„LUKIER” – RECENZJA

Malwina Pająk – czytam ją od kilku lat. Gdy napisze coś nowego, to zawsze kliknę na jej stronę i zagłębię się w jej myśli. Nie zawsze się z nią zgadzam. Chyba jest nawet pół na pół, bo po równo mnie inspiruje, jak i czasem drażni. Ale to w niej lubię – że jest jakaś. Że wywołuje emocje, że prowokuje dyskusje.

Tak szczerze, to ona była taką iskrą, do odważniejszego pisania. Pamiętacie moje pierwsze wpisy? Pewnie nie, bo przecież życie wciąż gna do przodu, ale podpowiem Wam, że były kompletnie inne niż te, które tworzę dzisiaj. Poprawne, grzeczne, ułożone. W stylu przepraszam, że piszę, ale muszę, bo inaczej się uduszę.

Bo kurwa musi być dobrą kurwą

Pamiętam jak pierwszy raz trafiłam na blog Malwiny, to otwierałam oczy ze zdumienia. Zadawałam sobie pytanie – jak ona to robi? Że jak rzuca w tekście kurwą, to ta kurwa idealnie tam pasuje. Nie jak tania dziwka spod latarni, tylko ekskluzywna escort girl, która zna się na swojej robocie i doskonale zna też swoją cenę. Zaimponowała mi tym. Że jak jest chujowo, to jest chujowo, a jak jest wspaniale, to nie brakuje jej słów, aby fajnie opisać ów stan radości i ekstazy.

Ale… Do jej literackiego debiutu podchodziłam jak pies do jeża. Bałam się powtórki z komercyjnego kiczu jaki teraz zalewa księgarniane półki. Napis na okładce „Dwie bohaterki, dwa różne światy, a w tle Polska wijąca się białą kreską, tętniącą korpożyciem, kolorowa imprezownia (…)” skutecznie przesuwał moment sięgnięcia przeze mnie po tę książkę. Przecież to już wszystko było. Znów będę czytać o tym jaka ta Warszawa zła, jak kusi spełnieniem marzeniem, by później pokazać środkowy palec, jak ludzie szukają ratunku w dragach dających chwilowy stan jestem królem świata, jak niszczeją w open space`ach gonieni dedlajnami, asapami i innymi fakapami, mieszając języki by brzmieć jeszcze bardziej profesjonalnie.

W końcu jednak nadszedł moment, kiedy „Lukier” trafił w moje ręce. I…

… kilka godzin później książka osiągnęła status przeczytanej.

Dwie, jedna…

Powieść ma dwie główne bohaterki: Ankę, która jest jedną z wiodących postaci w agencji medialnej. Kobietę złudnego sukcesu, której życie prywatne z każdym dniem zbliża się do związkowego dna. Piękne mieszkanie, lecz puste serce. Julkę, latającą na szmacie i obsługującą klientów w lokalu o chwytliwej nazwie Unisex. Z braku polepszenia się finansowych perspektyw, Julka postanawia zabawić się w dilerkę, poznając skryte oblicze stolicy. Losy tych dwóch kobiet przeplatają się, tworząc odrębną historię w tle. Choć różni ich wszystko: status społeczny, spojrzenie na życie, otwartość na świat, to znajdując się w jednym przedziale pociągu wiozącego ich do innego przeznaczenia, zauważają, że coś je jednak łączy. Zwątpienie? Obojętność? Próba znalezienia szczęścia?

Warszawa w „Lukrze” nie jest ani przekoloryzowana ani wybielona. Jest taka, jaka jest naprawdę. Z opuszczonymi żaluzjami, by nikt nie widział co się dzieje w czterech ścianach, z „exclusive private party”, gdzie ludzie nakładają maski cwaniactwa i bycia zajebistym w swej zajebistości. Gdzie…

… każdy może znaleźć to czego szuka. Tylko nie zawsze to się udaje.

Tak trzymaj!

Malwina – jeśli to czytasz, to chcę abyś wiedziała, że odwaliłaś kawał dobrej roboty. Chociaż na tytuł wybrałaś słowo lukier, to mistrzowsko pokazałaś, jak ta nasza Polska wręcz tym lukrem rzyga. Wpierw nakładając go na swoje oczekiwania wielkimi łyżkami, by potem czuć jaka gorycz kryje się pod tym zasłodzeniem. Pisz dalej, a biegając – wymyślaj fabułę na kolejne książki.

Tekst: Luiza

 

Książkę z 30% rabatem kupicie TUTAJ

 

Strona autorki: http://malvina-pe.pl/

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/facet-na-telefon/

Author:

Lubimy kawę. I to w każdej postaci. Także tej wirtualnej.

Mamy też marzenie, aby nasze zmysłowe opowiadania erotyczne przeniosły się na papierowe kartki i mobilne urządzenia.

Chcemy pisać. Dla Ciebie i dla innych. Możemy połączyć siły. Jeżeli najdzie Cię ochota, to zaprosisz nas kawę. A my odwdzięczymy się nowymi wpisami, a w przyszłości - piękną książką. Ba! Książkami!

Więcej informacji: https://swingwithme.pl/zapros-nas-na-kawe

Nasz profil na Ko-fi: https://ko-fi.com/swingwithme