Mężczyzna powinien być wojownikiem. Strażnikiem domowego ogniska. Obrońcą za dnia, wybawcą w nocy. Dodatkowo jego obowiązkiem jest finansowe zabezpieczenie bytu swojego oraz rodziny, jeżeli takową posiada. Ponadto, jego ciało musi przypominać rzeźbę Adonisa z widocznie zarysowanymi liniami uwypuklającymi napinające się mięśnie. Do całego pakietu należy jeszcze dorzucić nietuzinkowe poczucie humoru i płynącą w żyłach krew podróżnika – odważnego zdobywcę świata, przed którym rozstępuje się Morze Czerwone, a lwy kłaniają się do stóp, łaskocząc języczkiem opuszki palców.

I co najważniejsze – facet nie może być pierdołą, płaczącą pierdołą. Wszak łzy są oznaką emocji, a emocje świadczą o słabości. Kamienna twarz – zupełnie jak w tej erotycznej grze, gdy siedzący przy stole mężczyźni nie mogą się zdradzić, komu właśnie pod obrusem laska robi loda.

Współczesny mężczyzna to mężczyzna niedostępny. Taki, który nie opowiada o swoich rozterkach, tylko kumuluje je w sobie, zaś gromadzącą się frustrację wyładowuje na worku bokserskim w siłowni. Przy okazji kreując wizerunek nieustępliwego sportowca z hashtagiem na Instagramie #activeman.

Liczy się pozycja

Mężczyzna musi być albo dyrektorem jakiegoś mega ważnego pionu w mega ważnej korporacji zmieniającej świat albo przedsiębiorcą mającym w jednym paluszku jednolity plik kontrolny, zasady rozliczania VAT-u i leasingów oraz wiedzę jak nie podpaść instytucji nad instytucjami, czyli Złemu Układowi Sponsorowanemu, w skrócie zwanego ZUS-em. Inaczej jest nieliczącym się trybikiem we wszechświecie i kiepskim kandydatem na życiowego partnera.

To także kochanek idealny. Taki, co spojrzeniem rozpina staniki, palcami wywołuje powódź, a językiem orgazm. Oczywiście kilkukrotny stosunek podczas jednej nocy to dla niego pestka. On może dużo… On może długo…

I nic to, że najczęściej jego długodystansowość zależy od tabletki łykniętej po kryjomu w łazience. Nieważne, że w sportowej szatni zanim wejdzie na salę ćwiczeń, rozkłada zestaw małego chemika, dzięki któremu jego bicki są sprężyste jak trampolina w ogródku. Nieistotne również, że płynność finansową zawdzięcza nieprzespanym nocom oraz kontrolowaniu księgowej, czy aby nie przycina go na podatkach.

Chwila przerwy

Ów męski osobnik czasami chciałby po prostu odpocząć. Od wszystkich stawianych mu wymagań, od presji wywieranej przez otoczenie i najbliższych. Od tego przymusu bycia ciągle najlepszym i bycia panem od rzeczy niemożliwych, takim co potrafi przypierdolić zarówno komuś w gębę, jak i młotkiem w ścianę.

I tak, chciałby czasem popłakać. Nie musieć ukrywać wzruszenia, gdy dotknie go jakaś scena w filmie, albo psiak się do niego przytuli czy syn załapie zasadę utrzymywania równowagi na rowerze. Nie udawać wówczas, że coś mu wpadło do oka albo rzęsa się zagięła.

Dlaczego tylko kobiety uzurpują sobie prawo do okazywania uczuć? Babeczki mogą się rozpłakać, kiedy tylko chcą, nawet bez konkretnego powodu. A facet mając konkretny powód nie może sobie pozwolić na drgnięcie powieką.

To nie chodzi o to, aby nagle stać się życiową niedorajdą i beksą, ale o to, aby dać sobie przyzwolenie na chwile słabości, bowiem właśnie te słabości budują siłę charakteru. Pozwalać sobie na emocje, oswajać je i przede wszystkim – dzielić się nimi. Nawet w mikroskali, ale zawsze.

Kobieta nie potrzebuje u swojego boku zaprogramowanego na wieczny sukces androida, lecz mężczyznę szczęśliwego, uśmiechniętego i prawdziwego. Bez maski doskonałości supermena.

Tekst: Luiza

Fot.: pixel2013/Pixabay

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/mezczyzna-nie-wymieka/