Luiza z Erykiem spacerowali już razem kilka godzin. Uwielbiali poznawać nowe miasta. Aglomeracje przyciągały ich jak magnes. Mnóstwo ludzi, istnień, żyć, historii każdego z nich. Weszli do dużego centrum handlowego. Liczne zapachy sklepów z perfumami, dźwięki muzyki płynącej z galerii, światła przyciągające uwagę potencjalnego klienta.

Zgłodnieli. Pobliska restauracyjka zachęcała do jej odwiedzenia. Niewielka kolejka przed wejściem i unoszący się zapach polskich pierogów w gustownym wydaniu. Przed nimi starsza para odmówiła miejsc, które uznali za mało komfortowe. Tak miało być, gdyż jako drudzy w kolejce zostali zapytani przez młodą kelnerkę, czy nie mają nic przeciwko, aby usiąść przy wskazanym stole. Od razu ich wzrok skupił się na uśmiechniętej dziewczynie i jej folklorystycznym stroju. Czerwona sukienka z motywami grafiki koronek, kwiatów, sięgająca nie wiele poniżej zgrabnej pupy i… czerwone duże korale okalające smukłą i długą szyję. Biust pięknie, lecz z lekką nieśmiałością ukazywał się w dużym wycięciu dekoltu. Czerwona szminka, która wabiła wargami mokrymi i rozchylonymi. Tymi w fantazji.

Przebudzenie pożądania

Usiedli za ławą, naprzeciwko siebie. Po otrzymaniu kart i otwarciu menu spojrzeli na siebie z jednoznaczną iskrą w oku. Zagadując do dziewczyny zamówili u niej smażone pierogi i lokalne piwo. Na ich szczęście, gdyż lubili być dominującymi, kelnerka pomyliła się w swoich notatkach. Wróciła lekko zmieszana, lecz nie wstrząśnięta i z rumieńcem na twarzy zapytała – „Mogę podać coś innego do picia? Przez przypadek nabiłam Państwu na rachunek inne napoje”. Mieli ją. Był złapana w ich sidła. Kilka pytań o ofertę, zdań opisujących sytuację, co by dziewuszka nie odeszła zbyt prędko. Czuć było narastające napięcie. Seksualne pobudzenie. Kelnerka na początku nieufnie, lecz z każdym zdaniem, każdym podejściem stawała się odważniejsza. W słowie, w geście. Luiza patrzyła na nią pożądliwym wzrokiem, co spotkało się ze wzajemnością. Eryk prężniał w spodniach odczytując sygnały przesyłane przez obie Kobiety. Przy każdym kolejnym zamówieniu, podaniu dań, czy pytaniu o polecane desery chwila kontaktu się wydłużała. Wiedzieli, że gdyby nie to miejsce, dziewczyna z przyjemnością dosiadłaby Eryka… się do nich i wspólnie poruszała bardziej szalone tematy.

Fantazje do spełnienia

W chwilach, w których zostawali sami, zaczęli fantazjować o młodej nieznajomej. Luiza ewidentnie zauroczona urodą, jak i folklorem, który tak lubiła, oczami wyobraźni powoli i nieśpiesznie rozbierała dziewczynę. Zerwę z ciebie te korale – szeptała w myślach. Wpierw odpinając jej suwak na plecach i opuszczając suknię w dół ukazując nagie ciało. Wiedzieli, że nie miała stanika, gdyż sutki coraz wyraźniej zaznaczały się pod strojem. Następnie przywarłaby do jej szyi. Całując subtelnie wargami i muskając językiem, a rękoma pieszcząc i ugniatając jej piersi. Eryk w fantazji stanął z tyłu i wsunął swoją dłoń w majtki. Energicznie rozchylił cipkę i palcem wskazującym zaczął wykonywać okrężne ruchy łechtaczki. Czuł, że dziewczyna była na nich, na niego gotowa. Nie pytając, zsunął po chwili okrywającą wzgórek bieliznę i wszedł w nieznajomą. Rytmicznie uderzając w jej pochwie, całował Luizę w usta. Dziewczyna w środku też dbała o komfort swojej kochanki stymulując jej kwiat. Fantazje, mocne, uderzające jak szampan do głowy. Zachęcające.

Nasycenie

Czuli się nasyceni licznymi potrawami, które pieczołowicie skonsumowali, jak nowe ciało w umysłach. Pragnęli urzeczywistnić jednak swoje wizje. Pierwsze wrażenie było idealne, kontakt nawiązany. Tak dużo pierwszych kroków, lecz serwetka, na której można zostawić swój numer telefonu mogła przesądzić o wszystkim. Pytanie, czy odważyć się dać coś więcej. Dalej… Głębiej…

Tekst: Eryk

PRZECZYTAJ: http://swingwithme.pl/przyjemnosci-nigdy-nie-odmawiam/