A GDYBY TAK DAĆ SIĘ USŁYSZEĆ?

Za nami kolejny krok w poszerzaniu świadomości na temat dojrzałego i zmysłowego swingu. Doprawdy nie przypuszczaliśmy, że kiedyś nastąpi taki moment, że będziemy zaproszeni do radia, że będziemy opisywać erotyczne gadżety, że nawiążemy recenzenckie współprace z wydawnictwami oraz, że sami będziemy otrzymywać propozycje wydawnicze pod kątem wydania własnych publikacji. To cieszy, gdyż świadczy, że nasz głos staje się coraz bardziej słyszalny. Ale to, co jest dla nas najistotniejsze, to fakt, że możemy pisać/mówić o swingu w naszym wydaniu. Nasyconym erotyką oraz emocjami.

Znowu w Warszawie

Co można robić w poniedziałkowy poranek? Z pewnością napić się filiżanki pysznej kawy, by nazbierać sił na nadchodzący tydzień. A my czekaliśmy pod warszawską redakcją Chillizet na nasze pierwsze radiowe wystąpienie. Tak, znów byliśmy w Warszawie. Znów nieplanowo i spontanicznie, bo decyzję o przyjeździe podjęliśmy w piątkowy wieczór. W sobotę już mknęliśmy na podbój stolicy, ale tym razem pod kompletnie innym względem. Jak nie my – odpuściliśmy wizytę w klubie, bo chcieliśmy spędzić czas kompletnie inaczej. Ze sobą i z dawnymi znajomymi. Wreszcie wybraliśmy się na bulwary wieczorową porą, bawiąc się do wschodzącego nowego dnia. Połaziliśmy po Pradze, odkrywając nieznane tajemnice jeszcze bardziej tajemniczej dzielnicy (Natalia, wybacz, że się nie odezwaliśmy, ale wiedzieliśmy, że nam nie przebaczysz, gdybyśmy rano Cię obudzili po sobotniej imprezie w Euphorii. Nadrobimy następnym razem – obiecujemy). Swoim zwyczajem poszliśmy do kina… na bajkę (bardzo polecamy „Naprzód” – niesamowita animacja dająca wiele do myślenia). Co tu dużo pisać – spędziliśmy razem cudne momenty, na które na co dzień mało kiedy mamy czas. No i nadszedł poniedziałek.

Przed mikrofonem

Czy się stresowaliśmy? Jak cholera! I to z wielu względów. Obawialiśmy się, jak wypadniemy siedząc przed mikrofonem. Chociaż mamy pewne doświadczenie medialne, to jednak po raz pierwszy mieliśmy okazję mówić o tym, co jest nam najbliższe – o blogu i o swingu postrzeganym z naszej perspektywy. A wiecie, że jak na czymś Wam bardzo zależy, to wtedy nerwy dają o sobie znać ze zdwojoną siłą. Na szczęście, prowadzący Jeremi okazał się być wyluzowaną osobą, i jego luz udzielił się także nam. Kolejna obawa – nagranie swoich głosów to następny etap odsłaniania kim naprawdę jesteśmy. Czy ktoś nas rozpozna? Jak zostaniemy odebrani przez słuchaczy? Czuliśmy się zupełnie jak przed pierwszą randką, kiedy pojawia się lawina obaw – spodobamy się czy nie? Ach, rodzących się pytań nie było końca. Ale stwierdziliśmy, co tam – raz się żyje. Jeżeli mamy się rozwijać, to przecież nie możemy stać w miejscu. Prawda?

Jak wypadliśmy? Możecie to ocenić sami słuchając podcastu:

Gdy siebie odsłuchaliśmy, to dość krytycznie podeszliśmy do audycji. Wydawało nam się, że głos nam lekko drżał, a słowa uciekały w otchłań niebytu, ale koniec końców – byliśmy zadowoleni. Wreszcie mogliśmy o swingu nie tylko pisać, ale również opowiedzieć! Mały sukces na liście „do zrobienia”.

A gdyby tak dać się usłyszeć?

A teraz bardzo chcieliśmy podziękować Wam Drodzy Czytelnicy. Wasze słowa wysyłane w prywatnych wiadomościach oraz zostawione w komentarzach umocniły nas w przekonaniu, że może warto zrobić własny kanał z podcastami? Wówczas bylibyśmy jeszcze bliżej Was, a Wy moglibyście odsłuchiwać nas, kiedy tylko byście mieli na to ochotę. Co Wy na to? Takie luźne rozmowy o swingu, obalające panujące stereotypy i ukazujące, jak piękna jest wymiana nie tylko cielesna, ale i duchowa. Oczywiście wprowadzilibyśmy pewną cykliczność, na przykład raz na miesiąc bądź dwa miesiące byście nie mieli przesytu naszymi osobami. Pomyślcie, czy podoba Wam się ten pomysł. Jeśli tak, to kupujemy mikrofon i działamy!

Pozdrawiamy

Luiza i Eryk

Fot.: Swing With Me

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/inna-perspektywa/

Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme