PRZESTRZENNE FETYSZE

Najczęściej seks uprawiamy we własnej sypialni, w ukochanym i wygodnym łóżku. Ale czasami pożądanie pojawia się niespodziewanie. Wystarczy jedno słowo, czy gest by poczuć przypływ namiętności, w miejscach nie zawsze ku temu dozwolonych. Niektórzy jednak mają jasno określone upodobania i lokalizacje, w których seks przynosi im największą satysfakcję, bądź bez których ów satysfakcji nie mogą osiągnąć. Poznajmy zatem przestrzenne fetysze, bo jak się okazuje – trochę ich jest.

Agorafilia

To odczuwanie przyjemności jedynie w miejscach publicznych, czyli łazienki, szatnie, windy, sklepy. To balansowanie na krawędzi ryzyka przypadkowego podejrzenia niegrzecznych zabaw. Możliwość podglądania przez kogoś obcego dodatkowo nakręca i sprawia, że seks staje się dziki i nieokiełznany. Niektórzy nie czują zahamowań i pozwalają sobie na numerek podczas seansu w kinie czy w zamkniętych, przeszklonych pomieszczeniach, w których znajdują się bankomaty. Wówczas wystawianie się na czyjeś spojrzenie jest celowe i wręcz oczekiwane.

Ochlofilia

To poszukiwanie rozkoszy w tłumie, na przykład w środkach komunikacji miejskiej czy koncertach. Im więcej prawdopodobnych podglądaczy, tym lepiej. Dodatkowo, do wzrostu poziomu satysfakcji prowadzi prawdopodobieństwo przyłapania, a wręcz ukarania za czyn niemoralny w miejscu publicznym.

Akrofilia

Im wyżej, tym bliżej szczytu, a właściwie szczytowania. Akrofilia to upodobanie do wysokości. Im bardziej można patrzeć na kogoś z góry, tym większa satysfakcja. Zatem miejsca preferowanego seksu to balkony, dachy budynków czy wysokie, oszklone biurowce.

Klaustrofilia

Tu z kolei sytuacja wygląda zgoła inaczej – im ciaśniej, tym lepiej. Windy, samoloty, wąskie korytarze, czyli miejsca, w których przestrzeń jest bardzo ograniczona. I to nawet nie chodzi o uprawianie seksu w takich warunkach, ale o samo przebywanie w nich, choć pewne osoby potrafią tylko wtedy osiągnąć satysfakcję seksualną.

Siderodromofilia

To pociąg do… pociągów. Małe przedziały, przewijające się krajobrazy za oknem, tętent rozpędzonych kół, a do tego również loteria, czy aby ktoś niespodziewany nie zechce się dosiąść… Niepewność ryzykownej podróży. Tak, to ludzi kręci i pobudza wyobraźnię, powodując przyspieszone bicie serca i chęć spróbowania czegoś zakazanego.

Nasze fantazje

Tyle słowem teorii, choć zaskoczyło mnie, że tak mało jest dostępnych informacji na ten temat. Czyżby seksualne perwersje były zbyt mało wdzięczne i ciekawe dla naukowych publikacji? Wielka szkoda, bo w czasach, gdy coraz odważniej mówimy o swoich erotycznych pragnieniach, wiedza odnośnie ich staje się coraz bardziej unikatowa czy wręcz luksusowa. No cóż, teoria teorią, a mi nie pozostaje nic innego, aby napisać jak spełnianie seksualnych fantazji wygląda u nas. Otóż nie mamy czegoś takiego, że wręcz musimy uprawiać seks w jakimś konkretnym miejscu czy okolicznościach przyrody, ale lubimy dać się ponieść szaleństwu. Pieściliśmy się odważnie w kinie oraz w autokarze pełnym ludzi. Pozwoliliśmy sobie na pieszczoty oralne w sklepowej przebieralni czy poszliśmy na całość w pociągowym przedziale (PRZECZYTAJ). Zazwyczaj na urlopie jesteśmy też odważniejsi i bardziej frywolni. Wakacje pobudzają krążenie hormonów szczęścia, a co za tym idzie – zwiększa się otwartość na nowe przygody i nowe znajomości. I choć teraz możliwości podróżowania są jeszcze są nieco ograniczone, to ja nie mogę się doczekać letnich sukienek noszonych bez bielizny i tego luzu w głowie oraz w ciele. Mam też jedną fantazję, którą chciałabym spełnić – namiętny seks na wysokim piętrze jednego z biurowców. Z nagimi piersiami przylegającymi do chłodnej szyby. Ja na górze, wszyscy inni na dole, biegnący w codziennej gonitwie i nieświadomi tego, co się dzieje nad ich głowami…

Tekst: Luiza

Fot.: tixonov_valentin/Pixabay

Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme