KAŻDA MŁODOŚĆ POTRZEBUJE WSPARCIA

Co czyni zmianę? Potrzeba poprawienia swojego losu. Czymże jest potrzeba? Tchnieniem, od którego odbić się trzeba! Piękne i zacne słowa w historii się kryły: emancypacja, apercepcja, czy też ukontentowanie. I co z tego?

GENEZA

Pierwsze przełomy związane z pełną świadomą seksualnością człowieka miały miejsce w latach 1918-1939, dlatego też pytanie gdzie w dzisiejszych czasach się pogubiliśmy? Jako społeczeństwo, jako ludzie, jako jednostki? Rzekomo zaczęło się od szkolnej rewolucji. Dzisiaj obelżywym jest „seksualizacja dzieci”, lecz w złym tonie dobre są intencje skrywane. Każdy z nas był dzieckiem. Szukamy. Wpierw swojej tożsamości, lecz jest ona równie ważna w aspekcie psychicznym jak i fizycznym. Częste pytanie w obecnych czasach stawiane w różnych kulturach brzmi, w którym wieku należy rozmawiać z dzieckiem o potrzebach seksualnych, o formach samopoznania, o świecie dorosłych, który jest tak skrupulatnie skrywany przed dziećmi?

Moim zdaniem odpowiedź jest prosta, za każdym razem za późno. Jest to wynikiem niekoniecznie zbytniej otwartości i pewnej ciekawości podyktowanej naturą u człowieka młodego, lecz naszym (dorosłych) stanem niedojrzałym do rozmowy na ten temat z naszymi pociechami. Ostatecznie brzmi ona: Odpowiedni czas następuje, gdy dziecko zacznie pytać i szukać informacji na ten temat. Wprawny dorosły dostrzeże, w którym momencie dziecko zaczyna szukać dorosłości. Najgorszym jest jedynie fakt, iż pytając nieświadomie może zostać zranione, stłamszone, i to nie dlatego że zadało złe pytania, lecz w wyniku braku dojrzałości dorosłych jawiących się jako doświadczeni i mądrzy. Szkoda, że w dzieciństwie trudniej dostrzec tych starszych, lecz głupich, na których lepiej mieć baczenie.

DOŚWIADCZENIE

Pamiętam, gdy jako mały chłopak pierwszy raz spotkałem się z jawną pornografią. Był to typowy „Świerszczyk” chowany przez mojego Tatę na wysokiej i z założenia niedostępnej dla mnie szafie. Rzeczywistość była, jednakże bardziej brutalna. Dla chłopca w wieku lat 8 nieważnym było szukanie pism bardziej lub mniej stymulujących, lecz brat cioteczny (o ile tak można przyjąć dla prostszego opisu) starszy o kilka lat od ośmiolatka miał inne potrzeby. Sięgnął, pokazał, naopowiadał. Tak młody umysł tego nie rozumie, nie analizuje, nie ekscytuje się, jak również nie dostrzega dosłownie zawartych treści. Problemem uważam jest fakt, iż sami nie mając wsparcia od innych, szukając po omacku własnej seksualności popełniamy podobne błędy w zachowaniu względem najmłodszych bojąc się sami zrobić coś co będzie niezgodne z ogólnie przyjętymi standardami.

ROZTERKI

Pamiętam, także czas gdy pierwszy raz miałem prawdziwe wątpliwości. Powyższa sytuacja pozostała w pamięci nie wzbudzając we mnie jakichkolwiek emocji, nie była warta długiego rozpamiętywania. Może mój młody wiek przyczynił się do tego. Szczerze sam nie wiem, lecz opisując ją nie czuję złych ani dobrych emocji. Po prostu była. Nigdy nie odczuwałem potrzeby dzielenia się tą historią. W zasadzie, pisząc ten tekst przypomniała mi się ona, niczym przypadkowa retrospekcja chwil, o których już dawno zapomnieliśmy, a która pojawia się na bazie z założenia przypadkowych skojarzeń.

Przyjdźmy do sedna. Moim pierwszym, w pełni świadomym wahaniem związanym z moją seksualnością było dostrzeżenie, jak moje jądra pracują. Jak moszna wypełniona nasieniem faluje niczym wzburzona woda w sakwie. Od razu w głowie toczyły się irracjonalne pytania w postaci: „Gdyby, gdy zawżdy, a Ty?” Powiem Wam szczerze, iż wtedy po raz pierwszy poczułem potrzebę poszukania pomocy. Nie wiedziałem wówczas, iż jest to normalne u mężczyzny. Dla mnie jako nastolatka była to sytuacja nowa i (o zgrozo) niepokojąca. Mimo licznych wątpliwości zebrałem się na odwagę, aby zapytać najbliższych mi dorosłych co się ze mną dzieje.

SPOSTRZEŻENIA

Pytanie wywołało popłoch. Czułem się niezręcznie widząc dorosłych, którzy nie umiejąc wyjaśnić mi co tak naprawdę się dzieje w moim organizmie, dopiero po kilku dniach dali mi książkę, prawiącą o seksualności człowieka, niczym panaceum na piekące pytanie obecne i wszelkie inne, które nieopatrznie mógłbym zadać. Poczułem się zawstydzony i skrępowany. Jak się domyślacie nie zadałem już nigdy więcej pytań w owianym tajemnicą temacie. Dzisiaj jako dorosły człowiek wiem, że zachowanie ówczesnych w moich oczach dorosłych wcale nie wiązało się z dojrzałością z ich strony jakiej niegdyś potrzebowałem.

Tym samym będąc świadomym mężczyzną, który na szczęście swoje jak i partnerek, z którymi było mi dane się zbliżyć, wiem że będąc dociekliwym i intelektualnie rozbudzonym (gdyż uważam, że najpiękniejszy seks istnieje wtedy, gdy potrafi się korzystać z ciała, lecz i umysłu), poszukiwałem różnych informacji o akcie miłosnym. Moja dociekliwość kazała mi poznać różne aspekty seksualności.

Być może, gdyby na moje pierwsze wątpliwości ludzie ówcześnie dla mnie dorośli poprowadzili by mnie wedle własnych utartych schematów i po znanych im „torach” nie byłbym kim jestem, jednakże z perspektywy czasu wolałbym aby dorośli nie bali się pytań, a starali się odpowiadać szczerze i prawdziwie.

Ja miałem szczęście, a co gdyby młody chłopak lub dziewczyna natrafili na mniej racjonalne materiały? Tym bardziej teraz, gdzie w dobie internetu więcej znajdziemy negatywnych niż pozytywnych wzorców.

WNIOSKI

Uważam w całokształcie, iż pobudzenie człowieka przez pobudzenie zmysłów jest równoważnym do samoświadomości swojej cielesności. Tym samym mi się udało odnaleźć siebie, mimo iż ciągle szukam, lecz już bardziej szczegółowo. A co, z tymi którzy już nie będą umieli? W końcu każdy z nas był młody, a każda młodość potrzebuje wsparcia. Nie fizycznego, lecz psychicznego, które jednakże nierozerwalnie jest związane z tym pierwszym.

Reasumując, nie bójmy się pytań i próby odpowiedzi na nie, i nieważne kiedy zostaną zadane.

Mi tego niegdyś brakowało. A Wam?

Tekst: Eryk

Fot.: AndisBilderwerkstatt/Pixabay 

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/sexedpl-recenzja/

Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme