ZACIŚNIJ MOCNIEJ

Palce tańczyły tango na jej szyi. Wolno, wolno, szybko, szybko. Zaciskając się, tworzyły białe ślady na rozpalonej skórze. Płonęło jej ciało, płonął jej umysł. Nie przypuszczała, że kiedyś w zniewoleniu odnajdzie satysfakcję i drogę do spełnienia. Mocniej – wyszeptała z trudem przełykając ślinę. Zaciśnij mocniej…

To on ją tego nauczył – potęgowania doznań poprzez lekkie podduszanie. Powietrze, tak istotne dla życia, stawało się zbyteczne podczas sypialnianych zabaw. Im trudniej było jej złapać oddech, tym łatwiej było osiągnąć orgazm. Coś niesamowitego powstawało między nimi. On przejmował kontrolę, podczas gdy ona ją całkowicie traciła. Totalne zaufanie na pograniczu innego wymiaru.

Zapalnik paniki – to poczuła, gdy po raz pierwszy położył dłoń na szyi, kiedy brał ją zwierzęco. Wyswobodzić się i uciec – tylko o tym wtedy myślała.

Spokojnie, malutka. Nie zrobię ci krzywdy. Postaraj się rozluźnić ­ wyszeptał jej do ucha.

– Dobrze, postaram się – odpowiedziała nieco spięta.

Wyłączyła myśli, skupiając się wyłącznie na odczuciach. Napięcie mięśni zaczęło powoli ustępować przyjemnej bezwładności. Utrudniony dopływ powietrza, wyzwalał pulsację i podniecenie. Wystarczyło, że tylko kładł rękę na krtani, a ona czuła kumulację wilgoci między udami. Dziwiło ją to, bo dotychczas nie kręciły ich „mocniejsze praktyki”, ale byli otwarci na seksualne nowości. Chociaż ani ona nie widziała siebie w roli uległej, a męża jako mastera, ani na odwrót – nie kręciło ją bycie dominą i smaganie batem po pośladkach ukochanego mężczyzny. Zresztą eksperymenty były jedynie dodatkiem do łączącej ich miłości i czułości. Uwielbiali kochać się zmysłowo i niespiesznie. Delektować się sobą, spijając z ust zaufanie. Ale jednocześnie lubili ponieść się brutalniejszym uniesieniom, wizualizując szeptem niegrzeczne fantazje. Dodawało to do bliskości nieco drapieżności i odrobinę szaleństwa.

***

Idziesz do łóżka? – zapytała wklepując w ciało ulubiony balsam o waniliowym zapachu.

Tak, już idę. I mam dla ciebie małą niespodziankę – usłyszała głos z salonu.

– Brzmi intrygująco.

– I jest intrygujące.

Na poduszce czekał na nią mały kartonik.

– Cóż to może być?

– Nie dowiesz się, dopóki nie otworzysz.

Zaciekawiona, otworzyła pudełko. W środku kryło się coś tajemniczego, zawinięte w papier o intensywnym fioletowym kolorze. Opuszkami palców wyczuła miły w dotyku skórzany materiał. To była obroża. Spojrzała się na męża pytająco.

– Szukając prezentu na zbliżające się twoje urodziny, przypadkowo natrafiłem na sklep ze skórzanymi akcesoriami do erotycznych zabaw. Nie wiem czemu, ale gdy wyświetliła mi się ta obroża, pomyślałem, że może ci się spodobać. Nawet niekoniecznie do zabaw, ale jako nietypowy dodatek do stroju.

– Dodatek do stroju? – zapytała, nie kryjąc rozbawienia. Do pracy na pewno tego nie założę – śmiała się dalej.

– Do pracy nie, ale jak przyjdzie nam kiedyś do głowy pójście na jakąś odważniejszą imprezę, to przynajmniej będziesz już coś miała w klimacie.

– Ach, Skarbie. Nie ma dnia, abyś mnie czymś nie zaskoczył.

– Ale podoba ci się?

– No cóż, be zwątpienia jest to jeden z najbardziej oryginalnych prezentów, jaki od ciebie dostałam. A czy mi się spodoba, to za chwilę się okaże – odpowiedziała kokieteryjnie.

***

Zapach skóry przyjemnie pieścił zmysł powonienia, pobudzając ukrytą dzikość. Chłód stalowych elementów wywoływał niepokój zmieszany z ekscytacją. Był zapowiedzią czegoś nieznanego i nieposkromionego.

Założysz mi ją?

– Z rozkoszą.

Nie za mocno? – zapytał zapinając klamrę.

– Nie, jest w sam raz.

– Wyglądasz cholernie podniecająco.

– To pokaż jak bardzo mnie pożądasz.

Przylgnął do jej warg łapczywie, wirując językiem w oszalałym tempie. Jakby chciał ją zjeść, skonsumować w całości.

– Gdybym za bardzo się rozpędził, uściśnij mą dłoń trzy razy. To będzie dla mnie sygnał do przestania. Ok?

Przytaknęła porozumiewawczo. Na razie podobało się jej co robił, jak na nią patrzył z namiętnością. Dawał jej poczucie bezpieczeństwa zarówno w zwykłej codzienności oraz, gdy unieruchamiał władczo jej dłonie. Niegdysiejszy strach wymieniła na ciekawość i ta wymiana póki co była bardzo korzystna dla obojga.

Miękkie usta, twarde ramiona – erotyczny kontrast wywołujący seksualną burzę.

Pokaż jak bardzo jestem twoja – powiedziała cichutko, jakby do siebie.

Ale on ją usłyszał. Wiedział czego pragnie. Chwycił skórzaną obrożę i zdecydowanym gestem przywiódł do siebie. Szaleńczy błysk pojawił się w ich oczach. On pragnął zdobywać, ona łaknęła być zdobytą. Obroża nie była zniewoleniem. Nie! Ona była oczyszczającym wyzwoleniem. Miała wrażenie jakby na chwilę opuszczała swoje ciało, unosząc się do innego stanu świadomości. Przyspieszony, acz płytki oddech, uruchomił wystrzał endorfiny i dopaminy. Uzależniające uzależnienie. Uzależnienie od pożądania.

– Zaciśnij mocniej…

Żelazne nity zagłębiały się w jej szyję, dodając odwagi.

– Mocniej!

– Mocniej, to w ciebie wejdę.

Jego słodki ciężar i pulsująca męskość były zwiastunem nadchodzącego orgazmu. Unosząc biodra, pozwalała mu być głębiej i głębiej. Czuła go każdym receptorem. Skóra do skóry, jedność dochodzenia. Uległość włączała siłę do przekraczania kolejnych granic, dominacja – chęć przekraczania tychże granic we wspólnym zaufaniu. Krzyk wypełnił ciszę skoncentrowaną w sypialnianej przestrzeni. Pozwalając sobie na więcej, poczuli też więcej. Równoczesne zaspokojenie uwolnionej cielesności.

– Kocham ciebie – powiedział, całując ją w czoło i tuląc w ramionach.

Ja ciebie też – powiedziała drżąc jeszcze po przeżytym spełnieniu.

– Myślisz, że nie daliśmy się za bardzo ponieść? – zapytał niepewnie.

– Kochanie, to my ustalamy zasady gry. Dopóki obydwoje się w tym odnajdujemy, jest dobrze.

– A jest dobrze?

– Jest bardzo dobrze.

Obserwując odbijające się od chmur światło wschodzącego księżyca, zasnęli wtuleni w siebie. Przenikało ich szczęście oraz spokój. I zapach skórzanej obroży położonej na nocnej szafce.

Tekst: Luiza

KILKA SŁÓW ODE MNIE

Jestem absolutną fanką produktów od Leather Seduction. Zapach ich skórzanych produktów wręcz uwodzi zmysły i wodzi na pokuszenie. Sprawia, że ma się ochotę wypróbować je teraz i właśnie teraz. To nie jest tandetne wykonanie, które zniszczy się po kilku użyciach. To jest najwyższa jakość w duecie z estetyką i precyzją.

Obroża wzbogaciła naszą skromną kolekcję akcesoriów do BDSM. Przyznacie, że wraz z kajdankami na ręce oraz opaską na oczy prezentuje się wyśmienicie, prawda?

Ale to, co jest dla mnie bardzo trafionym pomysłem – to możliwość zamówienia indywidualnego napisu na niej! Gdy zobaczyłam wygrawerowaną nazwę bloga na tym pięknym skórzanym materiale, to aż pisnęłam z zachwytu. Świetna koncepcja na spersonalizowany prezent. My otrzymaliśmy model Bruised Grey.

UWAGA, UWAGA!

Najlepsze zostawiamy na koniec i dzięki współpracy Leather Seduction oraz LustShop dla naszych czytelników przygotowaliśmy bardzo kuszącą propozycję. Wystarczy, że klikniecie TUTAJ i podczas dokonywania zakupów wpiszecie kod promocyjny MOCNIEJ, a otrzymacie 10% rabatu na cały asortyment BDSM od LS. Jestem przekonania, że te cudeńka do mocniejszych wrażeń spodobają Wam się tak bardzo, jak mi. A właściwie nam, bo Eryk też je poleca.

Promocja trwa do 24.10 br. do godziny 23.59.

Jeżeli chcecie zobaczyć, jak powstają produkty Leather Seduction, to obejrzyjcie krótki film:

https://www.facebook.com/watch/?v=464434620831072

 

Przeczytajcie też napisane przez nas recenzje kajdanek oraz maski na oczy i…

… bawcie się dobrze łobuzy 😉

Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme