„OBRAZKI” – MYŚLENIE JEST EROTYCZNE

Już dawno żadna książka nie wywołała u mnie tak skrajnych reakcji. Z jednej strony – jestem nią zachwycona, z drugiej – czegoś mi w niej zabrakło. Przyznam, że gubię się w myślach swych, jakże ugryźć tę recenzję, gdyż nie będzie to proste zadanie.

„Obrazki” kuszą poetyką, melodyjnym zestawieniem słów, mądrością ukrytą w prostocie. Takiego języka poszukiwałam – zmysłowego, czasami przyjemnie liżącego wers za wersem, a czasem – rozkosznie przygryzającego.

„Czemuż mi jesteś tatuażem pod piersią, na linii serca i rozumu? Tatuażem, który za dnia chowam, a w nocy pielęgnuję. Czemuż mi jesteś pamięcią i myślą, grzechem i pokutą, tonią i brzegiem.”

Jaka jest miłość w „Obrazkach”?

Momentami romantyczna:

„Kiedy zasypiasz, a ktoś szepcze ci do ucha, to tak jakbyś miał przygotowaną ścieżkę dźwiękową pod własne sny.”

Chwilami brutalna:

„Daje się szarpać za włosy, przyciągać i odpychać. Daje sobie zabrać oddech i dławi się, krztusi, prosi o jeszcze. Pola na kolanach, z buzią pełną męskiego ciała, sięga dłonią między swoje uda. Pola, wypięta przy ścianie, przyjmuje pchnięcia. Odbija się od ściany, kołysze się i szepcze coś.”

Ale też i samotna:

„Tak, dzisiaj chcę się upić. Sama dla siebie, sama w sobie i z samej siebie. Poczuć rozkoszne otępienie i szum w skroniach. Doskonały akt autoerotyzmu. Najpodlejsza forma rozkoszy, Uwiodę siebie dziś.”

Pośród moich literackich poszukiwań, ta książka jest perełką wyłowioną z otchłani kiczu. Ją się smakuje, delektując kartką po kartce. To zmysłowa przygoda wywołująca sekunda po sekundzie dreszcze podniecenia…

 „Jestem fanatyczką dotyku. Narkomanką zmysłów. Pośród zapachów, odczuć i smaków szukam idealnego połączenia, jedności i magii. Wyciągam dłonie i szukam, w lunatycznym transie – choć oczy mam szeroko otwarte. Zmysły wyostrzone.”

Ale…

… no właśnie – czemu zawsze musi być jakieś „ale”? „Obrazki” są bardzo ulotne, niczym piórko na wietrze. Ich pośrednia forma między poezją a prozą, sprawiają, że one są tu i teraz. Nie zapadają w pamięć, uciekają zastępowane innymi myślami. Jak romans na jedną noc – z fajerwerkami, ale bez kontynuacji. Bowiem, kiedy już się nakręcasz, gdy chcesz więcej, nagle słyszysz – Było miło, ale żegnaj…

Urwane zdanie zwiastujące koniec przyjemności.

Taka forma miniatur erotycznych nie do końca do mnie trafia, lecz, tak jak zazwyczaj po przeczytaniu kasuję książki z czytnika, robiąc miejsce dla następnych – tak „Obrazków” nie wymażę. Zostawię je sobie na później, aby podczas któregoś leniwego, niedzielnego popołudnia, degustować je niczym tabliczkę czekolady. Kosteczka po kosteczce.

Strona autora: https://www.facebook.com/mysleniejesterotyczne/

Tekst: Luiza

PRZECZYTAJ: http://swingwithme.pl/a-gdyby-tak-przezyc-wszystko-od-nowa/