Jesteś moją dobrą koleżanką jeszcze z czasów studenckich. Jesteś kolegą, na którego weselu niedawno się bawiłam. Jesteś częścią mej rodziny tak odmienną w charakterze niż ja sama.

Wiem, że nas czytasz. Usłyszałam to od Ciebie. Na początku chciałam się ukrywać, zaprzeczać, udawać, że to nie ja. Tak bardzo pragnęłam zatrzymać swój sekret jak najdłużej tylko dla siebie, lecz miałam świadomość, że to będzie prawie niemożliwe. Wreszcie się wydało…

Bałam się jak zareagujesz, zastanawiałam się jak wiedza o moim stylu życia wpłynie na naszą relację. I wreszcie jak będziesz na mnie teraz patrzeć. Tak samo? Inaczej? Lepiej? Gorzej?

Tacy jesteśmy

Nie wstydzę się tego, co robię. Bo gdyby tak było to po co prowadziłabym z Erykiem tenże blog, wystawiając się czasem na ostracyzm społeczeństwa? Obydwoje podjęliśmy decyzję, że chcemy zmienić postrzeganie swingu, rozebrać go z tych wszystkich krzywdzących stereotypów i wydobyć z niego to, co najpiękniejsze – dojrzałość, szczerość i zaufanie.

Pewnie w Twojej głowie pojawiła się myśl – czy Wy w ogóle kochacie się jeszcze robiąc tak niemoralne rzeczy? Zapewniam Cię, że miłość nasza choć zawsze silna, stała się jeszcze mocniejsza. Dobrze nam razem, dobrze nam także, gdy dzielimy się sobą. Ale czy zechcesz to zrozumieć będzie zależało tylko od Ciebie.

Zdania do skreślenia

Wiem, że nas czytasz. Ale przyznam, że gdy się o tym dowiedziałam – zablokowałam się. Tak wewnętrznie, pisarsko. Bo niby jak mam opisywać nasze seksualne przygody z tą uwierającą świadomością, iż moje słowa trafią do Ciebie? Przeszkadzało mi to, nawet bardzo. Przez krótki moment włączył mi się cenzor wykreślający zdania, nadający poprawny ton. Na szczęście żaden z tych ocenzurowanych wpisów nie trafił do publikacji, bo później wstydziłabym się takiego blogowego gniota. Nie chcę siebie ograniczać. Chcę pisać tak jak czuję. Po prostu prawdziwie.

Nie bój się zapytać

Wiem, że nas czytasz. Wiem, że systematycznie zaglądasz na naszą stronę. Ale to znaczy, że… chyba tego chcesz. Może też odzywają się w Tobie ukryte pragnienia, a tworzone tutaj teksty są Twoją przepustką do nieznanego świata? Zapytaj siebie o to. A później zapytaj nas, jeżeli tylko odnajdziesz w sobie odwagę.

Nie będziemy chować głowy w piasek, tylko z przyjemnością odpowiemy na wszelkie Twoje wątpliwości. Po to jesteśmy – także dla Ciebie.

Tekst: Luiza

PRZECZYTAJ: http://swingwithme.pl/zostalam-zdemaskowana/