SAUNA, NAGOŚĆ i PRZYSTOJNY MĘŻCZYZNA – CZEGO CHCIEĆ WIĘCEJ?

saunaWitam Was po krótkiej przerwie. Święta za nami, zatem czas powrócić do pisania. Postanowiłam utworzyć nową kategorię na blogu, poświęconą miejscom, które warto odwiedzić. Pierwszy wpis będzie poświęcony kompleksowi wellness w Schwedt „AquariUM”. Dlaczego? Bo lubię wszystko, co wiąże się z nagością 😉

 Jak świętować to świętować, dlatego w minioną sobotą (4 kwietnia) wybraliśmy się razem ze znajomymi do naszych zachodnich sąsiadów na noc saunową do Schwedt.  Noc trwa do godziny 20.00 do 1.00. Od razu przyznaję, że jestem dopiero początkującą „saunowiczką”, która krok po kroku odkrywa coraz większą przyjemność płynącą z przebywania w gorących pomieszczeniach. Jeszcze niedawno, nie wytrzymywałam pięciu minut w saunie. Dziś już jest o wiele lepiej. W końcu czego się nie robi dla zdrowia i urody. Prawda?

Do strefy saun wchodzi się oczywiście nago. Jedynie czego potrzebujecie to klapki i ręcznik. Warto także wziąć ze sobą coś do picia czy przegryzienia, bo bez problemu możecie zostawić swoją torbę z rzeczami na leżaku. Do dyspozycji gości jest też bar, ale przecież własne trunki czasami smakują najlepiej 😉 W kompleksie znajduje się także duży basen. Do 22-giej obowiązuje nakaz wchodzenia w stroju kąpielowym, ale już po tej godzinie bez problemu można się kąpać bez niepotrzebnych tekstyliów.

Gorący rytuał

W „AquariUM” znajdziecie tradycyjną saunę suchą i parową, ale to co mi się podobało najbardziej, to sauny znajdujące się na zewnątrz: sauna ziemna i panoramiczna. W pierwszej z nich panuje klimat niczym w górskiej chatce. Drewniane bale i… kominek. Cudo. Z kolei w panoramicznej jest przeszklona ściana z widokiem na ogród.

Co godzinę odbywa się także bardzo miły dla ciała rytuał, podczas którego jeden z pracowników obsługi oblewa rozżarzone węgielki wodą, a następnie za pomocą ręcznika lub wachlarza rozprzestrzenia ten żar na całe pomieszczenie. Nie tylko ciepło unosi się w powietrzu, lecz również zapach olejków eterycznych. Wierzcie mi, że to połączenie przynosi pełen relaks i ukojenie. W takim seansie brałam udział cztery razy i na każdym z nich czekała na gości mała niespodzianka. A to smakowe kostki lodu, a to zmrożone owoce czy sok albo… krótka przerwa na dworze na peeling solą morską. Skóra później była pachnąca i delikatna, a ja czułam się po prostu lekko. Wspaniałe uczucie. Ale to co najlepsze, zostawiam na koniec…

Wybaczcie Panowie, ale ten akapit będzie całkowicie skierowany do kobiet. Otóż drogie Panie, już dawno moje oczy nie nacieszyły się widokiem tak pięknego mężczyzny, jakim był pan „od rytuału”. Wysoki, przystojny i na dodatek z poczuciem humoru. Nie mogłam się napatrzeć na jego spocone ciało, na ruchy jego mięśni, gdy ręcznikiem rozprowadzał gorące powietrze. W mojej głowie szybko się zrodziły fantazje o trójkącie z nim i z Erykiem. Wierzcie mi, że musiałam trzymać mocno ściśnięte uda, aby nie pokazać swojego podniecenia…

Noc saunowa odbywa się w każdą pierwszą sobotę miesiąca. Z pewnością jeszcze nie raz tam się wybiorę, mając na względzie, że obsługa jest na tak wysokim poziomie… 😉

Więcej informacji o kompleksie w Schwedt znajdziecie na stronie: http://www.aquarium-schwedt.de/pl/start.html.

Szukaj Nas na:

Facebook

Google +