Nie ukrywamy przed sobą swoich seksualnych pragnień, tylko razem je spełniamy. Nie gubimy się w tajemnicach, bo ich przed sobą nie mamy. Nie toniemy w kłamstwach, gdyż swingując stawiamy szczerość i prawdę na pierwszym miejscu.

Swingowanie to nie zdrada. To także nie jest ucieczka od rozpadającego się związku. To chęć brania od życia więcej – wedle wspólnie ustalonych zasad. Podkreślamy – WSPÓLNIE!

Wiemy, wiemy. Zaraz pojawiają się zarzuty, że szukamy usprawiedliwienia dla naszych rozbudzonych temperamentów. Że to wymówka i dopisywanie ideologii do, jak to niektórzy nazywają – puszczalstwa.

A myślcie sobie co chcecie. Macie do tego prawo, tak samo jak my mamy prawo spełniania się na wybrane przez siebie sposoby. Nieraz czytaliśmy w komentarzach, że cytując: Luizę pizda swędzi, zaś Eryk jest zboczeńcem i alfonsem.

Otóż ogłaszamy, że zarówno nasze narządy intymne nie cierpią na żadne dolegliwości swędząco-piekące, jak też nie czerpiemy żadnych korzyści z sutenerstwa.

Po co udawać?

Swingowanie to nie zdrada. Ani zwykła, ani kontrolowana.

Nie pieprzymy się z byle kim i byle jak. Nie spotykamy się osobno, udając, że idziemy na miasto ze znajomymi. Nie flirtujemy ukradkiem z nowo poznanymi osobami w sieci. Nie musimy udawać kogoś kim nie jesteśmy. Ubierać masek zakrywających nasze prawdziwe oblicze. Wszystko robimy razem, za obopólną zgodą.

Dla wielu jest to nie do ogarnięcia.

Skok w bok? Ok, akceptuję.

Swingowanie? To powinno się leczyć.

Zdrada jako konsekwencja oddalenia się od siebie partnerów – to się przecież da sensownie wytłumaczyć.

Fizyczne dzielenie się ukochaną osobą – tutaj argumenty zazwyczaj przybierają postać obelg i wulgaryzmów.

Gdzie tu logika?

Łatwo ocenić, trudniej zrozumieć

Ludzie zdradzali się, zdradzają i zdradzać będą. Czemu? Powodów jest dużo, choć co związek, to inna przyczyna. Mogą być podobne, lecz każda historia będzie miała osobne drugie dno.

Ale nie wrzucajcie proszę zdrady i swingu do jednej kategorii, bo to są kompletnie dwa odmienne pojęcia. Zdradzając – robisz coś wbrew partnerowi i na przekór swoim zasadom, swingując – robisz coś dla niego i dla siebie zarazem. I jeżeli dwoje, kochających się ludzi postanowiło przejść ze sfery fantazji do sfery realizacji – to jest tylko i wyłącznie ich wybór. I nikogo innego nie powinien on obchodzić.

PRZECZYTAJ: http://swingwithme.pl/dlaczego-ludzie-sie-zdradzaja/

Inspiracją do wpisu był artykuł: http://mamadu.pl/124935,drogi-mezu-tobie-zdarza-sie-zdradzic-mnie-mnie-zdarza-sie-zdradzic-ciebie-swinging

Fot. Nisian Hughes, Getty Images)