 🙂