TO NIE POWINNO TAK BYĆ

To nie powinno tak być, że tuż za naszym progiem giną ludzie. To nie powinno tak być, że jeden szaleniec decyduje o całym świecie. To nie powinno tak być, że wszyscy żyjemy w strachu. Niektórym ten strach już zajrzał w oczy, innym dopiero będzie się kłaniał.

Właściwie to nie wiem co napisać. Odkąd dowiedziałam się o wojnie w Ukrainie, to wszystkie moje zmysły wyostrzyły się na totalnie odmienne komunikaty. Nie wiem czy kiedykolwiek miałam w sobie tyle lęków oraz obaw jak dziś. Nigdy nie przypuszczałam, ze o przyszłości swojej oraz własnej rodziny będę musiała myśleć w kontekście wojny, choć wielokrotnie słyszałam, że za długo był pokój i pewnie niedługo to się zmieni. Żartowniś Facebook przypomina mi wspomnienia sprzed ośmiu lat, kiedy to Putin zaanektował sobie Krym. Wszyscy wtedy wykazywali głębokie zaniepokojenie, mając to jeszcze głębiej w szacownych czterech literach. Ale pamiętam, jak wtedy mama powiedziała mi przez telefon – tylko nie zapomnij o rodzicach. Pamiętam też, jak nagle moja babcia się rozpłakała, mówiąc że boi się, iż znowu ruskie nas najadą.

Kurwa, to jest blog o przyjemności. To o czym ja mam teraz pisać? Z czym mam się z Wami dzielić? Czy to nie będzie hipokryzją, jak będę publikowała teksty o swingu, seksie, erotyce podczas, gdy inni zgłaszają się walczyć za kraj własny bądź dla niektórych – sąsiedzki? Mam kompletną pustkę w głowie wymieszaną z poczuciem bezsilności oraz bezgranicznego wkurwienia.

Przytul

Ale wiem jedno – teraz powinniśmy być bliżej siebie niż kiedykolwiek wcześniej. I to nie patetyzm, to zwyczajna potrzeba. Przytulenia, dotyku, pocałunku, dobrego słowa. Nie ukrywam, że mówienie o emocjach przychodzi mi z trudem. Ale w bliskości znajduję ukojenie. Silne ramię męża daje mi bezpieczeństwo, choć nikt z nas tak naprawdę czuć bezpiecznie się nie może. Zasypiam z informacjami, co się dzieje za miedzą. Budzę się sprawdzając najnowsze dane. W nocy nie mogę spać, w ciągu dnia – robię wszystko, by jednak nie myśleć za dużo. Są chwile, kiedy płaczę. Są momenty, kiedy klnę, jak diabli. Boli mnie ta powtórka z historii. Boli mnie, że nie wyciągnęliśmy dostatecznych wniosków z tragicznych lekcji.

Minione dni minęły na ogarnianiu rzeczy na zbiórki i nie tylko. Minęły na pisaniu różnorodnych scenariuszy. Jedno jest pewne, że nic nie jest pewne. Dlatego dzielmy się sobą. Na różnych wymiarach. A ja idę teraz się przytulić. To zawsze pomaga.

Tekst: Luiza

Fot.: Alexas_Photos/Pixabay

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/nie-potrzebuje-deklaracji/

___

Teraz Twoja kolej! Dołącz do naszej swingerskiej społeczności!

Facebook: https://www.facebook.com/SwingWithMeBlog/

Grupa na FB: https://www.facebook.com/groups/164573377243615

Instagram: https://www.instagram.com/swingwithme_blog/

Zbiornik: https://zbiornik.com/Swing_with_me_blog

Newsletter: https://swingwithme.pl/newsletter/

___

Jeżeli masz ochotę wspierać nas w tym, co robimy – to możesz zrobić to tutaj:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dziękujemy!

Niech inni też się o nas dowiedzą :)