SINGIELKA W ŚWIECIE SWINGU

Piszę do Ciebie jako do kobiety świadomej swych potrzeb i własnej seksualności. Kobiety, która znalazła w sobie odwagę do spełniania swych nawet najskrytszych marzeń erotycznych. Kobiety, dla której fantazje pozostawione jedynie w sferze wyobraźni przestają być wystarczające. Kobiety pragnącej wkroczyć w świat swingowania…

Singielka w świecie swingu

Jesteś singielką i masz apetyt na nowe seksualne smaki. Boisz się i wahasz czy w pojedynkę swingowanie będzie dla Ciebie odpowiednie i… bezpieczne. Panuje ogólny mit, że swingowanie jest zarezerwowane tylko dla par, a miłosny układ, aby był udanym musi być parzysty. Nic bardziej mylnego…

Jako kobieta masz więcej możliwości, bo to Ty niczym królowa rozkazujesz, kto będzie mógł dostąpić zaszczytu zdobycia Ciebie. Twoich emocji i Twoich rozkoszy. To Ty decydujesz komu pozwolisz wejść w siebie i komu ofiarujesz przyjemność swoim ciałem.

Ale jak zacząć? Jak dołączyć do tego hedonistycznego świata? Opcji pewnie jest wiele, ale ja opiszę Tobie, te które sama poznałam i doświadczyłam.

Przekraczając próg rozkoszy

Nie śpiesz się. Daj sobie czas. Na obserwacje, chłonięcie obrazów, dźwięków, zapachów. Seks ma cieszyć, wznosić Ciebie na wyższy poziom świadomości. I nigdy, ale to nigdy nie powinnaś czuć się do czegoś zmuszona: emocjonalnie czy fizycznie. Zapamiętaj to dobrze. To Ty rozdajesz karty w tej grze.

My naszą przygodę ze swingiem zaczęliśmy od wizyty w swingerskim klubie. Przekraczając jego próg nie wiedzieliśmy co Nas czeka. Czy coś czego pragniemy, a może coś co sprawi, że postanowimy zawrócić z drogi ciekawości. Wygrał pierwszy wariant. Sceny jakie rozgrywały się przed Naszymi oczami ukazały Nam nowy wymiar podniecenia. Nieco zakazany, nieco zwierzęcy, ale za to bardzo stymulujący. Na samo wspomnienie tamtego wieczoru czuję narastającą wilgoć między udami. I choć za każdym razem wizyta w klubie wiąże się z nową dawką emocji, to jednak to inicjacyjne wrażenie chyba na zawsze pozostanie w Naszej pamięci niezatarte…

Musisz być przygotowana, że od samego wejścia wzbudzisz zainteresowanie. Będziesz połykana spojrzeniami i przywabiana gestami. Nie bój się tego, to taki element gry wstępnej. Ale jeżeli ktoś będzie zbyt nachalny w swym zachowaniu, to mu to otwarcie powiedz. „Nie” znaczy „nie” i to bez wyjątków. Kluby zapewniają bezpieczeństwo, zatem gdy tylko ktoś poskarży się na natarczywego gościa, ów osobnik szybko opuszcza jego podwoje. Główna zasada „wszystko możesz, nic nie musisz” jest tutaj naprawdę respektowana.

Wybierz rozsądnie

Nie idź w ciemno do lokalu. Kluby, pragnąc trafić do jak największej grupy odbiorców, organizują różne wieczory tematyczne, zatem zorientuj się w ofercie i wybierz opcję najbardziej pasującą do Ciebie. Osobiście polecam Ci wieczory przeznaczone dla kobiet i par, bo wówczas unikniesz nadgorliwych samców, którzy na początku mogliby Cię nieco przestraszyć. Z kolei swingerskie duety zapewne z przyjemnością otoczą Ciebie delikatną i cielesną opieką. Oczywiście, jeśli jesteś zdecydowana na mocniejsze wrażenia, to wybierz imprezę w stylu gang-bang, podczas której mężczyźni zapewnią Ci niekończące się fizyczne doznania. Wszystko zależy od tego, czego tak naprawdę oczekujesz.

Nie podpowiem Ci czy będzie lepiej wybrać się samej czy z kimś. Jeżeli posiadasz tak zwanego sex frienda, to możecie iść razem, ale i tak w efekcie pewnie każde z Was pójdzie drogą własnych uciech, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby czegoś takiego spróbować. Ale nawet jeśli pójdziesz sama, to przy barze prędko znajdziesz towarzystwo, które zadowoli Ciebie rozmową i nie tylko.

Znajdź mnie w sieci

Innym sposobem na nawiązanie znajomości są portale dla swingersów. Trochę ich znajdziesz w sieci, jak na przykład Erodate, Fun4Two, FreeLove czy Erostrefa. My najbardziej przekonaliśmy się do Zbiornika i tam udało Nam się poznać najwięcej ciekawych ludzi. Nie przeraź się, gdy zaraz po zalogowaniu zaleje Ciebie fala zdjęć cipek i penisów w różnych ujęciach i konfiguracjach – to przecież taki seksualny Facebook, na którym każdy stara się zareklamować najlepiej jak tylko potrafi. Nie przejmuj się też, gdy Twoja skrzynka pocztowa zostanie zaspamowana przez samców-ogierów, którzy w wiadomościach będę opisywali jaka zajebista z Ciebie suka i jak bardzo chcieliby Ciebie przerżnąć (cały czas jako kobieta dostaję wiadomości z cytowaną przed chwilą treścią). Tym się też nie zniechęcaj. Nie odpisuj na takie bzdety, tylko od razu je kasuj. Nie umawiaj się od razu na spotkanie, tylko niech wirtualna korespondencja będzie miała szansę rozkwitnąć. Po sposobie wypowiedzi można naprawdę wiele wywnioskować o osobie, która kryje się po drugiej stronie. Następnym krokiem niech będzie rozmowa telefoniczna. Nie podawaj swojego prywatnego numeru, tylko kup kartę SIM przeznaczoną specjalnie na „nieoficjalne” kontakty. To pozwoli Ci się uchronić przed niechcianym amantem, gdyby jego chęci przekraczały nałożone przez Ciebie granice. A, gdy postanowisz spotkać się z nowo poznanym mężczyzną w sieci, wybierz neutralne miejsce i to najlepiej kawiarnię czy pub, abyście mogli w spokoju porozmawiać i powoli odkrywać swoje tajemnice. Nigdy nie umawiaj się od razu w hotelu czy czyimś mieszkaniu. Nie ryzykuj, gdy jest to niepotrzebne. W prywatnych spotkaniach, to Ty sama musisz zadbać o swoje bezpieczeństwo. Nikt inny tego za Ciebie nie zrobi, dlatego rozsądek przede wszystkim.

Wszystko zależy od Ciebie!

A, gdy wszystko będzie układało się po Twojej myśli, a Twój komfort psychiczny i emocjonalny będzie zapewniony… to szalej kobieto! Smakuj innych i daj siebie smakować. Baw się seksem i ciałem. Eksploruj hedonistyczny świat i bierz z niego co najlepsze. A wierz mi – ten świat ma wiele do zaoferowania. Mi samej chyba życia nie starczy do poznania jego wszystkich tajemnic…

 PRZECZYTAJ: http://swingwithme.pl/singiel-w-swiecie-swingu/