TAK SIĘ WŁAŚNIE TWORZY MITY NA TEMAT SWINGU

Tak prosto tworzy się stereotypy. Tak łatwo porusza się tematy bez jakiejkolwiek próby zgłębienia danego zagadnienia. Liczy się jedynie kontrowersyjny nagłówek i wzrost słupków oglądalności lub czytelności. Zaproszenie pseudo ekspertów, którzy licytują się kto więcej fachowych pojęć zamieści w swej wypowiedzi. I nieważne, że ci ludzie swoją wiedzę czerpią jedynie z teorii albo co wyszukiwarka internetowa wyświetli jako pierwsze po wpisaniu interesującego ich hasła. A potem taką medialną papkę puszcza się w świat celem nakarmienia niedopieszczonego ego wszystkich hejterów, którzy później swoje mądrości nasączone jadem i nienawiścią zostawiają wszędzie, gdzie tylko jest to możliwe. Bo przecież czują się społecznie usprawiedliwieni.

Link do tego nagrania: http://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/zdrada-kontrolowana-czyli-zdrada-za-przyzwoleniem,222787.html podesłała mi jedna z naszych czytelniczek. Przyznaję, że całkowicie mi to umknęło, gdyż program emitowany był w styczniu, ale chyba nierealnym jest, abym wyłapywała wszystkie takie smaczki (i tu mały apel do Was – jeżeli tylko znajdziecie coś intrygującego w sieci, przesyłajcie to do nas, a z chęcią będziemy odnosić się do podesłanych materiałów).

Zanim przeczytacie tekst dalej – wpierw obejrzyjcie ten krótki filmik, a wtedy zrozumiecie, dlaczego szlag mnie trafił słuchając zawartych w nim pustych i krzywdzących frazesów.

Obejrzeliście?

Wkurw się rodzi – tak, to właśnie poczułam słuchając jakże akademickich opinii pani psychiatry oraz pani publicystki. Kobiet, które praktycznie nie miały zielonego pojęcia o czym właściwie mówią. Coś tam przeczytały, coś tam usłyszały, a że dostały zaproszenie do programu, to przecież wypada coś powiedzieć. I czego się dowiedzieliśmy z ich słów? Między innymi tego, że:

– osoby bawiące się w wymianę partnerów robią to ze względu na próbę ratowania związku, bo ogień w ich relacji się wypalił, a one potrzebują wciąż nowych bodźców, aby ciągle się nakręcać,

– seksualne eksperymenty zawsze kończą się tragicznie,

– w małżeństwach w ogóle nie powinno istnieć coś takiego jak zdrada kontrolowana,

– swingersi charakteryzują się osobowością psychopatyczną, bowiem nie odczuwają empatii,

– jest to pewien rodzaj masochizmu i karania siebie,

– nie da się uratować związku, w którym wystąpiła zdrada kontrolowana.

Zdrada kontrolowana do poprawki

Jedyne z czym mogę się zgodzić z rozmówczyniami to fakt, że termin zdrada kontrolowana sam w sobie nacechowany jest negatywnymi znaczeniami, ale temu zagadnieniu poświęcimy osobny wpis.

Lecz reszta postawiona w tejże rozmowie tez to totalne bzdury, bowiem można z nich wywnioskować, że jesteśmy nieszczęśliwym, wypalającym się małżeństwem z problemami natury psychicznej uniemożliwiającymi odczuwanie emocji partnera oraz ze skłonnościami do zadawania sobie wzajemnych krzywd. Nic tylko pożegnać się z tym światem i strzelić sobie w łeb.

Będąc w środowisku swingerskim poznaliśmy tak wiele wspaniałych par udowadniających, że pragnienie spełniania seksualnych fantazji nie jest bolączką na kryzys w związku, wręcz przeciwnie – świadczy o jego sile, szczerości i zaufaniu. W kilku wpisach także podkreślaliśmy, że swing nigdy nie może być jakąkolwiek formą terapii czy próbą ratunku dla nadszarpniętej relacji (PRZECZYTAJ: Zróbmy sobie swing!).

 

Normalność nie jest jednoznaczna

A gdyby tak podjąć prawdziwą próbę wyjaśnienia czym jest swing? Z ukazaniem wszystkich jego blasków i cieni, z zaproszeniem do dyskusji ludzi, dla których swing jest czymś więcej niż mechaniczną kopulacją albo osobowościową dewiacją? Czy w naszym pruderyjnym kraju byłoby to w ogóle prawdopodobne? Czy jednak panująca cenzura nie pozwoliłaby na to, gdyż byłoby to rozpowszechnianiem zła i zgorszenia? Tak się właśnie tworzy mity na temat swingu – z góry skreślając jego istnienie lub przedstawiając wyłącznie w negatywnym świetle. Smutne to i bardzo tendencyjne.

 

Tekst: Luiza

Uzupełnienie: Na podstawie Waszych komentarzy muszę dopisać jedną kwestię. Piszecie, że w nagraniu ani razu nie padło hasło swing. Ale wsłuchajcie się raz jeszcze jak panie „ekspertki” rozmawiają o trójkątach i czworokątach, a to już nierozerwalnie wiąże się ze swingiem. Dodatkowo,  wśród stereotypów krążących w sieci jest równoważenie swingu z terminem zdrady kontrolowanej. Wystarczy wejść w kilka pierwszych pozycji jakie wyświetlą się po wpisaniu haseł „swing” czy „zdrada kontrolowana”, żeby przekonać się jak często są one scalane w jedno. Zatem wypowiedzi ów pań chcąc nie chcąc bezpośrednio uderzają w środowisko swingerskie.