ŻĄDZA POZNANIA

http://freedomflighter.deviantart.com/art/Glamour-lips-80227377

http://freedomflighter.deviantart.com/art/Glamour-lips-80227377

Jak zawsze w ich życiu piątkowy wieczór zamykał tydzień roboczy, lecz zaczynał nowe sprawy. Koło południa dostali zaproszenie na oficjalną imprezę, po której mieli się udać do jednego z nocnych lokali. Nie myśląc długo, spontanicznie w swoim stylu zgodzili się na wyjście na miasto.

Codzienne sprawy przedłużały się jednak w nieskończoność, a godziny na zegarze biegły w szalonym pędzie. Ledwo się uporali ze wszystkim, została im już tylko niecała godzina do wyjścia. Tym razem nie wypadało się spóźnić. Szybki prysznic, ubranie eleganckiego stroju, flakonik perfum i już jechali przed siebie. Piotr docisnął gazu, aby zdążyć na czas. Zmęczenie, które odczuwali jeszcze niedawno schowało się w emocji towarzyszącej nadchodzącemu. Skrzyżowanie, zakręt to w lewo to w prawo, jedne, drugie światła, długa prosta i byli u celu.

Wysiedli. Spojrzeli po sobie i podeszli do nieznajomej im jeszcze grupy. Krótka wymiana zdań i byli już w środku. Oficjele czas zacząć. Krótka przechadzka po sali, wysłuchanie przemówień i nastąpił czas na dalsze przyjemności. Wyruszyli z powrotem w kierunku centrum. Miejsce do parkowania i pit stop. Nie chwilowy, lecz całonocny. Bynajmniej takie mieli założenie.

Na miejscu spotkali przed wejściem znajomych. Tego wieczora założyli, że nie szukają narybka do swojego akwarium doświadczeń. Jeden drink, drugi, trzeci… Muzyka brzmiała kusząco zapraszając do szaleństw na parkiecie. Bardzo szybko zaczęli tracić kontrolę nad swoją drapieżną stroną. Piotr w swoim stylu brylował w tańcu przykuwając uwagę Pań. Magda również kręcąc kusząco swoją pupą przyciągała lubieżne spojrzenia. Natury nie da się oszukać. Tak i oni wyzwoleni alkoholem, który w wyniku zmęczenia i braku czasu na syte danie przed szybko przeistaczał ich w seksualne bestie. Żądza poznania, tym razem była silniejsza niż racjonalność.

Piotr zaczął tańczyć z obcą dziewczyną, która szybko odwzajemniła jego ruchy. Całkowicie zapomniał z Magdą o ludziach, z którymi spotkali się na wejściu. Znajomi przyglądali się tylko z lekkim grymasem ociekającej seksem sytuacji. Magda dopiła swojego drinka i podeszła do Piotra. „Nie tak się umawialiśmy?” „Ty możesz a ja nie!” Tego wieczora ewidentnie coś poszło nie tak. Wspólnie stali na schodach przyglądając się w milczeniu bawiącym się klubowiczom. Czasem posyłali sobie jedynie kąśliwe i złowrogie spojrzenia popijając, przy tym drinka niczym na czas w konkursie. Piotr podchodził co chwilę do baru domówić kolejny napój rywalizacji.

Czas mijał teraz wolniej, za wolno. Alkohol kumulował się z przerażającą siłą w ich żyłach. W pewnym momencie Piotr stwierdził, że musi się wytańczyć i obniżyć jego zawartość. Ba… żeby to tylko tak działało. Ledwo wszedł na parkiet miał już u boku nowe koleżanki. Zamknął oczy, aby bardziej nie prowokować, lecz zadziałało to odwrotnie od zamierzonego efektu. Zamykając się na chwilę w swoim świecie, stał się atrakcyjniejszy dla Kobiet. Był inny, wyróżniał się. Ruch bioder imitujący delikatne pchnięcia i brak zainteresowania pobudzały wyobraźnie Pań. Nagle ktoś chwycił go za twarz. „Pocałuj mnie! Teraz!” Magda agresywnie przywarła do jego ust.

To bolało. Wgryzła się zębami w jego wargi gryząc aż do krwi. Szarpnął nią mocno odrywając od swojej twarzy. „Co ty robisz? Pierdol się! To boli!”. Spojrzała na niego ze łzami w oczach. „Pierdol sobie dziwkę, ale nigdy nie zapominaj o mnie!”. Wykrzyczała w gniewie, po czym wyszła z lokalu. Piotr stał jak osłupiały, chciał wybiec za Magdą, lecz tego nie zrobił. Sam nie umiał sobie odpowiedzieć czemu. Czuł się winny, lecz zarazem zły. Jak w amoku pomyślał tylko „Mam pierdolić dziwkę! To zobaczymy!”

***

Światło poranka obudziło ich krzykliwie. Nieśmiały uśmiech. „Żyjesz?” „Jakoś muszę.” Cmoknęli się w usta jak nastolatki. „Wtul się we mnie.” Wiedzieli o sobie dużo. Może byli czasem przesadni w swoich tragikomediach, lecz zawsze umieli się pogodzić. Za bardzo się kochali, aby coś miało ich rozdzielić. Byli szaleni. Ale kto zabroni im grać swoje role w związku stworzonym na ich zasadach?

Tekst: Eryk

  • Nie wiem czy dobrze to rozumiem… ale myślę, że nawet w związku, który odbiega od powszechnej normy, trzeba ustalać zasady… właśnie takie, aby żadne z partnerów nie czuło odrzucenia, bycia mało ważnym… tracąc przy tym bezpieczeństwo.

    Dobrze, że z taką łatwością potrafili się pogodzić 🙂 !

    Pozdrawiam,

    Panna Joanna

    • Niestety, zasady zasadami, ale jak w grę wchodzą emocje i czasami alkohol, to zmienia się perspektywa, i również także ustalone reguły.

      I masz rację – poczucie odrzucenia potrafi mocno zranić…

Close