PRZYJEMNOŚĆ W BÓLU

Nie mogę zasnąć. Przewracam się z boku na bok, lecz sen nie przychodzi. Albo przychodzi na krótką chwilę przerwaną chłodną marą niepokoju. Czuję lęk, nawet strach. W myślach rysują się niepewne scenariusze jeszcze bardziej niepewnej przyszłości.

Kotłuję pościel, szukając w niej spokoju. Bezpiecznego azylu przesiąkniętego zapachem naszych ciał. Wwiercam się w materac z pragnieniem wtopienia się w niego. Moje nerwowe przepychanki wybudzają cię. Spoglądasz na mnie i szepczesz:

Śpij. Wszystko będzie dobrze.

Skoro tak mówisz, to tak musi być, choć i w twym głosie wyczuwam zawahanie. Ale ty jesteś silniejszy ode mnie. Poskramiasz świat rozumem, ja zaś koloruję go emocjami. Tylko ostatnio jakby jaskrawych barw zabrakło w palecie uczuć. Wszystko jest albo czarne, albo szare. Nawet biały barwnik jest na wykończeniu.

Wiesz, że nie zasnę bez twej pomocy, ale tym razem dotyk zastępujesz czymś innym. Czymś zimnym, metalowym i kłującym.

Ciii… Nic nie mów. Poddaj się pieszczocie.

Tak robię. Zamykam oczy, skupiając się na delikatnych ukłuciach. Zastanawiam się czy to ból czy przyjemność. A może przyjemność w bólu? Siłą nacisku regulujesz doznania. Nieświadomie zaciskam dłoń w pięść, ściągając rozgrzane prześcieradło. Zawsze tak robię, gdy czuję zbliżającą się rozkosz. Ale ona jest zupełnie inna. Nakłuwanie skóry karmi dotykowe receptory, nieświadome jak bardzo były głodne.

Nie robisz ze mną nic więcej, oprócz wędrówki po mym ciele. Czymś co wydawałoby się być tak nieczułe i bezduszne, a jest tak kojące i podniecające zarazem.

Zasypiam nasycona czułością.

***

Pewnie zastanawiacie się o czym ja właściwie piszę? Otóż to tajemnicze urządzenie znane jest jako ostroga (kółko) Wartneberga albo bardziej pieszczotliwie – radełko. Z założenia to przyrząd wykorzystywany w… badaniu neurologicznym w zakresie określania wrażliwości skóry na dotyk. Brzmi poważnie, ale my swój gadżet zakupiliśmy dawno temu podczas targów erotycznych „Venus” w Berlinie i od tej pory używamy go namiętnie.

Odmian ostrogi jest bardzo wiele. Niektóre składają się z jednego nakłuwającego kółeczka, inne mają ich więcej. My mamy radełko składające się aż z siedmiu obracających wałów. Wykonane ze stali chirurgicznej jest łatwe do utrzymania w czystości oraz do dezynfekowania.

Właściwie to urządzenie jest uniwersalne, bo w zależności od siły nacisku oraz wyboru dotykanego miejsca na ciele – potrafi zarówno uspokoić, jak i wzniecić podniecenie. Ja często smyram nim mojego męża przed snem, bo to ułatwia mu zasnąć, u mnie zaś te małe kolce wywołują efekt odwrotny – budzą pożądanie i chęć dalszej zabawy.

Z pewnością pieszczota radełkiem na początku przynosi dość nietypowe doznania. Być może za pierwszym razie pomyślicie, że to jednak nie dla Was, ale jestem przekonana, że przy kolejnych próbach, odnajdziecie w tym dużą przyjemność. To jest też taki dodatek erotyczny, który mocno zbliża. Czy to w ciszy czy przy nastrojowej muzyce, bawiąc się nim, skupiacie się maksymalnie na sobie i na swoich reakcjach, ofiarowując sobie bliskość i zmysłowość, a to jest najpiękniejsze co możecie sobie dać.

NIESPODZIANKA

My też Was lubimy rozpieszczać nasi drodzy czytelnicy. Dlatego zawsze się staramy, aby nasze recenzje były unikatowe, a także przynosiły Wam miłe niespodzianki. Zobaczcie jakie radełka możecie dostać w sklepie LustShop.pl, wybierzcie odpowiedni dla siebie model i… to wszystko. Żadnych kodów promocyjnych czy wpisywania haseł. Z okazji recenzji do 12 kwietnia cena radełek będzie o 10% niższa. Fajnie, prawda?

Radełka dostępne są TUTAJ.

P.S. Wypróbujcie również pieszczenie radełkiem przy zamkniętych oczach albo zasłoniętych maską. Wtedy przeniesiecie się w zupełnie inny wymiar przyjemności…

A jak maska, to tylko od Leather Seduction, która wręcz uwodzi swoim… zapachem: https://swingwithme.pl/zamknij-oczy-obudz-zmysly/

Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme