JUŻ NIE ZAPOMNISZ O MNIE

Zapomniałeś już o mnie czy wciąż jeszcze wspominasz, jak delikatnie odchyliłam materiał opinającej sukienki, kierując dłoń w stronę rozgrzanych ud? Widziałeś w moim spojrzeniu, że mam ochotę na więcej. Nie później, w twojej wymuskanej wizją projektanta wnętrz ekskluzywnej kawalerce, w sam ran na jedną noc. By się nie rozgościć zbytnio i nie szukać czegoś trwałego w czymś co było tak ulotne. Chciałam ciebie teraz. Już, nagle, gwałtownie. Byś podszedł do baru, stanął tuż obok mnie i wsunął palce pod koronkowe stringi i doprowadził mnie na skraj zakazanej rozkoszy.

Ludzie stojący obok nas są nieświadomi, tego co się z nami dzieje. Myślą, że przymykam oczy z rozbawienia z żartu, który rzekomo mi przed chwilą powiedziałeś. A ja czuję, jak kolana się pode mną uginają, a bielizna lepi od namiętności.

Aktorzy niemego teatru. Mimowie ekstazy.

***

Zaczyna przybywać osób zarówno na parkiecie, jak i w kolejce do barmana. Robi się tłoczno, ciasno, jeszcze bardziej pożądliwie, a ja mam ochotę stanąć pośrodku sali i wykrzyczeć, jak bardzo jest dobrze. Wejść na scenę przeznaczoną dla dj`a i tancerek, podwinąć wymiętą sukienkę i dać ci cipkę do wylizania. Żeby wszyscy patrzyli, jak świdrujący język zagłębia się w wilgoć bez dna, jak twa broda ocieka mym pożądaniem, jak daję się ponieść fantazjom, o których inni nawet nie mają odwagi śnić w samotności.

Szepczę ci do ucha – zrewanżuję się. I prowadzę do męskiej toalety. Bez żadnego wstydu przyjmuję spojrzenia mężczyzn, podążających z zazdrością za naszym duetem. Oni wiedzą, co zaraz się wydarzy. Oni już to widzą, jak rozpinam ci spodnie i wypełniam miękkie gardło twardą męskością.

***

Dobrze smakujesz. Mam ochotę ssać cię łapczywie, nawilżać śliną, otulać wargami. Zostawiam ślady czerwonej szminki, zaznaczając, że w tej sekundzie jesteś mój i tylko mój. Jutro będzie następny, pojutrze kolejny, ale czy to teraz się liczy? Nie. Najważniejsza jest przyjemność.

Zastygasz mi w gardle. Nie chcesz jeszcze kończyć naszej zabawy, ale ja doskonale wiem o czym myślisz. Jednym ruchem ściągam niepotrzebną przeszkodę do spełnienia. Stringi lądują na podłodze, a ja jestem cała dla ciebie.

Opierasz mnie o chłodne kafelki i wyciągasz niesforną pierś wymykającą się spod ciężaru ubrania. Przygryzasz sutek. To boli, ale ten ból jest wyzwalający. Pragnę więcej. Gryź, szarp, duś. Oddaję się w twoje władanie. Napierasz na mnie sztywnym penisem. Znów mam dziki apetyt na obciąganie. Zachłysnąć się spermą, poczuć ją w krtani. Lecz nie pozwalasz mi na to, tylko wbijasz się w gorące wnętrze. I rżniesz, zwierzęco rżniesz.

***

Nie widzisz we mnie przyszłej żony, czy kochanki z szansą zostania na dłużej. Dostrzegasz we mnie jedynie cielesną powłokę służącą do pieprzenia, pojemnik na zużyte nasienie, szmatę do wytarcia brudów sumienia.

Nie interesuje cię kim jestem, z kim byłam, a jeszcze mniej – z kim będę. Po wszystkim będziesz mnie unikał albo wyzywał od kurew. Zapewne spotkam cię pewnego dnia podczas zakupów w supermarkecie. Ja będę szukała składników do przygotowania obiadu dla jednej osoby, ty zaś będziesz uzupełniał rodzinną lodówkę w zdrowe produkty dla żony będącej w drugiej ciąży. Miniemy się bez słów i każde pójdzie w swoją stronę, ale ty już nie zapomnisz o mnie. Będę częścią twej nieczystej przeszłości. Na zawsze.

Tekst: Luiza

Fot.: Alexey Marcov/Pixabay

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/zacisnij-mocniej/

Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme