Jak za każdym razem przygoda dobiegała końca. Krótki wypad do stolicy był dla nich pełen niespodzianek. Nie spodziewali się tylu, tak różnych odczuć jakie zafundowało im miasto wielkich możliwości, ale i szukające swojej tożsamości. Poznani ludzie z bardzo pozytywnym nastawieniem oraz gburowate postaci panoszące się w wyimaginowanym mniemaniu o samych sobie.

Teraz wszystko odchodziło w przeszłość lub kodowało się w sektorach pamięci trwałej. Wygodna i komfortowa jazda pociągiem pozwalała na relaksujące szepty. Luiza z Erykiem rozmawiali ze sobą po cichu opowiadając o minionych chwilach. Eryk czuł się, w tym momencie bardzo przyjemnie. Był rodzynkiem w damskim gronie. W przedziale był jedynym mężczyzną, a wraz z nim Luiza i trzy niewiele dojrzalsze od niego, lecz bardzo seksowne Kobiety. Pobudzony przygodami z minionego weekendu, szybko zaczął tworzyć fantazje w swoim umyśle. Podniecił się wizją czterech Pań, które bawiły się między sobą i z nim. Wiedział, że takie marzenie ma małe możliwości realizacji. Czemu jednak miałby nie marzyć i nakręcać się myślą? Przecież psychika w drodze do uniesienia ma kluczowe znaczenie.

Pociąg pożądania

Śnieg zaczął niemiłosiernie uderzać o szyby okien. Roztapiające się płatki śniegu przesuwały się do krawędzi, przemieniając biały puch w przezroczyste i gęste krople znikające w ciemności. Złowroga aura natury, a byt w ciepłym przytulnym miejscu skrytym w zapachach namiętnych perfum współgrających ze sobą w idealne, niby niezamierzony sposób. Prawie wszyscy sobie obcy, oprócz dwóch chichotek opowiadających swoje historie z targów, w których uczestniczyły. W życiu najtrudniejsze są początki. Eryk myślał jak rozpocząć dyskusję w większym gronie. Przecież wyobrażenie sobie ciał, ust, języków i… dopieszczone tonem głosu każdej z Dam byłoby idealnym dopełnieniem wizji erotycznych. Słychać ten głos, pojękiwanie, podniecenie w słowach „Bierz mnie, pragnę Ciebie, weź mnie!”. Łatwiej mieć Ją, słysząc uchem odtworzenia we własnej dopasowanej świadomości.

Zwyczajne pytanie „Panie dokąd jadą?” i sidła zastawione. Krótka wymiana zdań, nawiązanie do pogody, do jazdy, do niemiłosiernie zbliżającej się przesiadki. Niestety, na nieszczęście wszystkich podróżnych, wykolejony skład, zmuszał ich do przesiadki do mniej komfortowego środka transportu. Jednakże wcześniej udało się by tembr każdej z Kobiet zapadł w myśli Eryka. Przecież łatwiej się doprowadzić pieszczotą mając wspomnienie dla każdego ze zmysłów. Słuch łapiący słowa niczym motyle do motylarni. Wzrok zapisujący rysy kształtów piersi, szyi, warg drżących w mowie. Zapach przenikliwie wsiąkający przez nozdrza. Dotyk przy przypadkowym otarciu się o kolano wychodząc z przedziału pociągu. Smak. Nieosiągalny, bynajmniej w danym momencie.

Niewinny pocałunek

Jedna z Towarzyszek podróży, pożegnała się i udała do swoich spraw życia. Atmosfera dzięki temu się znacząco rozluźniła. Wszyscy niczym nieletni po wyjściu opiekuna stali się bardziej rozmowni. Odważniejsi, śmielsi. Eryk wiedział, że teraz musi wykonać kolejny krok. Zasugerował, aby zasłonić kotary. Przecież nie każdy musi zaglądać do ich sektora radości. Szybko udało się zmienić omawiane tematy na te o erotycznym zabarwieniu. Znajome dla przykładu pocałowały się w usta. Propozycja dla Luizy i po krótkiej chwili Eryk patrzył na całujące się i pieszczące Kobiety. Chociaż pragnął więcej, chciał doświadczyć wszystkich rozkoszy wiedział, że miejsce temu nie sprzyja.

Pociąg zatrzymał się nagle. Konduktor poinformował, że pora na zmianę. Komfort jazdy skończył się w chwili przesiadki do brudnego i rozlatującego się autobusu zastępczego. Na szczęście nie rozdzielili się i zabawa z cielesnej ewoluowała do werbalnej. Ukryte szyfry i hasła pozwalały nakręcać się nawzajem, lecz na tyle subtelnie by pasażerowie nie mieli pojęcia co kryją w swojej treści. Pożądanie było silne. Penis Eryka był gotowy posiąść nowo poznane Kobiety aż do wystrzału skumulowanych emocji.

„Wysiadać. Dziękujemy za podróż i życzymy miłej nocy.” Mężowie czekali już na swoje małżonki. Pewnie, gdyby nie oni i potrzeba bycia znowu „sobą” wieczór, tudzież noc mogła zakończyć się całkowicie inaczej. Hmmm… Niestety jeszcze nie tym razem, ale w fantazji i pieszczocie Eryk poszedł o wiele dalej.

Tekst: Eryk

PRZECZYTAJ: http://swingwithme.pl/smakowanie-chwili/