O JEDNO SŁOWO ZA DUŻO

http://www.deviantart.com/art/pain-424075063

http://www.deviantart.com/art/pain-424075063

Jedno słowo raniące nie ciało, ale serce. Ciało szybko się zregeneruje. Serce potrzebuje więcej czasu. Czasami zapomina, czasami nie. Jedno słowo może zmienić wiele. Jedno słowo za dużo może oddalić. Albo na chwilę albo bezpowrotnie.

Wyciągniecie ręki na zgodę momentami parzy niczym dotknięcie rozgrzanego pieca. Niby chcesz poczuć jego ciepło, a jednak cofasz dłoń ze strachu przed bólem. Patrzysz się na ogień trawiący Cię od środka. Próbujesz go zgasić, lecz nie potrafisz.

Z Twoich ust wypływa potok jadu. Krzywdzisz i to świadomie. Wiesz, że gniewne myśli wypowiadane na głos zranią i powalą, a jednak je wymawiasz.

W pewnej sekundzie Twoja dusza odrywa się od cielesności i chowa się gdzieś z boku. Widzisz siebie. Jak krzyczysz jak wypluwasz żale i pretensje prosto w twarz ukochanej osoby. Myślisz sobie to żałosne, ale nie potrafisz przestać. Lawa jadu wypływa ze wzmożoną siłą.

Jesteś przekonany, że to minie. Że wybaczycie sobie jak miliony razy przedtem. Przecież to nie pierwsza i z pewnością nie ostatnia kłótnia. W końcu w związku trzeba się od czasu do czasu pokłócić. Tak dla oczyszczenia związku i umysłu. I odświeżenia mieszkania, którego blask jest zmniejszany przy każdej kolejnej sprzeczce.

Ale to jedno słowo za dużo tak łatwo nie znika. Tkwi w Twojej głowie rozbijając komórki mózgowe niczym młot pneumatyczny, którego nikt nie kontroluje.

Kochacie się, a miłość podobno niekiedy musi boleć. Tak dla przypomnienia o sile uczucia i żeby dni życiorysu nie układały się za łatwo. Bo to co proste, często nie jest doceniane. A Wy przecież cenicie się nawzajem.

Gdy emocje już opadną, obiecujecie sobie, że nigdy więcej. Bo po co to wszystko? To podwyższone ciśnienie i łzy wylane pod strumieniem prysznica, by nie przyznać się do słabości.

Tylko, że słabości są potrzebne, aby znaleźć w sobie wewnętrzną moc. Słabości są po to, aby z nimi walczyć. Ale nie wygrasz z nimi, dopóki ich nie poznasz.

Dlatego nie unikniecie następnej głośniejszej wymiany zdań. Nawet nie próbujcie się oszukiwać, że będzie inaczej. Nie warto, bądźcie realistami. Tylko nie powtarzajcie tych samych błędów, nie wypominajcie sobie tych samych pomyłek. I nie pokuście się o ponowne wypowiedzenie tego jednego słowa za dużo. Bo przegracie. Siebie przegracie.

Tekst: Luiza

Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme