TARGI VENUS 2018 W BERLINIE

Pojechaliśmy, zobaczyliśmy, podbiliśmy Berlin. A teraz chcemy się z Wami podzielić tym co widzieliśmy i co przeżyliśmy podczas berlińskich targów erotycznych „Venus”!

Wyjątkowo w tej relacji słowo pisane ustąpi miejsca zdjęciom i filmom, bowiem w ten sposób uda nam się najlepiej oddać klimat panujący podczas sobotniej, targowej gorączki.

Zaczynamy!

Targi były podzielone na kilka stref. W tak zwanej zakupowej można było znaleźć wszystko co dusza zapragnie. Oczywiście nie zabrakło silikonowych lalek, które z roku na rok coraz bardziej w dotyku przypominają ludzkie ciało. 

 

Dbałość o szczegóły i wykończenie aż czasami była zbyt przerażająca w swej realności.

 

Co roku wymyślane są nowe gadżety mające urozmaicić życie seksualne, bądź… zastąpić coś lub kogoś. Chociażby taka poduszka 2 w 1 – i do spania i do pieprzenia, gdyż w jej środku znajdowała się sztuczna pochwa:

Poduszki, plakaty, komplety pościeli, erotyczne dodatki – w końcu całe mieszkanie może kipieć seksem! Po co się ograniczać w wystroju wnętrza, skoro można stworzyć coś niepowtarzalnego?

Przekrój gadżetów do wyboru był bardzo szeroki – od drogich zabawek za kilkaset euro po… erotyczny pchli targi, gdzie nowe akcesoria można było zakupić za niewielkie pieniądze.

Targi Venus w Berlinie – to mieszanka indywidualności i oryginalności. Tam nikt nie ocenia jak wyglądasz, co robisz. Zachowujesz się tak jak masz ochotę. Ktoś do ciebie zagada, ktoś zrobi ci zdjęcie – ale tam możesz dać upust swoim fantazjom.

 

Obydwoje z Erykiem lubimy sobie od czasu do czasu obejrzeć filmy pornograficzne, ale przyznajemy bez bicia, że totalnie nie zwracamy uwagi na to, kto w nich gra Po prostu skupiamy się na innych aspektach 😉 I chociaż na targach nie zabrakło gwiazdek i gwiazd z branży porno, to my bardziej przypatrywaliśmy się im jako osobom wzbudzającym ciekawość niż jako erotycznym celebrytom.

 

Skoro jesteśmy przy filmach pornograficznych, to do ich oglądania była przeznaczona mini strefa:

 

Albo chętni mogli spróbować interaktywnej przygody z wirtualną porno rzeczywistością, choć nie oszukujmy się – jej jakość wymaga jeszcze dużego dopracowania. Grafika, detale – widać, że to dopiero raczkuje. Ale z pewnością taki rodzaj rozrywki będzie się prężnie rozwijał.

 

Zresztą rozrywka na targach przybierała różną postać. Można było na przykład rzucić dildem w twarz Donalda Trumpa czy Angeli Merkel. 

Odważni mogli także się skusić na… depilację pośladków 🙂

 

W Show Arenie odbywały się różnorodne pokazy. Jedne z nich były naprawdę dość osobliwe:

 

Inne nawet prezentowały się całkiem całkiem:

Ale trochę zabrakło nam wybiegu ustawionego w poprzednich latach prostopadle do głównej sceny, dzięki któremu osoby występujące były lepiej widoczne dla zgromadzonej publiczności. Przy obecnej aranżacji pokazy były dostępne jedynie dla ludzi stojących blisko sceny, przez co wiele szczegółów było niestety niedostrzegalnych dla osób będących dalej.

Strefa Kinky

Tutaj oczywiście mogliście zaopatrzyć się w nowe zabawki i akcesoria w klimacie BDSM:

Kupić alternatywną literaturę i komiksy:

 

Zobaczyć pokazy różnorodnych technik osiągania przyjemności:

Czy obejrzeć pokazy nietypowej mody:

W kilku zdaniach

Pamiętamy, że za pierwszym razem targi zrobiły na nas o wiele większe wrażenie. Baliśmy się, że dnia nam nie starczy na zobaczenie całości, a teraz – wystarczyło kilka godzin, aby wszystko dokładnie obejrzeć. Poza tym od naszej pierwszej wizyty na targach wiele się zmieniło. Wtedy jeszcze nawet blog nie istniał, a dziś czytają nas tysiące czytelników. Wtedy byliśmy nieopierzonymi świeżakami, dziś – już trochę doświadczeń mamy na koncie. A to zmienia perspektywę. Ale z pewnością przynajmniej choć raz warto odwiedzić Targi Venus w Berlinie. To bez wątpienia wspaniała okazja do poznania nieznanego, wyzwolonego świata bądź zagłębienia się w tematykę seksualnych nowości. U nas niestety takich rzeczy nie ma, więc trzeba cieszyć oczy takimi eventami w innych krajach.

W Berlinie rozpoczęła się nasza przygoda ze swingiem, dlatego tak chętnie tu przyjeżdżamy. Zwłaszcza jak mamy dookoła siebie fajną ekipę 😉 I już nam chodzą po głowie kolejne pomysły na podbicie niemieckiej stolicy.

Tekst i zdjęcia: Luiza i Eryk

P.S. Kilka innych zdjęć z targów możecie zobaczyć na naszym instagramowym profilu: https://www.instagram.com/swingwithme.pl/