ZAMKNIJ OCZY, OBUDŹ ZMYSŁY

Czerń to kolor tajemnicy. Obietnica zakazanych doznań. Pod zamkniętymi powiekami budzą się do życia ukryte fantazje. Nabierają kształtów, zapachów, smaków… Mieszając się z rzeczywistością, stają się namacalne. Aż zaczynasz się zastanawiać czy to zaczynają obejmować Cię ramiona Morfeusza czy może to jednak wyobraźnia przemienia się w spełnienie na jawie.

Zamknij oczy, obudź zmysły. Co czujesz? Czego pragniesz? Dotyku, pocałunku, zanurzenia się w kobiecość? Nie myśl, nie analizuj, tylko daj się ponieść. Wyostrz słuch na szepty, smakuj – liżąc lub przygryzając. Nie widząc, odczuwasz inaczej. Wymazujesz wzrokowe bodźce, by skupić się na przyjemności w czystej postaci. Chcesz tego? Bo ja tak.

Otwieram pudełko. W fioletowym papierze kryje się to, na co czekałam – skórzana maska. Znów delektuję się tym niepowtarzalnym zapachem prosto z garbarni. Lubię go, działa na mnie pobudzająco. Ostrożnie wyciągam maskę z opakowania, przyglądając się detalom. Nubuk w szarym odcieniu prezentuje się elegancko, wręcz wykwintnie. Aż chce się wodzić po nim palcami.

Nie mogę się doczekać przetestowania nowego nabytku. Zabieram męża do sypialni. Włączamy nastrojową muzykę, zapalamy świece. Ubrana tylko w nagość, wyciągam maskę spod poduszki.

Załóż mi ją – ulegle rozkazuję.

Wkrótce moje oczy spowija ciemność. Nie widzę nic, ani jednego tlącego się płomienia ze świecy. Czuję za to jeszcze wyraźniej zapach perfum mojego męża. Jest mi tak dobrze…

***

Eryk kładzie mnie na łóżku. Jego głos działa na mniej jeszcze mocniej. Niski, ciepły, rozkoszny. Szepcze mi do ucha erotyczne wizje. Wspomina te, które już urzeczywistniliśmy i rysuje słowami, obraz tych jeszcze niespełnionych.

Moje ciało napina się. Nie wiem, gdzie mnie dotknie. Nie wiem, kiedy mnie pocałuje. Z własnej woli stałam się zabawką w jego dłoniach.

Rób ze mną co chcesz – mówię cicho.

Nagle jego męskość wdziera się we mnie niespodziewanie. Należę do niego i on o tym wie. Dyktuje tempo penetracji, nadaje rytm zbliżającemu się orgazmowi. Cała pulsuję, otwierając się jeszcze bardziej na lepką wilgoć, która za chwilę mnie wypełni.

Pozbawiona możliwości patrzenia, skupiam się na każdym ruchu naszego wspólnego, sensualnego tańca. On się unosi, ja opadam. Niczym dobrze naoliwiona maszyna seksualnego zaspokojenia.

Jęczę, krzyczę, dochodzę. A on razem ze mną. Płonące świece będące jedynymi świadkami fizycznego zespolenia powoli gasną, a my wtuleni w siebie, zasypiamy…

Jakość tkwi w szczegółach

Kilka lat temu, napisałam opowiadanie Królowa nocy”. Dziś z chęcią zamieniłabym w nim aksamitną apaszkę na tę skórzaną maskę od Leather Seduction.

Pamiętacie, jak niedawno opisywałam na blogu otrzymane od tej firmy kajdanki? I tak jak wtedy nie zawiodłam się produktem, tak i tym razem jakość jest widoczna w najmniejszym nawet detalu. Maska naprawdę ściśle przylega do twarzy, a dzięki solidnemu zapięciu – nie zsuwa się, przez co można skupić się na zabawie, nawet tej mocniejszej. Od środka, jest wyścielona miękką podszewką wypełnioną gąbką, zatem – nic nie uwiera ani nie obciera, zapewniając komfort użytkowania. A raczej znajdowania się pod czyjąś kontrolą…

Wersja „na szybko”

Natomiast przydałaby się jeszcze jedna wersja maski – do indywidualnego zakładania. Trzeba bowiem przyznać, że zapięcie choć bez wątpienia solidne, to jednak nie jest łatwe do poskromienia w pojedynkę. Zdecydowanie dodatkowe dłonie, ułatwiają to zadanie.

Ja zaś natomiast jestem także wielką zwolenniczką ofiarowywania sobie samozadowolenia, dlatego nie odmówiłabym posiadania w sypialnianej szufladzie, takiej maski instant, abym nie musiała siłować się ze skórzanym paskiem, tylko od razu mogła poświęcić całą uwagę na dawaniu sobie rozkoszy, również będąc otuloną ciemnością.

Testowaliśmy: https://leatherseduction.com/pl/maski-na-oczy/33-maska-na-oczy-bruised-grey.html

Tekst: Luiza

Zdjęcia: Swing With Me

 

PRZECZYTAJ: http://swingwithme.pl/pragnienia-zakute-w-kajdanki/