“CZĄSTKI ELEMENTARNE” – RECENZJA

To jest jedna z tych książek, które jednocześnie intrygują oraz irytują. Czytając “Cząstki elementarne” Michela Houellebecq`a raz miałam ochotę rzucić nią o ścianę, by potem z ciekawością powrócić do czytania. A to świadczy, że tę powieść warto przeczytać, by móc zinterpretować ją na własny sposób.

Pewnie nie sięgnęłabym po “Cząstki elementarne”, gdyby nie jedna z rozmów w… klubie swingerskim. Tak, tak, dobrze czytacie. To był jeden z tych wieczorów, kiedy rozkosz intelektualna wzięła górę nad zaspokojeniem fizycznym (czytaj: INNE ZASPOKOJENIE), a seks pojawiał się w rozmowach, jako literacki łącznik odmiennych opowieści. To było fascynujące przeżycie. I gdy tylko usłyszałam o historii Houellebecq`a od razu pobrałam ją sobie na czytnik.

Dwie skrajności

Powieść ma dwóch bohaterów: braci Brunona i Michela. Pierwszy z nich to mężczyzna przeżywający erotyczny kryzys wieku średniego. Podniecają go nastolatki i łatwe kobiety. Dużo by chciał, ale podczas zbliżenia albo nie może podołać wyzwaniu albo kończy je za szybko. Dlatego masturbacja nie jest mu obca. Drugi – to totalne przeciwieństwo. Naukowiec pasjonujący się biologią molekularną, dla którego seks mógłby nie istnieć. Interakcje międzyludzkie postrzega z perspektywy podstawowych praw fizyki, biochemii i biologii. Świat nauki zdecydowanie wygrywa ze światem uczuć i emocji.

Powieść francuskiego autora ponoć wywołała niemały skandal. Dla wielu środowisk była nie do przyjęcia ze względu na śmiałe sceny erotyczne oraz obrazoburcze poglądy.

“Starzejące się samotne kobiety łykają środki uspokajające, ćwiczą jogę, chodzą do psychologów; żyją do późnej starości i bardzo cierpią. Sprzedają ciało, które osłabło, zbrzydło; wiedzą o tym i przez to cierpią. A jednak nie rezygnują, nie potrafią zrezygnować z pragnienia, żeby ktoś je pokochał. Padły ofiarą iluzji i tak będzie do końca. W pewnym wieku kobieta zawsze jeszcze może ocierać się o jakieś kutasy lecz już nigdy nikt jej nie pokocha, to niemożliwe. Tacy są mężczyźni i tyle.”

To jaki jest ten świat?

“Cząstki elementarne” to śmiała próba opisania współczesnej cywilizacji. Z całą jej brzydotą, prostotą i obojętnością na drugiego człowieka. Ludzie zbliżają się i oddalają od siebie niczym cząstki elementarne pchane do czynu poprzez naukowe zależności. Seks jest potrzebny do wymiany płynów, zaspokojenia zwierzęcych instynktów. I dzieje się tak aż do późnej starości.

“Na tym prawdopodobnie polega starość: reakcje uczuciowe tracą na intensywności, rzadko się zachowuje urazy, rzadko się odczuwa radości; człowiek interesuje się przede wszystkim funkcjonowaniem swoich organów, ich niepewną równowagą.”

Od biofizyki po swing

Można się z tym zgadzać bądź nie. Z pewnością opisy akademickich analiz nie należały do najłatwiejszych w czytaniu. Prawdę mówiąc, kilka fragmentów z premedytacją pomijałam, gdyż język w jakim były one przedstawiane w ogóle do mnie nie przemawiał. Wolałam skupić się na aspektach bardziej dla mnie interesujących, a zwłaszcza tych dotyczących… środowiska swingerskiego:

“W tym środowisku większość kobiet masturbowała mężczyzn brutalnie, bez krztyny delikatności. Ściskały o wiele za mocno, trzepały chujem z głupkowatą furią, prawdopodobnie chcąc naśladować aktorki porno. Być może to wygląda widowiskowo na ekranie, ale w rzeczywistości wrażenia dotykowe są raczej średnie, a nawet bolesne.”

Słuszność cytowanego akapitu potwierdzam w imieniu swoim, jak i męża. Wielokrotnie podczas spotkań, kochanki Eryka próbowały w oralnych pieszczotach ukazać swoją bezpruderyjność. Tylko zamiast uciechy, oferowały mu ból. A przecież mężczyzna też lubi delikatność.

W „Cząstkach elementarnych” odnajdziecie również opis rozpustnej miejscowości Cap d`Adge wraz z jej ukrytymi plażami. Nas tam jeszcze nie było. Czemu? Nie mam pojęcia. Zazwyczaj destynacje podróży same nas przywołują, ale na pewno jeszcze zawitamy nad to francuskie wybrzeże.

“W praktyce każda z par znajdujących się na przestrzeni oddzielającej linię wydm od brzegu wody może na oczach wszystkich podjąć inicjatywę zbliżenia; często to kobieta masturbuje swojego towarzysza lub mu obciąga, mężczyzna odwzajemnia się z nawiązką; Sąsiednie pary niezwykle uważnie obserwują te pieszczoty, podchodzą bliżej, by lepiej się wszystkiemu przyjrzeć, wkrótce potem idą za tym przykładem. I tak od pierwszej pary w krótkim czasie rozchodzi się po całej plaży niezwykle podniecająca fala pieszczot i rozwiązłości.”

Czy obecnie prawda to czy fikcja? – o tym będziemy musieli się przekonać. Ale jeżeli Wy znacie to miejsce, to zostawcie swoją opinię o nim w komentarzu!

„Cząstki elementarne” to nie jest łatwa literatura. Zdecydowanie trzeba mieć na nią nastrój i determinację, aby przebrnąć przez mniej interesujące fragmenty, lecz jest to powieść namawiająca do refleksji nad kwestią dokąd zmierza nasze życie i czy jesteśmy w nim szczęśliwi.

Tekst: Luiza

Ze specjalną dedykacją dla B.

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/male-ptaszki/

Książka jest dostępna w wersji papierowej (TUTAJ) oraz jako e-book (TUTAJ).

Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme