Site Loader

W dniach 7 – 8 czerwca 2024 odbyły się w Warszawie targi Erochain. To były dla nas bardzo intensywne dni, nasycone spotkaniami, inspirującymi rozmowami i dyskusjami, udziałem w panelach i warsztatach. Natomiast pozostaje jedno kluczowe pytanie – czy to przedsięwzięcie odniosło sukces?

Trochę o branży porno

Chcieliśmy wziąć udział w jak największej ilości paneli i warsztatów, choć było to niemożliwe, gdyż zaziębiały się ze sobą, zatem trzeba było stanąć przed trudnym wyborem. Piątek rozpoczęliśmy od warsztatu „Jak z amatorskiego porno stworzyć dochodowy biznes” prowadzonego przez Owiaks, czyli przez Yuli i Mateo Owiak.

Od samego początku chcieliśmy być amatorami i podążać własną drogą, bo wtedy robisz to, co chcesz, jak chcesz i kiedy chcesz. Masz niezależność – opowiadali.

Owiaks

 

Ich pomysł na biznes w sferze porno wziął się od… lockdownu w czasach COVID-19. Zamknięcie w domu uruchomiło nowe pokłady kreatywności i tak krok po kroku uczyli się funkcjonowania w tej niełatwej branży.

Czy da się przygotować mentalnie na reakcje innych na to, co robisz? Nie da się. Dopóki nie skonfrontujesz się z rzeczywistością, nie jesteś na nią gotowy. Ale to jest też dobre lustro do przyjrzenia się sobie i zobaczenia, jak reagujemy na komentarze i zachowania innych. Jeżeli chcecie być rozpoznawalni, to musicie mieć świadomość, iż to odbije się na waszym życiu, znajomych, rodzinie. Tego się nie da uniknąć.

Yuli i Mateo podczas warsztatów dzielili się wiedzą na temat możliwości zarabiania w sieci poprzez tworzenie materiałów dla dorosłych: stawki za wyświetlenia, filmy na zamówienie, platformy zamknięte, jak OnlyFans czy LoyalFans, licencjonowanie filmów, sprzedaż materiałów na własnej stronie internetowej. Opcji jest wiele. Choć my nie planujemy pójścia tą ścieżką, co Owiaks, to ciekawie się słuchało ich historii o sukcesach, jak i trudnych momentach w ich aktorskiej karierze.

Podsumowanie? Super jest to robić, ale pamiętajcie, że nawet duże pieniądze nie są warte tego, by robić coś wbrew sobie – zakończył Mateo.

Niebawem na blogu ukaże się wywiad z Owiaks. Musimy przyznać, że bardzo sympatyczna z nich para. Widać, że to, co robią, sprawia im frajdę, a o swoich perypetiach opowiadali szczerze i z humorem. Nie tworzyli dystansu w rozmowie, wręcz go skracali, a to się ceni.

Nieco o swingu

Nie ukrywamy, że jednym z najbardziej wyczekiwanych przez nas tematów warsztatów, był ten o swingu. Wiadomo, to jest „działka”, w której mamy najwięcej do powiedzenia, gdyż jest to nasz styl życia. Warsztaty „Jak zaprosić partnera_kę do swingers clubu?” prowadzone były przez Swingolożkę, z którą do tej pory znaliśmy się jedynie wirtualnie. Początkowo spotkanie miało charakter wykładu. Swingolożka opowiadała o tym, jak istotne jest ustalenie normy partnerskiej, o tym, że można być osobami monoromantycznymi, ale równocześnie poliseksualnymi, zaś na koniec zaprosiła uczestników do ćwiczenia, by znaleźli w sobie odwagę, by podejść do nieznanej sobie osoby i spróbować opowiedzieć jej, o tym: co lubię w seksie oraz o tym, czego pragnę. Choć była wyczuwalna niepewność, bo zawsze jest ta trudność w stylu kto zacznie, to całkiem duża grupa ludzi wzięła udział w tym, z pozoru tylko łatwym, ćwiczeniu. Piszemy z pozoru, bowiem opowiadanie o swoich potrzebach i pragnieniach, to jedna z najtrudniejszych barier do pokonania. Wiemy coś o tym.

Swingolożka

O związkach otwartych

Pozostajemy w tematyce otwartych związków. Warsztaty „Otwarte Związki – Szanse i Zagrożenia” prowadziła Patrycja Wonatowska – seksuolożka oraz współzałożycielka Instytutu Pozytywnej Seksualności. W pierwszych zdaniach swej prelekcji, Patrycja zapytała uczestników o to, czym jest miłość? Ze strony widowni padały różnorodne odpowiedzi, niektóre oczywiste, inne wręcz o literacką romantyczność zahaczające.

Bez rozmowy, bez ustaleń, nie ma relacji. Teraz rzadko się zdarzają monogamiczne związki na całe życie. Obecnie definiuje się zjawisko seryjnej monogamii, czyli wchodzimy w jeden związek, kończymy go i wchodzimy w następny. Często zapominamy też, że jesteśmy istotą seksualną. Otwarcie relacji pozwala na nowo doświadczać swojej seksualności oraz odkrywać sensualność. Otwarte relacje uczą też, jak się komunikować, wyznaczać granice i definiować potrzeby – opowiadała Patrycja.

Z tą seksuolożką o niesamowitej energii również niedługo będziemy kontynuować na blogu rozmowę o otwartych związkach, gdyż tego tematu nie da się zamknąć w kilku zdaniach. Zdecydowanie nie.

Patrycja Wonatowska

 

O wibratorach i nie tylko

„Terapeutyczne zastosowanie gadżetów erotycznych” – to warsztat przygotowany przez seksuolożkę i psychoterapeutkę z Warszawskiego Instytutu Seksuologii i Psychoterapii – Magdalenę Smaś-Myszczyszyn. I na to spotkanie także bardzo czekaliśmy, gdyż z Magdaleną znamy się już od dłuższego czasu, oczywiście wirtualnie, a teraz mogliśmy poznać się na żywo. To osoba, z którą od pierwszych wymienionych zdań, wiedzieliśmy, iż nadajemy na tych samych falach. Uśmiechnięta, pozytywna, emanująca seksualną energią. Magdalena na warsztat przyniosła duuuuuuużo erotycznych gadżetów: wibrujących, zasysających, penetrujących. Dla każdego, coś miłego – dosłownie! Samo rozpakowywanie ich było czasochłonne, ale warto było czekać. Magdalena zdradziła tajniki, jak rozpoznać dobry wibrator. Okazuje się, że wibrator o właściwych wibracjach powinien… podskakiwać! Jeżeli natomiast obraca się on wokół własnej osi, to znaczy, iż wibracje mają niewłaściwą częstotliwość. Magdalena opowiadała o tym, jak korzystne dla zdrowia jest używanie erotycznych zabawek, gdy robi się to w zgodzie z potrzebami organizmu, jak i z odpowiednią wiedzą. Z Magdaleną mamy w planach poruszenie na blogu tematu nagości, w szerokim jej aspekcie, ale do tematu terapeutycznego zastosowania erotycznych gadżetów także wrócimy, bowiem w sieci za mało jest rzetelnych źródeł informacji w tym zakresie. A Magdalena o gadżetach opowiadać potrafi, jak mało kto!

 

SEX & SPIRIT czyli wzmianka o tantrycznych odkryciach

OM… czyli co to znaczny. Dzisiaj prasłowo jest nie mniej znane jak asana lub mantra, czyli słowa wywodzące się z praktyk duchowych i religijnych, mających swój początek w buddyzmie i hinduizmie. Jak się pewnie domyślacie pierwszy panel dyskusyjny odbywający się na głównej scenie poświęcony został tantrycznemu podejściu do strefy cielesnej połączonej z duchową. Panel prowadził trener rozwoju osobistego Arkadiusz Hezler, zgłębiający i zapraszający do świata ezoteryki i niezliczonej ilości praktyk tantrycznych, który jak sam powiedział pozwala poznać i zrozumieć więcej. W dyskusji udział brały również trzy bardzo intrygujące i przebojowe kobiety, a mianowicie Hanna Darmas (która sama określa się jako nauczycielka, choreoterapeutka, joginka, tancerka, psychoterapeutka), Karo Akabal (o której można usłyszeć, iż jest założycielką Sex & Love School, trenerką przyjemności i intymnej komunikacji w związkach, propagatorką świadomej edukacji seksualnej) oraz Sylwia Kępa (określająca się jako holistyczna seksuolożka, pedagożka, edukatorka seksualna). Panel pozwolił zrozumieć, iż sama seksualność, podniecenie i spełnienie niejednokrotnie jest wynikiem nie tylko cielesnych, uciech a pieszczoty ducha. Z wypowiedzi Sywli Kępy można było usłyszeć, iż jej samej pod przewodnictwem Karo Akabal wejście w świat tantryczny pozwolił na przegnanie demonów przeszłości i odkrycie swojej kobiecości. Z dumą i pełną miłością mówiła o swojej „cipce”, jak o dobrej przyjaciółce, o którą nauczyła się pieczołowicie dbać i odczarować jej złe spostrzeganie. Dużo czasu poświęciła na mówieniu o terapeutycznym wykorzystaniu tantry, celem rozkwitu ciała, ducha i własnej seksualności. Jej przykład potwierdza, że traumy z przeszłości da się przegnać w zapomnienie, po czym można pozwolić sobie na rozkwit świadomego ja. Ważnym i bardzo głębokim podczas jej wypowiedzi było czytelne wsparcie ze strony Karo, która jednocząc się z Sylwią uchwyciła ją za dłoń dzieląc się swoim własnym spokojem i radością. Był to, mały lecz znaczący i silny gest.

Panel Sex&Spirit

Nie moglibyśmy zapomnieć o słowach i udziale w dyskusji Hanny Darmas. Kobieta energiczna, żywiołowa, emanująca nieposkromioną seksualnością. Prawie każda jej wypowiedź był dopełniona ruchem ciała, czy wymownym gestem. Mimo, iż prowadzący podkreślał, że w tantrze mówimy o Joni i Linga (indyjskie określenie żeńskich i męskich organów płciowych) słowo „cipka” z dumą i pewnością padało z ust Hanny, tak jak i Sylwii. Pięknie podkreślało to fakt pewności i braku skrępowania. Hanna bardzo pozytywnie odnosiła się do seksu, jego wymiernych skutków dla ducha jak i ciała. Mówiąc o masturbacji i penetracji, sama aż drżała lub wymownie rozkładała nogi w geście otwartości. Naprawdę mówiła o tantrze, seksie i seksualności pełnią siebie.

Zgodnie z opisem organizatora, iż mistycyzm od wieków był nieodłączną częścią naszej egzystencji pozwalającej na głębsze połączenie z rzeczywistością transcendentną, panel nie odnosił się wprost do tejże tezy, lecz pozwolił poznać inne głębsze ale też nurtujące spojrzenie na seksualność, duchowość i cielesność człowieka jako jednostki ale też większej społeczności. Z pewnością odezwiemy się do panelistek, aby pozwoliły nam podzielić się z wami większą wiedzą i doświadczeniem o tantrycznym podejściu do miłości i cielesnych doznań.

 

O BDSM i FEMDOM oraz krótko o zdradzie

Na targach nie zabrakło tematyki związanej z BDSM i Femdom. W panelu prowadzonym przez edukatorkę Klaudię Latosik udział wzięły: Evil Women z Fetish Chateau oraz Lady G. Dominy opowiadały o historiach z ich poddanymi, o aspektach zaufania oraz bezpieczeństwa. Naszą szczególną uwagę przykuła idea dominacji tantrycznej praktykowanej przez Lady G.

Panel dyskusyjny o BDSM i Femdom

 

Dominacja tantryczna to uważność, praca z oddechem. Należy jednak pamiętać, że sesja może mieć aspekt terapeutyczny, ale nie powinna zastępować terapii, gdy ktoś mierzy się z jakimś problemem” – opowiadała Lady G. Uwielbiam, gdy podczas sesji zmienia się głos. Jak wszystko się uwalnia i kiedy można być naprawdę sobą – kontynuowała.

W nadchodzący weekend 14-16 czerwca, Lady G. organizuje wydarzenie Tantranatrix – chętnych odsyłamy tutaj.

Lady G

Wysłuchaliśmy też szybkiego wystąpienia Franka Rumaka, znanego szerszej publiczności z programu „Love Island” na temat zdrady i radzenia sobie z nią, ale jego przemówienie było nad wyraz krótkie, gdyż trwało ledwo ponad 20 minut. Choć Franek posiada niewątpliwy urok osobisty, to jednak jego prezentację trudno było nazwać warsztatami. Ot, taka prelekcja na temat osobistych przeżyć.

Franek Rumak
To była petarda!

Ostatnie, piątkowe warsztaty poprowadziła Lena Polański. Zatytułowane były: „Sekrety skutecznego promowania i sprzedaży treści 18+ na social mediach: strategia, która zarobiła mi miliony”. Lena Polański to aktorka, producentka i influencerka w dziedzinie treści dla dorosłych. I musimy powiedzieć otwarcie – jej warsztaty to był prawdziwy sztos. Ilość informacji i praktycznych wskazówek dotyczących zamieszczania treści w mediach, przyprawiała o zawrót głowy. Lena w tak konkretny sposób przedstawiała funkcjonowanie internetowych algorytmów, że wreszcie zrozumieliśmy, co robimy źle i co możemy naprawić. Już dawno nie byliśmy na tak efektywnym szkoleniu.

Lena Polański

Ponadto, Lena po zakończonych warsztatach, usiadła wśród zgromadzonej widowni i cierpliwie oraz rzeczowo odpowiadała na nurtujące uczestników pytania. I to aż do momentu, kiedy zostaliśmy poproszeni o opuszczenie hali, gdyż trzeba było ją zamknąć. Nie dość, że zawsze wyganiają nas z klubów swingerskich, to jeszcze i z targów nas o to proszą. Spotkanie z Leną zapamiętamy na długo. Dała nam wielką motywację do rozszerzenia naszej działalności. Potrzebowaliśmy i takiej wiedzy, jak i kopniaka motywacyjnego. Jej zdanie: Opinie innych ludzi nie zapłacą twoich rachunków dodajemy do ulubionych.

Lena Polański

Ze względu na ograniczony czas nie mogliśmy brać udziału we wszystkich wydarzeniach podczas targów, jak w panelu „Kobieca energia w show-biznesie”, czy warsztatach poruszających aspekty zaspokajania pragnień w relacjach i seksie, jak również dojrzałej sztuki kochania czy zabiegów estetyki urogenitalnej”, ale mamy nadzieję, że materiały z tych wystąpień zostaną udostępnione i będzie możliwość zapoznania się z nimi. Ponieważ ważniejsze dla nas było korzystanie z merytorycznych treści, to z prezentowanych show na scenie głównej widzieliśmy jedynie pokaz mody Naked Privileged oraz pokaz go-go wykonaniu Red Rabbit Club. Było widowiskowo i było na co popatrzeć. Jak to zwykle podczas show bywa.

Pokaz Naked Privilege

 

Pokaz Red Rabbit

A jak zakończył się wieczór? Wyśmienicie. Dzięki targom odkryliśmy dla nas nowe klubowe miejsce w Warszawie – La Pose. Fajna energia, fajni ludzie. Bawiliśmy się do rana. W zasadzie niepotrzebnie kładliśmy się spać 🙂

Na tym zakończymy część pierwszą relacji, gdyż nie chcemy przesadzać z ilością treści. W kolejnej części opiszemy sobotnie wydarzenia, przedstawimy wam nietuzinkowe osoby, które mieliśmy okazję poznać, jak również opiszemy nasze wrażenia dotyczące strefy wystawców oraz postaramy się dokonać subiektywnego podsumowania dotyczącego organizacji warszawskich targów.

Tekst: Luiza i Eryk

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/erochain-expo-2024/

___

Teraz Twoja kolej! Dołącz do naszej swingerskiej społeczności!

Facebook: https://www.facebook.com/SwingWithMeBlog/

Grupa na FB: https://www.facebook.com/groups/164573377243615

Discord: https://discord.gg/sthJtZnXfZ

Instagram: https://www.instagram.com/newswingwithme/

Zbiornik: https://zbiornik.com/Swing_with_me_blog

Newsletter: https://swingwithme.pl/newsletter/

___

Jeżeli masz ochotę wspierać nas w tym, co robimy – to możesz zrobić to tutaj:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Dziękujemy!

Niech inni też się o nas dowiedzą :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *