Site Loader

Niestety. Są wszędzie. W pracy, na ulicy, w sklepie. Czasami także i w domu, bo jak to powiadają rodziny się nie wybiera. Ale największych ich wysyp jest w sieci. Złudna anonimowość sprawia, że czują się niewidzialni i jakże odważni. Wydaje im się, że mogą wszystko.

W ich łepetynie funkcjonuje prosty mechanizm. Skoro dołączają do wirtualnych środowisk swingerskich, to każda kobieta udzielająca się na forum bądź tylko niego przynależąca, jest do ich dyspozycji. Że mogą bez żadnego zażenowania wysłać w wiadomości zdjęcie kutasa albo jakże twórczo rozpocząć rozmowę w stylu: cześć/skąd jesteś/chcesz się spotkać? I to nawet w tak krótkim komunikacie potrafią zrobić błąd ortograficzny.

Myślenie boli, zmusza do wysiłku. Ale najlepsze jest ich oburzenie, gdy kobieta neguje ich zachowanie, a nieodpowiednie komentarze czy nachalną konwersację zgłasza do administratorów danego portalu. Zazwyczaj pojawia się wtedy z ich strony zarzut  – to dlaczego tu jesteś?

Bo lubię, bo mogę, bo oprócz ciebie jest tu dużo fajnych ludzi. Bo mogę porozmawiać i poczytać na interesujące mnie tematy. Bo sama mogę zadać pytanie na nurtujące mnie zagadnienie. Bo nie muszę się tobie tłumaczyć.

Ja już na takie durne zaczepki nie reaguję. Za bardzo szanuję swój czas oraz i tak często za nadto pobudzone nerwy. Od razu kasuję, blokuję, zgłaszam. Ale zdarzają się takie przypadki, że moja cierpliwość zostaje nadszarpnięta i wtedy w sarkastyczny sposób ośmieszam. Idioci nie rozumieją ironii, sami wówczas odpuszczają. To dla nich za trudne.

Idiots everywhere!

Swingerskich idiotów spotkasz też w klubie czy na apartamentówce. W klubie, wiadomo że nie wiadomo, kto przyjdzie – co ma swoje oczywiste plusy, jak i oczywiste minusy. Jednego wieczoru można natrafić na super towarzystwo, drugiego – na gromadę imbecyli. Na zabawie w hotelu podobnie, zwłaszcza jak jedzie się w ciemno i ludzie dopiero poznają się na miejscu. Z niektórymi od razu poczuje się chemię, z pozostałymi zaś niekoniecznie.

Najgorsze jest jednak przeświadczenie u tych osób myślących inaczej, że kobieta samą obecnością w takiej scenerii – wyraża zgodę na wszystko. Że skoro swinguje, to nie ma żadnych zasad oraz ograniczeń. Że jest do dyspozycji. I wyciągają lepkie łapska, bez jakiejkolwiek próby intelektualnego rozpoczęcia znajomości.

W sieci łatwiej kogoś zablokować, w życiu rzeczywistym – wymaga to dobitniejszych działań. Natomiast NIE zawsze i wszędzie oznacza NIE.

Dlaczego zatem tak prosty komunikat jest tak trudny do zrozumienia?

Tekst: Luiza

Fot.: PilotBrent/Pixabay

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/swingers-klub-to-nie-burdel/

___

Teraz Twoja kolej! Dołącz do naszej swingerskiej społeczności!

Facebook: https://www.facebook.com/SwingWithMeBlog/

Grupa na FB: https://www.facebook.com/groups/164573377243615

Discord: https://discord.gg/sthJtZnXfZ

Instagram: https://www.instagram.com/swingwithme_blog/

Zbiornik: https://zbiornik.com/Swing_with_me_blog

Newsletter: https://swingwithme.pl/newsletter/

___

Jeżeli masz ochotę wspierać nas w tym, co robimy – to możesz zrobić to tutaj:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dziękujemy!

Niech inni też się o nas dowiedzą :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *