ACT SWINGERS CLUB – RELACJA

Pierwszy raz w warszawskim klubie ACT byliśmy ponad dwa lata temu. Kiedy to minęło? Wówczas klub był nowością na swingerskiej mapie Polski. Dopiero tworzył swój klimat, wsłuchując się w oczekiwania gości. Czy jest to miejsce warte odwiedzenia?

Jak wiecie, nie jesteśmy ze stolicy. Przed pandemicznymi czasami bywaliśmy w niej znacznie częściej, łącząc zawsze przyjemne z pożytecznym, czyli za dnia praca, zaś wieczorem – hedonistyczne szaleństwo. Teraz, większość rzeczy robimy zdalnie – tak to już zostało. Ale każdy pretekst przyjechania do stolicy jest dla nas wart wykorzystania. Tak też było tym razem, lecz o tym co nas sprowadziło do stołecznego miasta, przekonacie się niebawem.

Zaskoczenie

Poza tym, kierowała nami ciekawość, jak ACT się zmienił od czasów naszej poprzedniej wizyty. To, co nas zaskoczyło na samym wejściu, to frekwencja. Przyznamy, że nie spodziewaliśmy się tłumów na piątkowej imprezie, zwłaszcza, że z naszym szczęściem do pogody trafiliśmy na dodatek na śnieżycę. Byliśmy przekonani, że ludzie wybiorą ciepły koc i herbatę, a tu niespodzianka – w środku było kilkadziesiąt osób. Grzecznie sobie czekaliśmy przy wejściu, czekając na swoją kolej na „zameldowanie się”, a przy okazji obserwowaliśmy sobie przybyłych gości. A trzeba przyznać, że było sporo osób, dla których to była pierwsza wizyta w klubie. I to co nam się podobało, to że już od samego początku te osoby mogły czuć się zaopiekowane – wyjaśniono im zasady panujące w lokalu, a gdy już byli przebrani – proponowano im oprowadzenie po włościach. Niby to są rzeczy oczywiste, ale w wielu miejscach już byliśmy i niestety, nie jest to standardem.

A teraz, jeśli macie chęć, to my Was oprowadzimy po klubie. Mieści się on w czterokondygnacyjnej willi. Nie podamy Wam dokładnego adresu, gdyż jest on udostępniany dopiero w momencie dokonania rezerwacji, a my szanujemy decyzję właścicieli w tym zakresie.

Wielopoziomowo

Poziom 1, zwany zapoznawczym, bowiem mieści się na nim przede wszystkim część barowa z kanapami o pokaźnych rozmiarach. Jest również szatnia oraz toaleta. Jest to duża przestrzeń, składająca się z założenia dwóch sal, choć są one od siebie oddzielone jedynie barierkami. Dzięki temu ma się wrażenie kameralności, a jednocześnie ma się wszystkich na widoku. Jest też kominek, a nad kominkiem – „biuro rzeczy znalezionych”, czyli rozwieszone trofea udanych zabaw w postaci zaginionej bielizny. Niejedne majtki w klubie zostawiliśmy, więc doskonale rozumiemy ideę.

Ci, którzy jeszcze nie czują się gotowi na cielesną zabawę, mogą zejść poziom niżej, gdzie jest… basen. I to nie jakiś mini basenik, ale basen o konkretnych rozmiarach. Jest także niewielka sucha sauna, stanowisko do masażu oraz bilard. A, że lubimy gry wszelakie, to opcja z bilardem bardzo nam się spodobała, ponieważ można i pograć, i porozmawiać, i poflirtować i…

… przejść na poziom 2, gdzie są pokoje do kontynuacji znajomości, tudzież ich rozpoczynania. Nie jest za duża przestrzeń , ale nam to akurat pasuje, gdyż nie jesteśmy zwolennikami chodzenia po pokojach w poszukiwaniu atrakcji. Wolimy, jak wszystko jest blisko siebie. Wchodząc na piętro, od razu naszym oczom, ukazuje się duże trójkątne łóżko z zawieszonym nad nim wielkim lustrem. Oprócz tego, do wyboru mamy jeszcze dwa pokoje  oraz pokój z zaaranżowanym glory hole. To, co najbardziej tworzy klimat, to właśnie wspomniane lustra, będące dodatkowym atutem każdego pokoju. Jako obserwatorom – dają niezwykłą perspektywę do cieszenia się obrazem połączonych ciał, dla osób bawiących się – są elementem podkręcającym atmosferę. Podglądanie siebie w trakcie aktu z innymi – to jest doznanie, które polecamy każdemu. Zdecydowanie!

Najwyższy poziom – to mini strefa bdsm. Z racji tego, iż nie są to nasze preferencje, to byliśmy w niej tylko przez chwilę. I tradycyjnie – jest gdzie kogo przywiązać, przykuć, lub uwięzić w klatce. Wszak każdy się bawi, tak jak lubi i to jest w seksie najpiękniejsze.

Do następnego razu

Bez wątpienia ACT jest miejscem, w którym panuje swobodna atmosfera. Spotkaliśmy w nim wiele ciekawych osób, co zaowocowało też wymianą kontaktów 😉 Jest kilka drobnostek, które byśmy zmienili. Na przykład, na piętrze z pokojami uciech muzyka nastrojowa mieszała się muzyka z baru, co zakłócało wyłączenie myśli i skupienie się na przyjemności. Ale to są takie pierdółki, na które my po prostu zwracamy uwagę.

Podsumowując – ACT  Swingers Club to fajna miejscówka z fajnymi ludźmi, gdzie można spełnić się na różnorodnych poziomach. Będziemy odwiedzać.

Tekst: Luiza i Eryk

Strona: https://www.act-club.pl/

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/to-byla-jej-noc/

___

Jeżeli masz ochotę wspierać nas w tym, co robimy – to możesz zrobić to tutaj:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dziękujemy!

Niech inni też się o nas dowiedzą :)