LUBIĘ BYĆ NAGA

Lubię być naga, niczym nieskrępowana.

Swobodą otulona, szczęściem wyzwolona.

Cieszyć się pieszczotą wiatru przenikającego przez ścianę.

Pozwalać piersiom na figlarne podskakiwanie.

Nie narzucać powściągliwości udom koronkowymi figami.

Niechaj rozchylają się zachęcająco, odkrywając to, co zarezerwowane tylko dla wybranych.

Celebrować kobiecość w krągłościach ujętą.

Wędrować opuszkami palców po zakrętach wytyczonych przez twój dotyk.

Przypominać sobie chwile uniesień, gdy ciało oddawałam we władanie kochanków.

Ich pieszczoty, pocałunki, delikatność ze zwierzęcym pożądaniem się mieszająca.

Oddechy połączone tym samym powietrzem, nadszarpnięte prześcieradło od zaciskania pięści z rozkoszy.

Nagość jest wyborem. Obowiązkowa jest przymusem, dobrowolna – świadomą decyzją o swoim jestestwie.

Lubię być naga, bo wtedy jestem sobą. Bez retuszu dopasowanej bielizny, bez ubrań ukrywających obietnicę tego, co pod spodem.

Nagość to odarcie z tajemnicy, by w pełni oddać siebie. Wystawić na wzrok namiętny, na czułość niecierpliwą. Na ocenę fizycznego dopasowania.

Nagość wymaga odwagi, akceptacji cielesnej powłoki nam nadanej, ale przez nas dopracowanej.

Nagość jest wstępem do zmysłowości.

I początkiem wolności.

Tekst: Luiza

Fot.: Swing With Me

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/uwiecznijcie-siebie/

Lubisz to, co robimy? Niech inni też się o nas dowiedzą :)
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •