Site Loader

Czasem wszystko zaczyna się od jednej fantazji. Niewinnej myśli, która pojawia się gdzieś między codziennością a rutyną. Wizji partnerki w ramionach innego mężczyzny. Partnera pożądającego kogoś obcego. Emocji, które jednocześnie ekscytują i przerażają. Dla wielu osób to właśnie wtedy otwiera się świat pełen namiętności, adrenaliny, nowych doświadczeń i odkrywania siebie na nowo. Ale obok ekscytacji pojawia się też coś, o czym mówi się znacznie rzadziej. Lęk przed utratą. Przekraczaniem granic. Uczuciami, które miały nigdy się nie pojawić. Przeczytajcie historię naszego czytelnika.

Mimo wszystko walczyć?

Cześć Luizo i Eryku. Natrafiłem na Wasz blog kilka miesięcy temu, choć nie ma co ukrywać, że to Luiza jest jego główną prowadzącą, ale nieważne. Od jakiegoś czasu chodziła mi głowie pewna myśl, która nie dawała mi spokoju. Zacząłem fantazjować o swojej żonie, jak oddaje się innemu, i odkryłem, że ta wizja podnieca mnie mocno, aż za mocno. Próbowałem to wyciszyć w sobie, ale bezskutecznie. Zacząłem wówczas przeglądać różne strony i fora i tak trafiłem na Was. Pomyślałem, że skoro oni potrafią się w tym odnaleźć razem, to czemu my z żoną nie? Przy okazji oglądania jakiegoś filmu, w którym był poruszany wątek trójkątów odważyłem się na rozmowę. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że żonka również miała podobne fantazje, ale wstydziła mi się o nich opowiedzieć. Od rozważań szybko przeszliśmy do działań. Wiadomo, założyliśmy profile na portalach swingerskich, wypełniliśmy je fotografiami i opisem o sobie. Odzew był natychmiastowy. Żonie wpadł od razu w oko jeden singiel. Umówiliśmy się na spotkanie w weekend. Między nimi iskrzyło, jak cholera. Facet był zadbany, kulturalny i bardzo w rozmowie dbał także o mój komfort. Wypiliśmy po dwa drinki i wylądowaliśmy w hotelowym pokoju. To było niesamowite uczucie, patrzeć, jak ona zabawia się z kimś innym. Jak dochodzi i chce więcej. Po spotkaniu byliśmy mega nabuzowani. Chcieliśmy więcej, a skoro pierwszy strzał był trafiony, to może warto to powtórzyć. Ponownie spotkanie, ponownie było ekstra. Aż moja żona kompletnie oszalała na jego punkcie, wręcz obsesyjnie. Co chwilę sprawdzała czy nie napisał kolejnej wiadomości z propozycją albo czy skomentował nowo dodane zdjęcie. Zwróciłem uwagę, że to nie o to chodzi, że to my przecież jesteśmy dla siebie najważniejsi. I co? Wszystko zjebałem. Zostawiła mnie dla tego typa, praktycznie z dnia na dzień, przekreślając pięć lat bycia razem. W planach mieliśmy oficjalny ślub, założenie rodziny. Byłem więcej niż pewien, że to ta jedyna. Świat mi się zawalił. Byłem totalnie głupi. Nie wiem czy mimo wszystko walczyć o nią czy jednak odpuścić?

NASZA ODPOWIEDŹ

Rozumiemy, że dziś patrzysz na to wszystko głównie przez pryzmat bólu i poczucia straty. Trudno się dziwić. Kiedy otwieramy przed partnerem swoje fantazje, wpuszczamy go jednocześnie do bardzo wrażliwej części siebie. Dajemy zaufanie, odsłaniamy pragnienia i wierzymy, że niezależnie od tego, co wydarzy się po drodze, nadal będziemy dla siebie bezpieczną przystanią. Dlatego to, co się wydarzyło, uderzyło w Ciebie tak mocno.

Wiele osób wchodząc w swing myśli, że największym wyzwaniem będzie zazdrość. Tymczasem najczęściej problemem okazuje się coś zupełnie innego. Brak zatrzymania się na moment i zadania sobie pytań: po co my właściwie to robimy, czego szukamy i czy nasza relacja jest naprawdę gotowa na emocje, które mogą się pojawić. Bo seks z innymi ludźmi sam w sobie nie niszczy związku. To, co potrafi go rozbić, to brak fundamentu, zarówno przed rozpoczęciem seksualnej przygody, lecz także po jej zakończeniu.  

Piszesz, że od fantazji bardzo szybko przeszliście do działania. Dużo emocji, ekscytacja, nowość, intensywność. To potrafi wciągnąć jak wir. Szczególnie kiedy trafia się osoba, przy której pojawia się chemia i poczucie bycia znowu pożądanym, zauważonym, żywym. Niektórzy mylą wtedy fascynację i hormonalne uniesienie z czymś głębszym. Czasem to mija. Czasem prowadzi do decyzji, których później się żałuje. A czasem po prostu obnaża problemy, które wcześniej już istniały, tylko były schowane pod codziennością i planami na przyszłość.

Jeżeli doszło do sytuacji, w której Twoja żona nawet nie próbowała walczyć o Wasz związek, bardzo możliwe, że pewne trudności istniały już wcześniej. Być może rozmawialiście o nich, ale nigdy nie zostały realnie rozwiązane. Swing przyspiesza moment, w którym wszystko, co było zamiatane pod dywan, zaczyna wychodzić na powierzchnię.

Najważniejsze pytanie brzmi jednak nie czy warto walczyć o nią, ale czy ona w ogóle chce jeszcze budować tę relację razem z Tobą. Miłość nie polega na przekonywaniu drugiej osoby, żeby została. Jeśli ktoś odchodzi z dnia na dzień i całkowicie odcina się od wspólnego życia, to znaczy, iż problem tkwił dużo głębiej. Warto natomiast na spokojnie przeanalizować całą tę sytuację. Nie po to, by obwiniać siebie za wszystko, ale by zrozumieć mechanizmy, które doprowadziły Was do tego miejsca i nie powielać tych samych błędów w przyszłości. Rozpad związku zawsze boli. Szczególnie gdy kończy się w tak brutalny i nagły sposób. To traumatyczne doświadczenie, które potrafi zachwiać poczuciem bezpieczeństwa, własnej wartości i wiarą w ludzi.

Dziś pewnie szukasz odpowiedzi, co zrobiłeś źle. Prawda jest jednak bardziej złożona. Nie jesteś głupi dlatego, że zaufałeś swojej żonie i chciałeś wspólnie odkrywać seksualność. To nie swing jest tutaj głównym problemem. Problemem są decyzje, które zostały podjęte później i sposób, w jaki Wasza relacja przeszła przez ten proces.

Doceniamy, że obdarzyłeś nas zaufaniem i podzieliłeś się swoją trudną historią. I pamiętaj, że w takich momentach nie warto zostawać samemu z problemami. Dobrze jest porozmawiać z kimś, kto pozwoli spojrzeć na to wszystko z innej perspektywy i pomoże przejść przez ten chaos trochę spokojniej.

Trzymaj się.

Luiza i Eryk

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/dlaczego-ludzie-sie-zdradzaja/

___

Teraz Twoja kolej! Dołącz do naszej swingerskiej społeczności!

Facebook: https://www.facebook.com/SwingWithMeBlog/

Instagram: https://www.instagram.com/newswingwithme/

Grupy na FB: https://www.facebook.com/groups/rozmowyoswingu/

                                https://www.facebook.com/groups/otwartagrupaswingu/

Grupa na Discord: https://discord.gg/sthJtZnXfZ

Zbiornik: https://zbiornik.com/Swing_with_me_blog

                https://zbiornik.com/Luiza_Eryk

___

Kawka? Bardzo chętnie! Jeżeli masz ochotę wspierać nas w tym, co robimy – to możesz zrobić to tutaj:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Niech inni też się o nas dowiedzą :)