desire____by_eroticvisions
http://www.deviantart.com/art/Desire-175501427

Był już późny wieczór. Luiza wróciła po wieczornym spacerze do pokoju. Igraszki, na jakie pozwoliła sobie przed wyjściem w miasto dalej rozpalały jej ciało. Emocje lekko opadły, lecz nie miała wcześniej możliwości zaspokoić się całkowicie. Zdjęcia, jakie naga robiła dla Eryka wzbudziły w Niej pożądanie.

Prosił o wiele… na początku przesłała zdjęcie swoich jędrnych piersi, które pięknie podkreślone były sterczącymi kształtnymi sutkami. Jej biust był zawsze obrazem, wspomnień, pragnień, fantazji… Jednak oczekiwał więcej. Chciał zobaczyć kwiat… wabik działający na Niego jak nektar na pszczoły… poczuć węchem wyobraźni aromat soku, który przyciągał instynktownie do siebie. Marzył, by zatopić się w Niej, drżąc, hamując swoją zwierzęcość aż do wtrysku, który ściekałby po Jej udach. Niestety, tym razem musiał wystarczyć sam obraz, widok, o który prosił Luizę.

Wpierw nieśmiało, co wręcz nie pasowało do natury w pełni świadomej kobiety, zrobiła zdjęcia schowanej, jakby zawstydzonej, łechtaczki wśród warg. Eryk czuł coraz silniejsze podniecenie. Musiał ukrywać przed współtowarzyszem podróży wiadomości wyświetlające się na ekranie telefonu. Oczekiwał jeszcze… więcej, wyraźniej… zaczął się domagać określonych scen. Jak fotograf zaczął kierować swoją modelką, opisując pozy, gesty, ruchy, które ma wykonać aby ukazać to co najważniejsze… Czuł się twórcą i odbiorcą własnej sztuki… Do pokoju Luizy zaczął się ktoś dobijać chcąc sprawdzić, czy jest u siebie. To Ją tylko zirytowało, nie dość że stała się bezwiednie aktorką i akrobatką próbującą spełnić oczekiwania widza, to jeszcze musiała się kryć przed domownikami, jak intruz. Godzina była młoda, więc wszyscy byli w swoich pokojach.

Eryk wiedział jednak jak Ją przekonać do ukazania siebie… przełamania chwili skrępowania. Kolejne przesyłki były już odważniejsze. Spełniała Go… „Rozchyl wargi, włóż palec, zrób to tak jakbyś się pieściła… Chcę zobaczyć Twoją pupę, wypnij się do mnie”. To co wcześniej wydawało się Jej rozkazem, komendami których nie chciała słuchać stało się przyjemną zabawą. W pewnym momencie przejęła dowodzenie i tworzyła dla Niego kolejne piksele stymulacji. Wzięła również wibrator, który przesuwał się rytmicznie w górę i w dół, co rusz zagłębiając się w róży czerwonej niczym wytrawne wino… Wino, które gdyby Eryk był w pobliżu, piłby aż do utraty świadomości. Na koniec wiedząc, że jak już nie otrzymuje wytycznych, robi mu dobrze… Jego wyobraźni, pożądaniu… wysłała film z zabaw. „Nie rozkazuj mi. Nie tym razem, a widzisz że dam Tobie WIĘCEJ niż zakładałeś. Mi też jest z tym dobrze.” Wiedział… zdjęcia ukazywały coraz bardziej nabrzmiałą, purpurowiejącą i lśniąca z wilgoci cipkę. Eryk czuł jak jego neurony, synapsy szaleją w komunikacji… krew gęstnieje… pręży się. Musiał bardzo się ukrywać. Wielu podróżnych, lecz znacząca cisza i Jego głośny, coraz szybszy oddech mocno wyróżniały. Luiza musiała skończyć swoje kuszenie. Odgłosy domu zmusiły Ją do zejścia do reszty mieszkańców na kolację. Osiągnęła satysfakcję, wiedząc że Eryk musi ukryć się w toalecie bo zaraz eksploduje. Była mistrzynią kuszenia, nawet tego wirtualnego.

Po powrocie do pokoju, rozebrała się do noga. Położyła się na łóżku. Słodko pachnąca wilgoć Jej pochwy, pobudzały jeszcze bardziej. Całe majtki były mokre… w Niej. Nie myślała nawet, że jest tak gotowa na siebie. Pierwszy dotyk łechtaczki wygiął Jej ciało, jakby już szczytowała. Nie mając ochoty na długie pieszczoty sięgnęła po swojego elektrycznego przyjaciela… jedno wepchnięcie, drugie, trze… cccc…iii…EEEEE! Fala rozkoszy wypełniła Ją całą doprowadzając do silnego wytrysku… „Eryk! Ty draniu… Wiesz jak mnie zaspokoić, nawet gdy nie ma Ciebie w pobliżu.” Opadła bezwładnie na pościeli… zasnęła…

Autor: Eryk

Pobudź Nasze zmysły. Bądź z Nami. Spotkajmy się na:

Facebook

Google +