SZUKAM ZMYSŁOWEGO KOCHANKA

Rozpakuj mnie. Ale nie gwałtownie niczym dziecko nie mogące doczekać się upragnionej zabawki pod choinką. Otwieraj mnie powoli, sycąc oczy każdym kawałeczkiem odkrywanej nagości. Odkrywaj, eksploruj, penetruj. Chcę być tą jedyną na tę jedyną noc spędzoną razem.

Szukam zmysłowego kochanka. Czy będziesz nim Ty? Czy będziesz umiał podarować mi rozkosz, od której będę omdlewać w Twych ramionach? Czy będziesz szeptać do ucha słowa wywołujące fantazje przesiąknięte wilgocią mego pożądania?

Zanurz się w mych czarnych włosach. Niech ich zapach słodko Ciebie otumani. Specjalnie dla Ciebie skropiłam je swoimi ulubionymi perfumami. Ta kwiatowa woń od dziś będzie zawsze przywoływała mnie w obrazach Twej pamięci – czekającą na zaspokojenie ofiarowane przez Ciebie.

Czerwona sukienka opina me ciało. Zdejmij ją. Zobacz mnie nagą, ale nie smakuj od razu, łapczywie. Delektuj się tym, co pragnę Ci podarować. Odchylam szyję. Widzisz? To zasyp mnie lawiną delikatnych pocałunków. Tak, właśnie tak. Kolana się pode mną uginają, a to dopiero początek…

Kod do spełnienia

Kładziesz mnie na łóżku. Niby bezbronna, lecz czuję się przy Tobie bezpiecznie. Wiem, że mnie nie skrzywdzisz. Że nie potraktujesz mnie jako trofeum do zdobycia i odstawienia na półkę miłosnej kolekcji. Że będziesz celebrował każdą sekundę fizycznego zespolenia…

Szukam zmysłowego kochanka eksplorującego lądy mej cielesności. Ostrożnego, lecz stanowczego zarazem. Władczego, ale wsłuchującego się we wskazówki wydawane w przyspieszonym oddechu.

Moje sutki twardnieją, domagając się pieszczot. Ale nie gryź ich – tego nie lubię. Wódź po nich językiem, zataczając okręgi. Wpierw malutkie, a potem coraz większe i większe. Obejmij nabrzmiałe piersi swymi męskimi dłońmi – niech znikną w czeluściach dotyku.

Niespiesznie schodzisz w dół, lecz niespodziewanie zatrzymujesz się. Gładząc mnie po twarzy, patrzysz głęboko w oczy. Twoje spojrzenie jest przenikliwe. Czytasz mnie, jakby w źrenicach zapisany był kod do spełnienia. Odczytasz go?

Nie przerywaj

Rozchylam nogi, a Ty znikasz między kobiecymi udami. Czuję ciepły języczek wtapiający się w me wnętrze. Zasysasz łechtaczkę, bawiąc się mną niczym marionetką na spektaklu reżyserowanym przez siebie. Staram się kumulować w sobie przyjemność, potęgować doznania. Nie krzyczę, choć jęk rozkoszy już dawno wyrwałby mi się z piersi. Walczę ze sobą, bo nie chcę jeszcze dochodzić. Jeszcze nie.

Przestajesz. Serce bije mi tak głośno, że nawet nie musisz mnie przytulać, abyś usłyszał jego bicie. Wyciszam się, chwytając oddech. Nagle znów zaczynasz swój świdrujący taniec języczka. Spijasz nektar wytworzony przez namiętność, smakujesz mnie ponownie. Jest mi tak dobrze, tak bardzo dobrze. Wyginam ciało w łuk, przyciskając ręką twą głowę do łona.

Całuj mnie. Nie przerywaj. Całuj mnie.

Słyszysz moje myśli, liżąc bez opamiętania. Pragniesz bym odpłynęła w błogości, bo wówczas staniesz się królem sypialnianego łoża. Będziesz dyktował warunki zaspokojenia.

Myślisz, że ulegnę?

Wolniej…

Teraz to Ty nie wytrzymujesz. Wygłodniały wchodzisz we mnie stanowczo. Przyspieszasz czując to jedyne w swoim rodzaju ciepło kobiecego ciała. Każde pchnięcie przybliża Ciebie do stanu nirwany.

Lecz ja Ciebie zatrzymuję. Szepczę zwolnij.

Zdziwiony nieruchomiejesz. Przecież to Ty miałeś rozdawać karty w tejże sensualnej partii. Ale słuchasz mego głosu i zmieniasz tempo penetracji.

Wolniej, a głębiej.

Wszak szybciej nie znaczy lepiej. Zapamiętaj to.

Jesteśmy połączeni. Chwilą, smakiem, zapachem. Liczy się tylko tu i teraz, wszystko inne niknie w nieważności bytu.

Dajmy sobie rozkosz – wzajemną i długotrwałą. Wyłączmy myśli, skupiając się na doznaniach.

Zsynchronizujmy oddechy, a rytm serca niech będzie jednocześnie rytmem w jakim się zatopimy w sobie.

Jesteś we mnie, a ja czuję Twoją twardość – wypełniającą mnie milimetr po milimetrze.

Splecieni ze sobą tworzymy jeden organizm. Nie pędzimy do finałowego momentu, tylko zdobywamy go z rozmysłem. Pchnięcie za pchnięciem, minuta po minucie.

Jesteś bliski eksplozji. Widzę to. Dlatego znów Ciebie zatrzymuję wzmacniając napięcie. Tańczymy tango w miłosnym uścisku. Oddaję się twemu prowadzeniu, choć sama nadaję kierunek, do którego obydwoje zmierzamy.

Nagle cisza. Gasną światła świadomości. Docieramy do punktu ocierającego się wręcz o szaleństwo. Krzyczę, jęczę, poddaję się przenikającym spazmom. Już nie muszę siebie kontrolować, tylko pozwalam orgazmowi rozlać się po całym wnętrzu. Cała drżę, a Ty podnosisz mnie lekko i wtulasz w siebie…

Szukam zmysłowego kochanka. Czy chcesz nim zostać?

Tekst: Luiza

 Fot.: http://xstoleninnocencex.deviantart.com/art/Lovers-287327927

  • Po takim opisie pewnie niejeden byłby chętny zostać Twoim kochankiem. Ale nie każdy by się nadawał. Widać,że wiesz,czego konkretnie pragniesz.

    • Mam już pewne oczekiwania, ale każde z nich jest jak najbardziej możliwe do zrealizowania 😉

  • Kacper Zupiński

    Ja się zgłaszam na Twojego kochanka !

    • Uwielbiam otrzymywać takie zgłoszenia 🙂

      • Kacper Zupiński

        Zawsze warto próbować 😉

  • Zwą Mnie Jan

    Dla mnie bomba , zapraszam do reykjavik iceland .zwą mnie Jan

  • Krzysztof Kaszewiak

    Gdzie jesteś

  • Robert

    Z checia