IROHA ZEN YUZUCHA – RECENZJA

Lubię i wibratory i herbatę. I nigdy nie przypuszczałam, iż te dwa z pozoru diametralnie różniące się upodobania znajdą wspólny mianownik. A jednak, myliłam się!

Przedstawiam Wam zatem serię ZEN – herbacianych wibratorów od firmy Iroha. Niepowtarzalny wygląd ów miniwibratorków został zainspirowany… kształtem bambusowej miotełki używanej podczas przyrządzania japońskiej herbaty matcha. Zresztą nie tylko kształt nawiązuje do herbacianych fascynacji. Również kolory prezentowane w serii ściśle wiążą się z herbacianym szaleństwem. Matcha to nazwa zabaweczki w kolorze zielonym, zaś sama nazwa matcha oznacza zieloną, proszkowaną herbatę. Hanacha o barwie delikatnego różu odnosi się do herbaty kwiatowej, zaś Yuzucha w ciepłym, pomarańczowym kolorze przywodzi na myśl herbatę z owoców cytrysowych.

Ja od razu skusiłam się na Yuzuchę, bo nie dość, że uwielbiam takie ciepłe barwy, to jestem też wielką zwolenniczką cytrusów. Czy to w herbacie, czy na talerzu czy jako nuta zapachowa w perfumach. Zatem wybór w moim przypadku był oczywisty.

A jak właściwie natrafiłam na serię ZEN Irohy? Bo szukałam dla siebie małego wibratora, który mogłabym zabrać ze sobą wszędzie, bo wiecie wszak, iż jestem osobą dość często podróżującą. Jednocześnie chciałam wypróbować gadżet niekoniecznie zasilany akumulatorowo, gdyż już zdarzyło mi się, że owszem wibrator ze sobą spakowałam, ale o ładowarce zapomniałam. Wyobraźcie sobie, jak wielkie było moje niezadowolenie w takiej chwili. Zresztą nawet nie musicie sobie wyobrażać – po prostu napiszę Wam, że było ogromne. I chcąc uniknąć takiej sytuacji w przyszłości, w moje posiadanie wpadł wibrator Yuzucha.

Pierwsze wrażenie

Jest śliczny! Kolor na żywo prezentuje się jeszcze lepiej niż na zdjęciach. A silikon, z jakiego Yuzucha jest wykonany jest chyba najbardziej mięciutki ze wszystkich zabawek jakie miałam przyjemność testować. Naprawdę jest tak miły w dotyku, że wibrator mógłby pełnić dodatkową funkcję manualnego antystresora, gdyż samo trzymanie go w dłoni relaksuje i odpręża. Ponadto, silikon został pokryty dodatkową powłoką zabezpieczającą przed osiadaniem kurzu, co przy erotycznych gadżetach jest istotną kwestią w zakresie dbania o ich higieniczne użytkowanie.

W opakowaniu znajdziecie wibrator i dołączone baterie. To wszystko – żadnych kabelków, żadnych ładowarek. Prostota w czystej postaci. Bez wątpienia na plus jest fakt dołączenia dwóch baterii AAA, dzięki czemu, zaraz po umyciu – urządzenie jest gotowe do użycia. Mały minus za brak jakiegokolwiek woreczka ułatwiającego przechowywanie gadżetu w torebce czy sypialnianej szufladzie. Gdyby uzupełnić ten brak, to zabawka byłaby kompletna, a tak trzeba samej szukać czegoś odpowiedniego do schowania.

Obsługa

Zabawa Yuzuchą nie wymaga żadnej dodatkowej instrukcji. Wystarczy odpowiednio włożyć baterię i już można działać. Jeden przycisk służy do włączania i wyłączania oraz zmiany trybów. W zasadzie tryby są dwa – jednostajny o trzech poziomach intensywności oraz jeden pulsujący (bez możliwości jego intensyfikacji). Wibrator jest także wodoodporny i można go śmiało zanurzyć w kąpieli do głębokości 50 cm. Bąbelki piany i wibracje – duet doskonały.

Czy daje radę?

Wibracje od Iroha Zen określiłabym jako optymalne. Co prawda początkowe tryby jednostajne jak dla mnie nadawały się bardziej na rozgrzewkę, ale najmocniejszy tryb w połączeniu z delikatnymi ruchami okrężnymi zdecydowanie dał radę doprowadzając mnie do nieśpiesznego, acz intensywnego orgazmu. Silikonowe rowki rozkosznie rozprowadzają wibracje po łechtaczce i dookoła niej… Aż mam ochotę znów dać sobie chwilę zapomnienia…

To się nazywa praca – sprawdzanie zabawek przynoszących spełnienie i opisywanie ich dla innych. Bajka! I właśnie w taką bajkę potrafi przenieść Yuzucha. Niewielki rozmiar oraz ciężar oraz cichutkie działanie, pozwoli zabrać Wam wibrator wszędzie i wykorzystać go nie tylko do pieszczenia okolic intymnych, ale również wrażliwej strefy szyi i karku.

To, co także przemawia na korzyść Iroha Zen to bardzo przystępna cena za tak dobrą jakość. Yuzucha i inne herbaciane zabawki to produkty idealne zarówno dla kobiet, które nieśmiało pragną poznać świat erotycznych gadżetów, ale także do dobra opcja dla bardziej zawansowanych użytkowniczek poszukujących czegoś nowego i oryginalnego do swojej kolekcji. Jestem przekonana, że piękna acz niepozorna Iroha będzie Waszą częstą towarzyszką.

Tekst: Luiza

Fot.: Swing With Me

NIESPODZIANKA

Serię Iroha Zen zakupicie w sklepie Kinky Winky. Zadecydujcie czy wybierzecie kolor cytrusowy, a może różowy bądź zielony? Z każdego będziecie na pewno zadowolone. A to, co najlepsze – to na czas promocji w sklepie obowiązuje specjalnie obniżenie ceny dla naszych czytelników i herbaciany wibrator będzie w cenie 130 zł (zamiast 155 złotych). Promocja trwa do końca lutego!

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/ora-2-recenzja/

Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme