Co jakiś czas robię sobie małe rozeznanie, wpisując w wyszukiwarce różne hasła związane ze swingowaniem. I tak natrafiłam na film „Swingowanie z Finkelami” z 2011 roku. Rzekomo miała to być komedia. A co z tego wyszło?

To takie oczywiste

Naprawdę z chęcią obejrzałabym jakiś ciekawy film opowiadający o swingersach. Gatunek? Obojętny, ale żeby wykonanie było dobre. Z przyjemnością pośmiałabym się z przywar swingerskiego środowiska, bo ich jest pełno i temat aż się prosi o zobrazowanie. Niestety, jedyne filmy, na które natrafiłam do tej pory bazują jedynie na schematach i utrwalają stereotypy.

Nie inaczej było z filmem „Swingowanie z Finkelami”. Otóż małżeństwo z dziewięcioletnim stażem nagle odkrywa, że… nudzą się ze sobą. Nie mają o czym ze sobą rozmawiać, nie mają ochoty na seks, więc wpadają na genialny pomysł… Poswingujmy! Taaadaaaaam!

Nie poddaliśmy się

I właściwie na tym powinnam przestać kontynuowanie tej wizualnej męki, ale skoro namówiłam jeszcze męża do wspólnego oglądania, to nie ma bata – trzeba obejrzeć do końca. Pozwólcie zatem, że opiszę Wam dokładnie tę scenariuszową szmirę, gdyż wątpię, aby po moich/naszych spostrzeżeniach chcielibyście zobaczyć ów dzieło niskich lotów. Widzicie jak my się dla Was poświęcamy? 😀

Aż zrobiłam notatki, żeby nie uciekły mi złote myśli zawarte w dialogach i nie tylko. O to jedne z nich:

Jeżeli Twój partner cię nie zaspokaja, wypróbuj innego.

Kiedy codziennie jesz banany, w końcu masz ochotę na śliwkę.

Zamiana chroni nas przed romansami.

Nie lubię przeklinać w tekstach, ale czasami nie można inaczej. Aż mam ochotę wykrzyczeć: Serio? Popierdoliło Was?

Ogólnie film jest tak przewidywalny, jak fakt, że w przedszkolu na śniadanie będzie zupa mleczna. Zero zaskoczenia, zero sytuacji wywołujących chociaż mimowolny uśmiech. Zresztą całość to totalne zero.

Wymyślone bzdury

Ale lecimy dalej. Otóż, kiedy Ellie i Alvin wspólnie zdecydowali, że chcą spróbować swingu, postanowili zrobić mały casting na przyszłych kochanków. I tu hit – zaprosili kilka par do siebie do domu, celem zadania zapoznawczych pytań.

Tak… Na pewno zaprosilibyśmy do domu obcych ludzi, aby zweryfikować czy nadają się do przelecenia czy jednak do wykopania za próg.

Poza tym, pary które zostały pokazane, sugerują, że wszyscy swingersi to osoby nieatrakcyjne, stare, i zakompleksione. Desperaci, których nikt nie chciałby nawet kijem dotknąć.

Podążając dalej z fabułą – wreszcie trafia się para, która głównym bohaterom przypadła do gustu. Następna randka oczywiście też odbyła się u nich w domu i tu kolejny hit, Ellie i Alvin zaprosili swoich towarzyszy do osobnych pokojów, bo przecież wspólna zabawa byłaby głupia.

Nigdy, ale to nigdy nie przyszłoby nam do głowy, aby rozpocząć dzielenie się sobą… osobno. Owszem, takie zabawy są możliwe, ale dopiero posiadając już pewne doświadczenie w swingu. Chociaż my z Erykiem zdecydowanie wolimy patrzeć na siebie nawzajem w trakcie uniesień niż domyślać co się dzieje za zamkniętymi drzwiami. Kiedyś nam się zdarzyło, że na moment się rozdzieliliśmy. On poszedł do sypialni na piętrze z partnerką, a ja zostałam w salonie ze swoim kochankiem. Wytrzymaliśmy może 5 minut w tejże rozłące i szybko połączyliśmy siły. Dla nas swing najlepiej smakuje konsumowany razem.

Podstarzali idioci

Jak łatwo się domyśleć – cała ta historia ze „swingowaniem” nie wyszła małżeństwu na dobre i doprowadziła do separacji. On się wyprowadził, ona skupiła się na pracy. Standard jakich wiele.

Nie zdradzimy Wam zakończenia, ani co wyszło z tego eksperymentu, który trudno nazwać swingowaniem. Jedno jest pewne – „Swingowanie z Finkelami” to film bazujący na utartych schematach, że swing jest idealną formą terapii na ratowanie małżeństwa bądź ucieczką przed zdradą. Ponadto, przedstawia swingersów jako kompletnych debili, bez chęci dbałości o strefę fizyczną czy intelektualną. Wszystko spłycone do granic możliwości. I smutne przy okazji 🙁

Myślicie, że kiedyś naprawdę powstanie interesujący film o swingersach? A może jest już taki, tylko my jeszcze o nim nie wiemy?

Tekst: Luiza (i spostrzeżenia Eryka)

PRZECZYTAJ: http://swingwithme.pl/zdecydowanie-nie-ogladajcie-tego-filmu/