TO NIE TAK JAK MYŚLISZ

To nie tak jak myślisz, że pozwalając komuś innemu na pieszczotę, pocałunki, dotyk… kocham ciebie mniej. Jest zupełnie inaczej – kocham ciebie bardziej.

Obydwoje podjęliśmy tę decyzję – chcemy posmakować innych ciał, oddać się szaleństwu uniesień. Dojść, tam gdzie jeszcze nikt nie doszedł. Rozmawialiśmy o tym godzinami, ustaliliśmy wspólne zasady, czuliśmy się na to gotowi. I byliśmy.

Poznaliśmy wspaniałych ludzi. Chemia przyciągania, magnetyzm w spojrzeniu. Od razu wiedzieliśmy, że znajomość będzie miała swój dalszy, zmysłowy ciąg.

W głowie totalny luz. Czułam się kochana i bezpieczna. W twoich oczach widziałam akceptację i tobie również okazywałam zrozumienie dla chęci realizacji fantazji, które od dawna wywoływały burzę myśli. Nasi towarzysze nocy nadawali na tych samych erotycznych częstotliwościach. Było cudownie.

***

Aż nadszedł poranek. Budząc się, pragnęłam od razu twej bliskości, ciepła przytulenia, ale ty byłeś daleko. I to nie o przestrzeń chodzi, ale o dystans jaki się wytworzył między nami. Nie odwzajemniałeś uśmiechu, muśnięcia dłoni, zagajenia rozmowy. Zamknąłeś się w sobie, tak jak zamknąłeś za sobą drzwi, udając się na długi spacer. Rzuciłeś tylko na odchodne – muszę to wszystko przemyśleć. A ja zastanawiałam się, co zrobiłam źle…

Wróciłeś. W jeszcze gorszym humorze. Robiąc porządek w kuchni, tłukłeś garnkami tak głośno, że aż pies się schował w swym kojcu. Nie wytrzymałeś i zacząłeś krzyczeć – dlaczego mu na to pozwoliłaś? Dlaczego jemu na to pozwoliłaś, a mi nigdy nawet nie dałaś spróbować? W czym on był lepszy ode mnie?

Próbowałam złożyć wykrzykiwane słowa w całość.

Kochanie, usiądźmy na spokojnie i porozmawiajmy, bo naprawdę nie wiem o co ci chodzi.

– Nie wiesz, nie wiesz. Tylko udajesz, że nie wiesz. Jemu to dupy dałaś, ale jak ja kiedyś chciałem namówić cię na seks analny, to odtrąciłaś mnie. Mówiłaś, że się boisz, że to może boleć, a obcemu facetowi pozwoliłaś sobie wsadzić kutasa do tyłka. Jesteś hipokrytką, nie mogę na ciebie patrzeć. Dostałaś to, co chciałaś, więc wróć do niego po ponowne zerżnięcie. Teraz nawet nie chcę na ciebie patrzeć.

***

Mijały ciche godziny. Godziny przemieniły się w dni, a ty wciąż nie chcesz mnie wysłuchać. Więc pozwól, że napiszę ci, co czuję.

A czuję strach i niedowierzanie. Lęk, że coś, co mogło być początkiem wspaniałej przygody, stanie się początkiem końca naszej miłości. A przecież jesteśmy ze sobą już kilkanaście lat. Cudownych kilkanaście lat, pełnych wzlotów, jak i życiowych upadków. Lecz każdą przeszkodę pokonywaliśmy wspólnie.

Pozwalając sobie na swing, postanowiłam pozbyć się wszelkich ograniczeń, odkryć siebie na nowo. Tamtej nocy, z tymi ludźmi, byłam nieziemsko zrelaksowana. Widziałam, jak dajesz rozkosz innej kobiecie i ten widok wywołał u mnie podniecenie, o nieznanej wcześniej skali. I kiedy mój kochanek zaproponował seks analny, pomimo wielu obaw, chciałam się oddać całkowicie seksualnej ekstazie. Czy było mi dobrze? Było z pewnością inaczej. Kiedy minął chwilowy ból i spięcie mięśni, zaczęłam czerpać z tego rozkosz. Wierz mi jednak, że nie zrobiłam tego, ani na złość tobie, ani żeby tobie coś udowodnić. Po prostu oddałam się słodkiemu zapomnieniu, a moje ciało, na tamten moment, na tamten moment, było gotowe na takie doznanie.

Dlatego nie odsuwaj się ode mnie, nie udawaj, że mnie nie zauważasz. Przez twoją reakcję mam chęć skończyć całkowicie ze światem swingu. Skasować wszystkie profile, usunąć wirtualną tożsamość, wyczyścić grono znajomych. Tylko po co, skoro tak naprawdę wystarczyłoby, abyś pozwolił mi dojść do słowa.

To nie tak jak myślisz, że pozwalając jemu na coś innego, tobie tego zabraniam.

On był dodatkiem do upojnej nocy, ty zaś jej kwintesencją.

Ty jesteś moim mężem, przyjacielem, najlepszym kochankiem. I to ciebie kocham, nikogo innego.

Tekst: Luiza

Fot. Xusenru

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/zrozum-ze-tego-chce/

Lubisz to, co robimy? Niech inni też się o nas dowiedzą :)
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme