„TRANS. WYZNANIA ANARCHISTKI, KTÓRA ZDRADZIŁA PUNK ROCKA” – RECENZJA

Zastanawialiście się, jakby to było gdyby ciało nie pasowało do seksualnej tożsamości? Gdyby wasze myśli krążyły wyłącznie wobec pragnienia bycia kimś innym? Przyznam, że ten temat zawsze mnie intrygował, dlatego z przyjemnością przeczytałam historię transseksualnej punkowej artystki Laury Jane Grace zawartej w książce „Trans” wydanej przez Wydawnictwo Czarne.

Czy znałam wcześniej tę wokalistkę? Nie. I również nie zapoznałam się z jej biografią oraz dyskografią przed rozpoczęciem czytania. Zrobiłam to specjalnie, bowiem nie chciałam z góry narzucać sobie jej obrazu, lecz wpierw stworzyć go w swej głowie, by lepiej wczuć się w emocjonalne stany towarzyszące głównej bohaterce. I Wam też ten zabieg polecam.

Ona czy on?

Zanim Laura stała się Laurą, musiała przejść długą drogę, pokonując wiele przeszkód oraz ograniczeń, zwłaszcza tych tkwiących w głowie, jak i w społecznych uprzedzeniach. Urodziła się jako Tomas James Gabel. Trudne relacje z rodzicami przyczyniły się do buntowniczej postawy i zainteresowaniem punkową muzyką oraz idącą za nią ideologią – anarchistyczną wolnością, byciem ponad podziałami. Początki zakładania zespołu Against me!, pierwsze samodzielnie stworzone dźwięki, pierwsze teksty, pierwsze koncerty, pierwsze trasy koncertowe, a wraz z tymi przeżyciami – pierwsze spotkania z używkami, pierwsze przygodne znajomości. A pomiędzy tym wszystkim ON, a raczej ONA. Już na samym wstępie, Rafał Lisowski, tłumacz, który podjął wyzwanie przełożenia książki na język polski zaznaczył:

„Szybko zrozumiałem, że polski przekład Transa siłą rzeczy będzie książką inną niż oryginał. Śledzimy tu proces odkrywania przez autorkę własnej tożsamości, rozpisany na trzydzieści lat i dwie odrębne narracje: jedną powstającą równolegle do wydarzeń, a drugą pisaną z perspektywy czasu.”

Fakt, jest to pewnego rodzaju trudność w odbiorze, gdyż jako czytelnik zastanawiasz się o kim właściwie czytasz, ale wszystko staje się jasne po przebrnięciu przez wstępne rozdziały. Ale skoro my, jako osoby wgryzające się w historię, mamy problem z identyfikacją rzeczywistości, to co ma powiedzieć człowiek staczający mentalną batalię ze sobą i to dosłownie każdego dnia?

„Jest 4.15, a ja nie mogę spać. W miarę jak trzeźwieję, mój umysł skupia się na tej samej beznadziei co zawsze. Czuję gniew do wszystkich i do wszystkiego. Toczę jad. Widzę tylko twarde lądowanie po upadku. Moja dusza dryfuje.”

Kim jestem?

„Trans” jest opowieścią wielowątkową. Przemyślenia Laury płynnie łączą się z historią powstawania zespołu, co jest fascynującą podróżą po świecie muzyki. Owszem, punk nie należy do moich ulubionych gatunków muzycznych, ale samo poznawanie prawideł muzycznego środowiska „od zaplecza” było intrygujące i wciągające. Układy z wytwórniami, ustalenia związane z koncertami, aż wreszcie relacje między członkami zespołu sprawiały, iż książkę czytało się nader szybko.

Oczywiście, najciekawszym wątkiem była przemiana Thomasa w Laurę. Próby przekonywania siebie do pozostania tym kim się urodził. Jego związki z kobietami, nieudane małżeństwa, zostanie ojcem – przy jednoczesnym pragnieniu bycia kimś tak skrajnie odmiennym, poniekąd nakłaniają do refleksji na temat własnego jestestwa.

„Zameldowałam się w pierwszym hotelu, jaki się napatoczył za granicą stanową z Georgią, żeby czym prędzej zrzucić męskie rzeczy. Codziennie rano wymeldowywałam się z hotelu jako kobieta, a przed zameldowaniem w kolejnym przebierałam się na parkingu w męski strój i ukrywałam makijaż za okularami przeciwsłonecznymi.”

Thomas nieustannie musi udawać kogoś, kim tak naprawdę nie jest. W tajemnicy przed rodziną oraz członkami zespołu marzy o byciu kimś innym. W pisanych tekstach stara się przemycić prawdę o sobie, ukrywając przekaz między kolejnymi wersami piosenek.

„Po raz ostatni ubierałem się w damskie rzeczy w 2005 roku. Teraz to pragnienie powróciło i nie potrafiłem go kontrolować. Żałuję, że nie urodziłem się dziewczynką. Zawsze tego żałowałem. Nie wiem jak sobie to wszystko wyjaśnić: jestem żonaty, w październiku urodzi mi się dziecko, gram w kapeli. Jak mam pogodzić te uczucia?”

Prawda jest tylko jedna

W książce nie brakuje prawdziwych emocji oraz autentyczności w przekazywaniu targających uczuć. „Trans” trudno przypisać do jednej kategorii. Jest to zarówno reportaż, pamiętnik, biografia, opisujący jak trudna jest walka z samym sobą oraz panującymi w społeczeństwie stereotypami, rozróżniającymi jedynie dwie słuszne płcie. Słuszne według ograniczonego punktu widzenia, nie pozwalającemu na widzenie szerokokątne. Zresztą, przyznajcie, jako ludzie czasami wolimy nie zauważać czegoś, co nie pasuje do naszego ukształtowanego przez normy oraz obyczaje, obrazu codzienności. Gdy nie wiemy, jak zmierzyć się z czymś nieznanym albo ignorujemy kłopotliwy wątek, ale co gorsza zdarza się częściej – negujemy i to zazwyczaj w bardzo dotkliwy sposób. Im głębiej uda się komuś wbić szpilę w serce, tym większa satysfakcja.

„Trans. Wyznania anarchistki, która zdradziła punk rocka” – to opowieść o niezwykłej osobie, która pewnego dnia powiedziała „dość” i postanowiła zawalczyć o marzenia. I chociaż ta walka trwała niezmiernie długo i kosztowała ją poświęcenie życia prywatnego, zakończyła się sukcesem. Jestem przekonana, że po jej przeczytaniu inaczej spojrzycie na kwestię transseksualności. Nawet jeśli macie wyrobione zdanie w tym temacie, to historia Laury Jane Grace na długo pozostanie w waszej pamięci i nada więcej barw w rozumieniu niż podczas prostszego, monochromatycznego dzielenia świata.

Tekst: Luiza

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/seks-w-wielkich-miastach-recenzja/

Lubisz to, co robimy? Niech inni też się o nas dowiedzą :)
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme