HOT NIGHT DRINK – RECENZJA

Są takie okresy w życiu, że nic się nie chce. Dni mijają jedne po drugich, różniąc się jedynie zmianą daty na ekranie komputera bądź zegarka. Wszystko wydaje się nijakie bądź przytłaczające. Nic więc dziwnego, że wówczas nawet w łóżku się nie układa, bo człowiek bardziej marzy o regenerującym śnie niż wyczerpującym seksie. I tak koło się zatacza – brak bliskości wpływa na pogorszenie samopoczucia, zaś zły nastrój bezsprzecznie nie zachęca do cielesnych zabaw. Co wtedy robić?

Na poprawę libido jest wiele sposobów. Od medycznych specyfików po zadbanie o stworzenie romantycznego i stymulującego klimatu w sypialni. Ale nie zapominajmy też o afrodyzjakach, tak często pomijanych w przygotowaniach do celebracji partnerskiej cielesności. One też potrafią naprawdę wiele…

Dzięki naszemu blogowaniu mamy przyjemność próbowania różnorodnych rzeczy. Zarówno gadżetów erotycznych, jak i tych podkręcających erotyczne doznania w inny sposób. I tak o to natrafialiśmy na afrodyzjak w płynie, czyli Hot Night Drink.

Długość ma znaczenie

Lubimy produkty, których skład jest prosty i nieskomplikowany. Akurat w tej kwestii sprawdza się zasada – im krótszy, tym lepszy (skład oczywiście) 😉 W naszej codziennej diecie też zwracamy uwagę na to co spożywamy i jeżeli ilość składników przypomina zestawienie tablicy Mendelejewa, rezygnujemy z zakupu. Wolimy zapłacić nieco więcej niż fundować sobie chemiczną papkę. Dlatego, gdy dowiedzieliśmy się, z czego wytworzony jest Hot Night postanowiliśmy go spróbować.

Co się kryje w środku?

Jego dwa najważniejsze komponenty to catuaba oraz pieprzyca peruwiańska. Brzmi nieco egzotycznie, prawda? O catuabie ponoć brazylijscy Indianie pisali pieśni nazywając ją uroczo rośliną miłości. Ów roślina to kawałki kory z wewnętrznej części drzewa Trochillia catigua, rosnącego w amazońskich lasach deszczowych. Catuaba poprawia krążenie krwi w organizmie, wyostrza zmysły, wydłuża stosunek oraz potęguje orgazm. Jej moc działa zarówno na mężczyzn, jak i na kobiety. U panów poprawiają się funkcje seksualne w postaci polepszenia napięcia mięśniowego i zwiększenia ukrwienia ciał jamistych penisa, przez co niwelowane są trudności z erekcją. Zaś u pań, catuaba sprzyja osiągnięciu stanu relaksacji i wyciszenia, pozwalając na mocniejsze i pełniejsze erotyczne spełnienie.

Z kolei pieprzyca peruwiańska wychodzi się z peruwiańskich Andów, rosnąc na wysokości 3500 metrów, uważana jest za najwyżej jadalną roślinę świata. Niegdyś odkryta przez Inków, doceniania jest za działanie do czasów obecnych. Znana jest także pod inną nazwą – maca.

W jej korzeniu kryje się skarbnica składników odżywczych, które nie tylko poprawiają ogólną kondycję organizmu, ale także znacząco wpływają na poprawę potencji płodności. U kobiet stabilizuje poziom hormonów we krwi, ułatwia owulację, zaś u panów – poprawia jakość nasienia i zwiększa liczbę plemników. Ponadto, korzeń maca dodaje energii, witalizuje, dzięki czemu stosunki są dłuższe oraz intensywniejsze.

Jak to smakuje?

Musimy przyznać, że smak jest Hot Night Drink jest dość nietypowy i z pewnością niepowtarzalny. Nawet nie można go porównać do czegoś innego, bo po prostu się nie da. Smakowa nuta granatu orzeźwia i pobudza. To co jest istotne, przed spożyciem należy go schłodzić, a później wstrząsnąć. My za pierwszym razem tego nie zrobiliśmy, przez co po pierwszym spróbowaniu, musieliśmy sięgnąć po coś do popicia. Za drugim razem było znacznie lepiej – wyjęty z lodówki smakuje wyśmienicie.

 

Czy to działa?

Specjalnie przetestowaliśmy Hot Night w różnych sytuacjach. Na szczęście w małżeńskiej intymności póki co nie potrzebujemy afrodyzjakowego wspomagania, ale w zabawach z innymi – czasami wsparcie się przydaje. Dlatego wzięliśmy ze sobą kilka butelek ów specyfiku, gdy mieliśmy w planach wizyty w swingerskich klubach oraz kameralne spotkania w apartamencie. Czy to działa? Hmm… Chyba najprostszym wyznacznikiem będzie męska potencja i tutaj zarówno Eryk, jak i inni panowie zauważyli, że ich instrumenty podczas swingerskiego koncertu, grały jak powinny. Bez żadnych przerw podczas występu. natomiast sama końcówka była głośna i wyjątkowa jak niebo w sylwestrową noc. Czyli mówiąc bardziej obrazowo – stan erekcyjny przebiegał bez żadnych zakłóceń. Natomiast nie zapominajmy, że na libido wpływ ma wiele czynników, a przede wszystkim seksualni partnerzy oraz sensualna atmosfera. Gdy to wszystko ze sobą współgra, to afrodyzjaki potęgują doznania, pozwalając osiągnąć wielokrotne zaspokojenie.

Hot Night Drink przydał się u nas również po zakończonej nocy. Kiedy zmęczenie wygrywało z chęcią wstania z łóżka i koniecznością zebrania się w dalszą podróż, bądź najzwyczajniej do zawodowych obowiązków. Dzięki niemu faktycznie szybciej się zregenerowaliśmy i odzyskaliśmy utracone siły witalne.

Czy warto spróbować?

Jak najbardziej tak. Po pierwsze – ze względu na naturalny  i wegański skład napoju, a po drugie – ze względu na jego cenę, która jest dość rozsądna – 17 zł za butelkę 330 ml. Niby dużo i nie dużo, ale jak się spojrzy na kwotę zakupu aptecznych medykamentów na poprawę erekcji, to wcale ta cena nie jest wygórowana. Owszem, Hot Night nie zrobi za Was całej roboty, bo do posiadania seksualnej energii potrzebna jest właściwa kondycja fizyczna oraz psychiczna. Ten naturalny napój jest czymś w rodzaju ostrej przyprawy , z pewnością będzie dodatkowym wspomaganiem i zintensyfikuje smak sypialnianych uniesień.. Zresztą, jak nie spróbujecie, to się nie przekonacie. Nas ten produkt do siebie przekonał, a znacie nas i wiecie, że nie polecamy niczego, co by nie spełniało naszych oczekiwań.

NIESPODZIANKA

Żebyście jeszcze bardziej przekonali się do tegoż afrodyzjaku w płynie, to dokonując zakupu na stronie https://hot-n.pl/ wpiszcie kod promocyjny SWM, a wówczas dostaniecie 4 zł rabatu na zakup każdej butelki. To jak, namówiliśmy Was?

Tekst: Luiza i Eryk

Fot.: Swing With Me

Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme