ON BY TEGO CHCIAŁ

Witajcie. Jakiś czas temu, w wyniku nieszczęśliwych okoliczności zginął mój narzeczony. Około roku temu postanowiliśmy spróbować swingu. I mimo iż na swingerskich imprezach bawiliśmy się głównie sami, to wciągnęło nas to na maksa. A. był moim pierwszym i dotychczas jedynym partnerem seksualnym. Jestem bardzo bi, dlatego też szukaliśmy głównie kobiet, ale jakiś czas przed śmiercią zaczęłam przebąkiwać nieśmiało o drugim mężczyźnie. Widok dwóch mężczyzn i kobiety rozpalał mnie do czerwoności. I tak oto, zamiast dwóch zostałam sama… sama ze swoją tęsknotą, ze swoją pustką i… namiętnością. Kochani, powiedzcie mi, bo czuję się jak zdradziecka suka, czy to coś złego, że ja nadal mam ochotę na seks? Rano, w południe, wieczorem, w nocy. Oczywiście nie na tyle, by iść w zapomnienie z kimś innym, bo na to moja tęsknota i pragnienie A. są jeszcze zbyt duże, ale ja po prostu wiem, że w końcu pęknie, że w końcu oddam się jakiejś parze, kobiecie, mężczyźnie…. może za pół roku, a może za rok. A póki co grzeszę sama, choć minęło tak mało czasu. Erotyczne myśli nawiedzają mnie nawet we śnie (mam senne orgazmy, możecie wierzyć lub nie). Przez to czuję się źle sama ze sobą. Z A. uprawialiśmy często seks, po tylu latach potrafiliśmy bzykać się kilka razy dziennie, raz namiętnie i czule, a raz ostro i bez wstydu. A teraz zostawił mnie samą z moimi pragnieniami i tęsknotą za jego pięknym ciałem. Oddałabym wszystko by znowu poczuć jego dotyk na mojej skórze.

***

Twoje słowa bardzo nas poruszyły. Nawet nie jesteśmy sobie w stanie wyobrazić z jak wymagającą chwilą przyszło się Tobie zmierzyć. Pamiętaj tylko, że nawet jeżeli wydaje Ci się, iż zostałaś sama, to wcale tak nie jest. I chociaż nie znamy się osobiście, to wiedz że, gdy tylko będziesz potrzebowała do kogoś napisać – masz nas. Nie pozwól na kumulowanie emocji. Daj im upust. Płaczem, krzykiem, śpiewem, ćwiczeniami na siłowni, rozmową – to pomaga. Umożliwia na wiele rzeczy spojrzeć z innej perspektywy. Na początku od razu sprostujemy Twoje postrzeganie siebie. Nie nazywaj siebie zdradziecką suką i absolutnie nie rób sobie żadnych wyrzutów sumienia, z racji tego, że czujesz i pragniesz. Jesteś młodą kobietą, której los zbyt spiesznie zabrał miłość życia. On był Twoim pierwszym. To z nim zaczęłaś odkrywać swoją cielesność. To on obudził w Tobie kobietę. To on na zawsze będzie w Twoim sercu. Będzie żył w Twojej pamięci. Nie zamykaj się jednak na szczęście. Z pewnością Twój mężczyzna właśnie tego by chciał – abyś była szczęśliwa. Żebyś znalazła w sobie siłę na pokonywanie kolejnych dni. Żebyś czerpała radość z tego co Cię otacza i pozytywną energię od bliskich Ci osób. Nie zamiataj swoich pragnień pod dywan podświadomości, bo one w Tobie i tak będą. W snach, w fantazjach, podczas samodzielnego doprowadzania się do orgazmu… I wiesz co? To bardzo dobrze! Seksualność jest bardzo ważnym aspektem naszego życia, a tłumiona prowadzi do frustracji i rozżalenia. Sama poczujesz ten moment, kiedy poczujesz się gotowa do pozostawienia przeszłości za sobą, by otworzyć się na to, co przynosi Ci przyszłość. A już teraz możemy się założyć, że przyniesie Ci bardzo wiele. Być może będzie to już jutro, a być może za rok, kto wie. Nie narzucaj sobie żadnych ram czasowych, to nie ma sensu. Jak coś będzie miało się zdarzyć, to niech się zdarzy. Nie odrzucaj nadarzających się okazji z powodu zbędnego myślenia, że „nie wypada”. Słuchaj się intuicji, ona Ci podpowie co masz robić. Razem z Erykiem też wielokrotnie rozmawialiśmy, że gdyby miało kiedyś zabraknąć kogoś z nas, to chcielibyśmy dać sobie szansę ułożenia życia na nowo. Ba, znając siebie, pewnie będąc w zaświatach dobieralibyśmy wzajemnie sobie partnerów. Tak mężu, ta będzie dla Ciebie odpowiednia. albo Luiza, nie hamuj się. Wiem, że potrafisz. Oczywiście piszemy to z lekkim przymrużeniem oka, ale chcemy podkreślić, że utrata najbliższej osoby nie może zamknąć Ciebie tylko w jednym punkcie życia. Myśl o nim, ale też idź do przodu. On by tego chciał. Nie bez powodu zabrał Ciebie do świata swingu.

Ściskamy

Luiza i Eryk

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/jak-ona-ma-cie-znalezc/

 

Fot. Deterich01/Pixabay

Lubisz to, co robimy? Niech inni też się o nas dowiedzą :)
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •