WYPATRUJĘ CIEBIE

Wypatruję ciebie. Każdej nocy spoglądam w okno, szukając chociażby nikłego blasku nadziei. Że już jesteś, że wracasz, że zaraz będziesz blisko. Szumiące drzewa, w oddali tańczą smutny taniec zapomnienia. Listki kołyszą się w rytm bijących serc. Mojego i twojego. Harmonia dźwięków duszy.

Wiem, że mnie słyszysz. Mówię do ciebie przed snem. Opowiadam jak minął mi dzień. Czy jestem radosna czy nieszczęśliwa. Zwierzam się z trosk nie pozwalających zasnąć. Cierpliwie wysłuchujesz mych opowieści. Niemal czuję twój dotyk, głaskanie po głowie, czuły pocałunek w czoło. Coś, co było między nami było niemierzalne, w żadnej skali się nie mieszczące. Wmawiali nam, że to nie przetrwa, że to chwilowe zatracenie, a my śmieliśmy im się w twarz. Trzymając się mocno za ręce, mówiliśmy „zobaczycie, nic nas nie pokona”. To nie była tylko namiętność, żądza nie do ugaszenia. To była miłość. Ufałam ci.

Aż pewnego dnia powiedziałeś mi, że odchodzisz. Ze łzami w oczach deklarowałeś miłość do końca swych dni. Tylko, że tę obietnicę założyłeś wcześniej innej. Przy świadkach, rodzinie i w obecności Boga, w którego nie wierzysz. Dwa lata kłamstw. Obietnice bez pokrycia, plany bez szans na spełnienie. A ja marzyłam o białej sukni i tym magicznym wypowiedzeniu “Tak”. Słowa, mającego zmienić całe moje życie.

Rozglądam się po pokoju. W pustej szafie słychać szept drewnianych wieszaków, wspominających zapach twych perfum. Owoc granatu i kwiat paczuli. Już zawsze ten zapach będzie kojarzył mi się z tobą. Nawet skradłam ci jego kilka kropel. Leżą obok mnie na bawełnianej chusteczce, pod twą poduszką. Zamykam oczy i delektuję się ich aromatem. Prawie jakbyś zasypiał wtulony we mnie. Prawie.

***

Czy jestem zła? Już nie, choć dziura w ścianie w salonie jest pamiątką po napadzie furii. Czy jestem smutna? Już nie, choć z kosza na śmieci wylewają się chusteczki, pamiątki po przepłakanych nocach. Takich pamiątek po mieszkaniu pałęta się dużo więcej. Nie zauważam ich, bo nie chcę ich widzieć.

W lustrze widzę cień dawnej kobiety. Teraz spogląda na mnie kobieta zniszczona gniewem i bezsilnością. Wszystkie emocje zamieniłam na jedną – obojętność. Wymazałam wielobarwność świata na monochromatyczną ułudę stałości. Kolorowe sukienki zastąpione przez czarne swetry, z rozciągniętymi rękawami. Chowam się w nich, pragnąc być niewidoczną.

O trzeciej w nocy wysłałeś mi SMS-a. “Tęsknię” napisałeś, zapewne leżąc obok niej. Jej oddech, łączący się z twoim, lecz twoje myśli łączące się z moimi.

Kasuję wiadomość. Gdybym tylko umiała tak wykasować ciebie…

Tekst: Luiza

Fot. Swing With Me

Instagram: https://www.instagram.com/p/CRDvP58Fqpj/

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/dlaczego-nie-jestes-zazdrosna/

Lubisz to, co robimy? Niech inni też się o nas dowiedzą :)
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme